fot. https://pixabay.com/pl/photos/kochanie-narodziny-dziecko-1538342/

[TYLKO U NAS] M. Guziak-Nowak: Kiedy zaczęła się pandemia, UE od razu zalecała, że aborcja domowa powinna być legalna, refundowana i łatwo dostępna 

Wiosną 2020 roku, kiedy pandemia zaczęła się rozkręcać, kiedy cały świat żył w lęku i strachu, Unia Europejska wydała dyrektywę, w której nie było ani słowa, że należy zatroszczyć się o opiekę okołoporodową dla kobiet, które w trudnym czasie będą musiały być same w szpitalach, same rodzić dzieci. Od razu pojawiło się zalecenie, że aborcja domowa powinna być legalna, refundowana i łatwo dostępna. Tak naprawdę jest to narażanie kobiet na ogromne niebezpieczeństwo. Aborcja na własną rękę może zakończyć się krwotokiem – mówiła Magdalena Guziak-Nowak, sekretarz Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

W Wielkiej Brytanii tzw. aborcja jest legalna, więc w przypadku stwierdzenia ciąży mnogiej matka może zdecydować, ile dzieci chce urodzić. Tylko w pierwszym półroczu 2020 roku dokonano tam aż 55 selekcji, zabijając jedno lub dwoje dzieci z ciąży mnogiej. Oficjalnie jako przyczynę podaje się, że rodzice chcieli mieć tylko jedno dziecko. [czytaj więcej]

Gość Radia Maryja stwierdziła, że „in vitro nie istnieje bez aborcji”. Bardzo często w klinikach in vitro wykonywane są tzw. aborcje selektywne.

– Żeby zwiększyć szansę powodzenia procedury in vitro, bardzo często doprowadza się do tego, że „przyprowadza się” do macicy transfer więcej niż jednego ludzkiego zarodka. Stoi za tym myślenie, że jeśli jeden się nie przyjmie, obumrze, to jest większa szansa, że któryś z zarodków będzie mógł się zagnieździć. Zdarza się i to nierzadko, że zarodków zagnieździ się więcej. I jeżeli para nie ma ochoty wychowywać więcej niż jednego dziecka, to dzieci są poddawane selektywnej aborcji – powiedziała sekretarz Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka.

Magdalena Guziak-Nowak przypomniała, że w czasie pandemii w Wielkiej Brytanii dopuszczalna jest „aborcja domowa”.

– Wiosną 2020 roku, kiedy pandemia zaczęła się rozkręcać, tak naprawdę była jedna wielka niewiadoma i nie wiedzieliśmy, jak koronawirus się rozwinie, co to jest i jak się przed tym chronić, kiedy cały świat żył w lęku i strachu, Unia Europejska wydała dyrektywę, w której nie było ani słowa, że należy zatroszczyć się o opiekę okołoporodową dla kobiet, które w trudnym czasie będą musiały być same w szpitalach, same rodzić dzieci. Od razu pojawiło się zalecenie, że aborcja domowa powinna być legalna, refundowana i łatwo dostępna. Tak naprawdę jest to narażanie kobiet na ogromne niebezpieczeństwo. Aborcja na własną rękę może zakończyć się krwotokiem. Jeśli w ciągu minut kobieta nie znajdzie się w szpitalu, a sytuacja jest poważna, to powikłania mogą być bardzo drastyczne. Środowiska, które domagają się aborcji domowej, argumentują to prawami kobiet, że kobieta ma prawo do samostanowienia o swoim ciele itd. Wiemy, że tak naprawdę w bardzo cyniczny sposób wykorzystują historie, kiedy faktycznie doszło do powikłań po to, żeby uprawiać politykę, po to, żeby uprawiać propagandę. Środowiska domagające się aborcji opowiadają w mediach, na swoich portalach w mediach społecznościowych, że kobieta dokonywała aborcji domowej i miała powikłania, i to jest wszystko wina państwa, ponieważ nie mogła tego zrobić legalnie w szpitalu, ale nie wspomną, że to oni dostarczyli kobiecie tabletki „do przeprowadzenia zabiegu”. Poziom zakłamania i manipulacji jest przerażający. Musimy weryfikować to, co słyszymy i to, co widzimy – zaznaczyła.  

Na młodzieżowy [konkurs pro-life] nadesłano prawie 25 tys. prac. Wśród nich jest obraz dwojga nastolatków, który ocalił prawdziwe dziecko. Czym tym razem zaskoczą nas młodzi pro-liferzy? Trwa XVII edycja konkursu im. bł. ks. Jerzego Popiełuszki pt. „Pomóż ocalić życie bezbronnemu”. Organizatorzy czekają na prace do 25 marca 2021 roku. [więcej]

 

Galerię prac konkursowych można zobaczyć na portalu Radia Maryja. [tutaj]

 

Wiele mediów m.in. „Gazeta Wyborcza”, „Rzeczpospolita” czy część portali internetowych krytykuje inicjatywę Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka.

– Nie tylko gazety, ale również wiele portali internetowych, także strona Strajku Kobiet na Facebooku są przeciwni edukacji. (…) Myślę, że dziennikarze „Gazety Wyborczej” nie mają ochoty podpisywać się pod naszą inicjatywą. Każdego roku bardzo krytykują nasz konkurs. W tym roku dzięki współpracy z małopolskim kuratorem oświaty, panią Barbarą Nowak, udało nam się dopisać konkurs do listy konkursów punktowanych. Jeżeli laureatem zostanie np. uczeń klasy ósmej, to podczas rekrutacji do szkoły ponadpodstawowej będzie mógł dostać dodatkowe punkty w czasie rekrutacyjnym. W tym roku patronat nad konkursem sprawuje minister edukacji i nauki, prof. Przemysław Czarnek i to się bardzo nie podoba – wskazała Magdalena Guziak-Nowak.

„Pomóż ocalić życie bezbronnemu” zdaniem krytyków to konkurs antyaborcyjny, a tymczasem jest to konkurs o ochronie życia.

– Nie namawiamy nastolatków do tego, żeby były przeciwko czemuś, tylko zachęcamy do tego, żeby stanęli za czymś, po stronie życia, żeby opowiedzieli się po stronie najmłodszych, bezbronnych istot ludzkich. Mamy nawet w regulaminie zapis, że nie przyjmujemy do oceny konkursowej prac, które są drastyczne, które np. przedstawiają ciała dzieci poddanych aborcji. Nie jest też tak, że aborcja jest jedynym zagadnieniem, które poruszają uczestnicy, bo mamy naprawdę fantastycznie szalenie zdolną młodzież, która hasło konkursowe „Pomóż ocalić życie bezbronnemu” bardzo szeroko interpretuje. Mamy bardzo dużo zagadnień, które dotyczą adopcji dziecka poczętego. Wielu nastolatków pisze w naprawdę przejmujący sposób o odchodzeniu swoich dziadków, więc temat godnej starości, godnego umierania jest często podnoszony. Pojawia się tematyka adopcji, rodzicielstwa zastępczego – powiedziała sekretarz Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka.

Całą rozmowę z udziałem Magdaleny Guziak-Nowak z audycji „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj