Węgrzy na Europejskim Marszu dla Życia

Budapeszt po raz pierwszy w swej historii był miejscem Europejskiego
Marszu dla Życia. Sprzeciw wobec zabijania dzieci poczętych wyraziło wczoraj
około półtora tysiąca osób. Do stolicy Węgier przyjechali przedstawiciele państw
Europy, w tym liczna grupa z Polski.

Hasło marszu zorganizowanego przez obrońców życia na Węgrzech we
wspomnienie Świętych Młodzianków brzmiało: "Pokój w łonach matek". Europejski
Marsz dla Życia, który przeszedł ulicami Budapesztu, był inicjatywą dr. Imre
Taglasyego z Human Life International z Węgier. Z Polski przybyła grupa stu
osób, m.in. ze Szczecina, Nowogardu, Choszczna. Wyjazd zorganizowały: Klub
Przyjaciół Ludzkiego Życia, Human Life International Polska, a także Katolickie
Stowarzyszenie "Civitas Christiana" w Szczecinie. Ksiądz Tomasz Kancelarczyk,
organizator wyjazdu, zaznaczył, że naszemu kontynentowi potrzeba nowej energii.
– Europa potrzebuje tej energii, zaangażowania w obronę dzieci poczętych, a
wiele państw z nadzieją patrzy w stronę Polski, która może być iskrą rozwoju
ruchów pro-life – podkreślił kapłan. Obrońcy życia zebrali się o godz. 14.00 na
placu 15 Marca. Marsz rozpoczął się Mszą Świętą. Po przywitaniu uczestnicy
manifestacji przeszli pod pomnik św. Stefana, pierwszego króla Węgier, a później
przed pałac prezydencki. W dłoniach trzymali róże symbolizujące dzieci, które
straciły życie w wyniku aborcji.

Węgierscy obrońcy życia zwracają uwagę, że na skutek aborcji tylko w ich kraju
życie straciło ponad 6 milionów dzieci. Rząd Węgier podejmuje trudne wyzwanie
przywracania fundamentalnych wartości i praw człowieka, konsekwentnie staje w
obronie godności i życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci. Wyraz tej
troski Węgrzy dali w nowej konstytucji, która za kilka dni wejdzie w życie.
Ustawa zasadnicza jasno określa stanowisko prawa wobec życia człowieka,
przypominając, że "godność ludzka jest nienaruszalna. Każdy człowiek ma prawo do
życia i do ludzkiej godności, a ochrona życia płodu obowiązuje od momentu
poczęcia".

 

Agnieszka Gracz

***

 

W Ełku uratowano chłopca

Chłopczyk – noworodek – został wczoraj, w święto Młodzianków
Męczenników, położony w "oknie życia" w Ełku. To jak uratowanie jednego dziecka
spod ręki Heroda, zaznacza ks. Dariusz Kruczyński, dyrektor Caritas Diecezji
Ełckiej.

Wczoraj około godz. 1.00 w Domu Dziecka im św. Faustyny w Ełku odezwał się alarm
obwieszczający położenie dziecka w "oknie życia". Jak się okazało, znajdował się
w nim nowo narodzony chłopczyk. Dziecko przewieziono do szpitala. Ze wstępnych
informacji lekarskich wynika, że stan zdrowia noworodka jest dobry. Od razu też
rozpoczęto procedury adopcyjne.
– Chłopczyk został położony w oknie życia około godz. 1.00 w nocy, w czasie
wpisującym się w przeżywanie świąt Bożego Narodzenia oraz wspomnienie rzezi
niewiniątek. To jak uratowanie jednego dziecka spod ręki Heroda – zaznacza ks.
Dariusz Kruczyński, dyrektor Caritas Diecezji Ełckiej.
W dniu, w którym Kościół wspomina rzeź niewiniątek dokonaną na rozkaz króla
Heroda, 28 grudnia, od wielu lat w Ełku odbywa się marsz w obronie życia. – W
tym roku ten dzień ma szczególną wymowę. Oprócz marszu mamy także świadectwo, że
życie zostało uratowane, że działanie łaski Bożej i Ducha Świętego owocuje w
codzienności, co ukazuje również sens modlitwy o życie – podkreśla ks.
Kruczyński.
To czwarte dziecko położone w "oknie życia" w Ełku, a piąte pozostawione w tym
szczególnym miejscu na terenie diecezji ełckiej, w której funkcjonują w sumie
trzy "okna życia" (Ełk, Giżycko, Suwałki). Pierwsze powstało w Krakowie przed
kilkoma laty, kolejne diecezje zaczęły przeszczepiać tę ideę do lokalnych
środowisk, dziś takich wyjątkowych okien działa w Polsce kilkadziesiąt.
Obrońcy życia zwracają uwagę na analogię między mordem dokonanym na
betlejemskich dzieciach a problemem współczesnego świata, którym jest brak
szacunku dla ludzkiego życia objawiający się m.in. poprzez aborcję, zapłodnienie
in vitro, eutanazję. Święto Młodzianków Męczenników w wielu miejscach w Polsce
jest celebrowane bardzo uroczyście jako ekspiacja za grzechy popełniane
przeciwko życiu, ale również jako dziękczynienie za dar życia.

 

Małgorzata Bochenek

 

drukuj