fot. twitter.com/CBAgovPL

Rząd nie zrezygnował z planów likwidacji CBA

Mimo zapowiedzi rząd nie zajął się projektem ustawy likwidującej Centralne Biuro Antykorupcyjne. Powód to niedopracowanie treści dokumentu. Opozycja liczy, że projekt upadnie, gdyż likwidacja służby zagwarantuje bezkarność politykom obozu rządowego.

 

Likwidacja Centralnego Biura Antykorupcyjnego to jeden z punktów umowy koalicyjnej. Już raz – w grudniu ubiegłego roku – Rada Ministrów przyjęła projekt w tej sprawie, ale wówczas nie trafił on do Sejmu. Weto zapowiadał prezydent Andrzej Duda. Projekt w odświeżonej formie miał ponownie trafić na posiedzenie rządu, ale został wykreślony z prac w ostatnim momencie.

Chodzi o dopracowanie i to wróci na kolejnym etapie – zapowiedział Adam Szłapka, rzecznik rządu.

Minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu, Maciej Berek, zapewnił, że projekt nie zostanie porzucony.

Ten projekt dość długo czekał i zdaje się, że nie wszystkie ściśle prawno-legislacyjne kwestie zostały prawidłowo skorygowane – mówił Maciej Berek.

Rząd chce zlikwidować CBA już 1 maja przyszłego roku. Zadania związane z walką z korupcją miałaby przejąć policja. W jej strukturach miałoby powstać Centralne Biuro Zwalczania Korupcji. Część zadań CBA miałaby przejąć też Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Z kolei za kontrolę oświadczeń majątkowych miałaby odpowiadać Krajowa Administracja Skarbowa. Większość funkcjonariuszy CBA miałoby przejść do służby w innych formacjach i nadal zajmować się walką z korupcją. CBA było wykorzystywane politycznie – przekonuje minister koordynator służb specjalnych, Tomasz Siemoniak.

Jest projektem wzmacniającym walkę z korupcją. Fatalny bilans za rządów PiS: Pegasus, różne takie działania – wymieniał Tomasz Siemoniak.

Likwidacja CBA ma zapewnić bezkarność politykom związanym z Koalicją Obywatelską – ostrzegał poseł PiS, Andrzej Śliwka.

Od 20 lat CBA podjęła tysiące kontroli, tysiące spraw. Dzięki ich pracy, dzięki ich wytężonym staraniom Giertych, Grodzki, Nowak mieli gigantyczne problemy. Teraz to zostało jakby zamiecione pod dywan – powiedział Andrzej Śliwka.

Były funkcjonariusz CBA, dr Roman Marzec, zauważył, że służby takie jak policja nie są przystosowane do badania korupcji na najwyższych szczeblach władzy. W policji jest też bardzo dużo wakatów.

W swoim czasie też pełniłem funkcję w strukturach policji związanych ze zwalczaniem korupcji i wiem, jakie są możliwości realizacji tych zadań przez policję, do którego momentu można pewne sprawy realizować – zaznaczył dr Roman Marzec.

Według projektu przyszłorocznego budżetu państwa do CBA mają trafić środki w wysokości 335 mln złotych. Rząd chce, aby po likwidacji Biura pozostałe pieniądze zostały rozdzielone pomiędzy policję, ABW i KAS. Co zaskakujące, rząd dąży do likwidacji CBA, ale jednocześnie podniósł o 5 proc. pensje pracownikom Biura – wskazał Maciej Wąsik, poseł do Parlamentu Europejskiego.

Ma być to taka pewna osłoda, sprawienie, żeby czuli się zadowoleni. Ja wiem jedno: funkcjonariusze są związani z tą instytucją. Jest wielu ludzi, którzy służą tam od samego początku – zwrócił uwagę Maciej Wąsik.

Poseł Michał Wawer z Konfederacji liczy, że pomysł likwidacji CBA zostanie obalony.

Mam nadzieję, że jeżeli taka ustawa zostanie przepchnięta przez Sejm, to pan prezydent ją zawetuje. Myślę, że to powinno być jasnym sygnałem dla polityków Platformy, że nie są bezkarni – zauważył Michał Wawer.

Już w trakcie kampanii prezydent Karol Nawrocki zapewniał, że jest przeciwko likwidacji CBA.

Nie byłem ani nie jestem za likwidacją CBA – mówił ówczesny kandydat na prezydenta RP.

W CBA służy około 1300 funkcjonariuszy.

TV Trwam News

drukuj