fot. twitter.com/PomocKosciolowi

14-letnia chrześcijanka została uprowadzona w Pakistanie. Trybunał Sędziowski w Fajsalabadzie orzekł na korzyść porywacza

W Pakistanie muzułmanin uprowadził 14-letnią chrześcijankę. Dziewczynka została zmuszona do wyrzeczenia się swojej wiary i ślubu z porywaczem. Po raz kolejny na takie działania pozwala tamtejszy sąd.

W Pakistanie panuje ogromna bieda. Tragiczną sytuację chrześcijan pogłębił dodatkowo kryzys koronawirusa. Odmawia się im pomocy w postaci paczek z żywnością i środkami higienicznymi. Słyszą, że wsparcie zostało zakupione za jałmużny złożone przez muzułmanów. Islam jest dominującą religią w kraju.

Ten radykalny islam wielokrotnie zbierał już w Pakistanie tragiczne żniwo. Teraz doszło do porwania młodej 14-letniej katoliczki. Więcej, pod naciskiem społeczności muzułmańskiej dziewczyna nie ma, jak się bronić.

– To Maira Shahbaz, która została porwana, kiedy była sama w domu przez muzułmanina, który w sądzie przedstawił sfałszowane dokumenty zawarcia małżeństwa z roku 2019. Niestety sąd przychylił się do argumentacji porywacza. Być może został zmotywowany tym, że 150 muzułmanów zgromadziło się w sądzie i pod ich naciskiem wydał taki wyrok – mówi Konrad Ciempka ze Stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

Adwokat rodziny porwanej dziewczynki zapowiedział apelację. Droga do uwolnienia katoliczki może być bardzo długa. Podobnie było przecież z Asią Bibi, oskarżoną o bluźnierstwo. Uniewinnił ją dopiero Sąd Najwyższy Pakistanu. Kobieta nie mogła zostać w kraju. Musiała wyjechać, bo wciąż groziło jej niebezpieczeństwo.

– Te historie to dramat konkretnych ludzi. Takim nieludzkim praktykom sprzeciwiamy się, potępiamy je i głośno o tym mówimy, aby wywrzeć również naciski na społeczność międzynarodową – akcentuje Konrad Ciempka.

Pomoc Kościołowi w Potrzebie wcześniej wsparło też sprawę innej 14-letniej chrześcijańskiej dziewczynki, która została uprowadzona z domu rodziców w Karaczi w październiku ubiegłego roku.

TV Trwam News

drukuj