By Nieznany - Ten plik jest pochodną pracą:  AGAD Gen. Wojciech jaruzelski 13 grudnia 1981.png, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=71164610

44  lata temu wprowadzono stan wojenny

Mijają 44 lata od wprowadzania przez komunistyczne władze w Polsce stanu wojennego. Prześladowania i ograniczenia swobód obywatelskich były wówczas codziennością. W Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL odbyła się uroczystość wręczenia działaczom opozycji niepodległościowej odznaczeń państwowych Krzyż Wolności i Solidarności.

13 grudnia 1981 rok. Niedzielny poranek. Radio milczało. Telewizja nie działała. O godz. 9.00 rządowe media wyemitowały przemówienie I Sekretarza Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, Wojciecha Jaruzelskiego.

Wojciech Jaruzelski, który stanął na czele samozwańczej Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, ogłosił wprowadzenie stanu wojennego w Polsce.

–  Rada Państwa, w zgodzie z postanowieniami Konstytucji, wprowadziła dziś o północy stan wojenny na obszarze całego kraju – powiedział Wojciech Jaruzelski.

Stan wojenny był wielką operacją wojskową. Na ulice polskich miast wyprowadzono formacje milicyjne i armię.

Dyskusje się skończyły. Władze zdecydowały się na zastosowanie nagiej przemocy. Stan wojenny przekreślał te wszystkie nadzieje społeczeństwa, które wiązano z porozumieniami społecznymi z 1980 r., a później z powstaniem i działalnością „Solidarności” – mówił dr Jarosław Neja z Oddziałowego Biura Badań Historycznych IPN w Katowicach.

Władza przymierzała się przede wszystkim do siłowej rozprawy z „Solidarnością”. W więzieniach przygotowano blisko 5 tys. miejsc. Internowaniom i represji przeciwstawili się obywatele. Robotnicy, górnicy i stoczniowcy podjęli strajki. Polacy nie pozwoli odebrać sobie wolności – zaznaczył dr Robert Derewenda, dyrektor Oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Lublinie.

Na Jasnej Górze, w polskich kościołach o tym mówił w imieniu narodu polskiego Jan Paweł II, ale o tym wiedzieli wszyscy Polacy, kiedy śpiewali: „Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie”. Te pieśni śpiewano właśnie w polskich kościołach – podkreślił dr Robert Derewenda.

Wśród tych, którzy nie dali się zastraszyć byli m. in. Michał Chmielewski, Piotr Kuczyński, Magdalena Minksztym czy ks. infułat Wiesław Kosek, który zabrał głos w imieniu odznaczonych w sobotę przez prezydenta Karola Nawrockiego Krzyżem Wolności i Solidarności.

Nie wystarczy, że się było porządnym. Nie wystarczy, że się nim jest. Trzeba być wiernym wartościom do końca, do ostatnich dni  życia – zaznaczył ks. Wiesław Kosek.

Uhonorowanie odbyło się w Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL, gdzie przed laty mieściło się mokotowskie więzienie na Rakowieckiej. W latach 80-tych władze więziły w tych murach blisko trzysta osób represjonowanych, związanych z działalnością antykomunistyczną.

Każde pokolenie Polaków stawało przed tym samym dylematem: bić się czy nie bić, i każde pokolenie Polaków od końca wieku XVIII podejmowało decyzję: bić się, bo o wolność trzeba się bić. Z tego powodu zasługujecie Państwo na najwyższy szacunek, uznanie, a wasze czyny muszą zostać zapamiętane – powiedział dr hab. Karol Polejowski, zastępca prezesa IPN.

Stan wojenny obowiązywał do 22 lipca 1983 roku. Nie jest znana dokładna liczba ofiar tamtych wydarzeń. Szacuje się, że w wyniku represji komunistycznych władz zginęło nawet ponad sto osób. Wielu zostało rannych i straciło zdrowie w wyniku prześladowań, pacyfikacji strajków i bicia podczas wielogodzinnych przesłuchań.

TV Trwam News

drukuj