fot. sejm.gov.pl

12 listopada odbędzie się pierwsze posiedzenie nowego parlamentu

Pierwsze posiedzenie nowego parlamentu odbędzie się 12 listopada. Marszałkiem seniorem Sejmu i Senatu prawdopodobnie zostaną dwie przedstawicielki opozycji – poseł Iwona Śledzińska-Katarasińska oraz senator Barbara Borys-Damięcka. Tymczasem wciąż trwa spór o to, kto zostanie marszałkiem Senatu.

Pierwsze posiedzenia Sejmu i Senatu zwołuje prezydent.

– Kadencja Sejmu trwa 4 lata, to wynika wprost z Konstytucji. Pierwsze posiedzenie Sejmu tej kadencji miało miejsce 12 listopada i trwa do 11 listopada tego roku. W związku z tym ten termin – poinformował rzecznik prezydenta minister Błażej Spychalski.

Głowa państwa wskazuje również marszałków seniorów. Posiedzenie Sejmu otworzy Iwona Śledzińska-Katarasińska, która jest najstarszym posłem. Z kolei obrady Senatu poprowadzi najprawdopodobniej senator Barbara Borys-Damięcka. To dobry wybór, patrząc na możliwe alternatywy – podkreślił poseł nowej kadencji Jacek Ozdoba.

– I to też panie z innej opcji, niż związanej z Zjednoczoną Prawicą, co takim jest ukłonem w stronę pokazania, że pierwsze posiedzenie Sejmu nowej kadencji to jest takie spotkanie, na którym mamy się skupić wokół programu, wokół idei związanej z Rzeczpospolitą, a nie wokół sporu politycznego – mówił Jacek Ozdoba.

Tymczasem w siedzibie Platformy Obywatelskiej odbyła się narada nowych i starych senatorów. Politycy dyskutowali o wyborze marszałka Senatu. Część senatorów Platformy chciałaby, aby pracami Senatu pokierował Bogdan Borusewicz. Polityk nie chce jednak komentować tych doniesień.

– Nie będę na ten temat rozmawiał, trwają rozmowy i zobaczymy – powiedział Bogdan Borusewicz.

W czwartek Lewica, która miałaby współtworzyć opozycyjną większość w Senacie sygnalizowała, że czeka na sygnał od Platformy Obywatelskiej ws. rozmów o kandydacie na marszałka.

– Nie jesteśmy chętni do rozmowy przez media – zaznaczył przewodniczący SLD Włodzimierz Czarzasty.

Nie jest jasne, czy kandydata wskazanego przez Platformę poprą ludowcy.

– To jest na pewno dobry kandydat, ale może być kilku dobrych kandydatów i spośród nich się wybiera. Ja nie sądzę, żeby ktokolwiek się pokłócił na końcu o kandydata na marszałka Senatu – mówił o Bogdanie Borusewiczu nowy senator PSL-u Michał Kamiński.

Stanisław Gawłowski, który dostał się do Senatu jako kandydat niezależny, ale z pełnym poparciem Platformy, przekonuje, że żaden z polityków opozycji nie pójdzie na współpracę z PiS. Zjednoczona Prawica chce, aby Senatem nadal kierował Stanisław Karczewski. Marszałek zamknął w piątek ostatnie posiedzenie Senatu XIX kadencji.

– Ufam, że nowy Senat będzie podtrzymywał tradycję XIX i poprzednich kadencji, które wpisały nasz Senat w krajobraz polityczny Polski jako izbę refleksji i zadumy – wyraził nadzieję Stanisław Karczewski.

Tymczasem opozycja oraz media spekulują o zgrzytach wewnątrz Zjednoczonej Prawicy. Politycy związani z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobro chcieliby, aby premierem został prezes PiS Jarosław Kaczyński, a nie Mateusz Morawiecki. Natomiast wicepremier Jarosław Gowin mówi otwarcie, że nie poprze zniesienia limitu 30-krotności składek ZUS.

– Ja bym tu nie szukał żadnej sensacji, tym bardziej, że sytuacja jest stabilna. Mamy przedłużony mandat, mamy legitymację do rządzenia w Polsce zgodnie z wynikiem demokratycznych wyborów – zapewnił wicepremier Piotr Gliński.

Z kolei nowi posłowie, którzy weszli do Sejmu z list Konfederacji, ogłosili utworzenie jednego koła poselskiego.

– Startowaliśmy do wyborów jako Konfederacja, jako suma trzech środowisk. Za sprawą synergii okazało się, że Konfederacja to jest coś więcej i dlatego tworzymy koło Konfederacja – wyjaśnił poseł Konfederacji Jakub Kulesza.

Kształt nowego rządu oraz ostateczny układ sił w Senacie poznamy w najbliższych tygodniach.

TV Trwam News

drukuj