„Rodzinna” intryga w TVP
W TVP wojna podjazdowa. Szefowa TVP1 złożyła demonstracyjnie rezygnację.
Jak się okazało, do kierującej "Wiadomościami" Małgorzaty Wyszyńskiej wiceszef
Jedynki Andrzej Godlewski pisał SMS-y z pytaniami, dlaczego serwis nie
relacjonował wizyty prezydenta w Austrii. Sprawa została przedstawiona jako
"naciski", którym "apolityczne" dziennikarki się oparły.
Kierująca TVP1 Iwona Schymalla złożyła wczoraj na ręce prezesa TVP Juliusza
Brauna rezygnację. Informację tę odtrąbiły wczoraj niemal wszystkie media. –
Prezes ma w tej sprawie podjąć decyzję po spotkaniu z Schymallą – tłumaczył
Daniel Jabłoński z zespołu prasowego TVP. Rezygnacja szefowej Jedynki ma być
związana z naciskami na obecną szefową "Wiadomości" Małgorzatę Wyszyńską.
Chodziło o SMS-y od Godlewskiego z pytaniem o emisję materiału z wizyty
Bronisława Komorowskiego w Austrii. Sugerowano jednak, że miał w nich zwracać
uwagę na to, że program za mało eksponuje prezydenta. I rzeczywiście osobą,
która pytała ją o brak informacji na temat wizyty Komorowskiego, jest Andrzej
Godlewski – od niedawna zastępca Schymalli w TVP. – Na porannym kolegium szefowa
mówiła, że ktoś podkopuje jej pozycję – mówi jeden z reporterów. Jak
relacjonuje, gdy sprawa wyszła na jaw, Godlewski przyszedł do redakcji serwisu i
starał się załagodzić sytuację. Dodatkowo informacjom o "naciskach" zaprzeczyła
Kancelaria Prezydenta. Dyrektor biura prasowego KP Joanna Trzaska-Wieczorek
oświadczyła, że jakiekolwiek łączenie rezygnacji szefowej TVP1 z kancelarią jest
nieuzasadnione. – To wojna w rodzinie, której ktoś nadał zbyt dużą rangę – mówi
jeden ze znanych dziennikarzy TVP. Jak podkreśla, zastępcą obecnej szefowej TVP1
została osoba, której ona sobie na zastępcę nie wybierała. Andrzej Godlewski
jest uważany za nominata prezydenckiego człowieka Jaromira Sokołowskiego,
doradcy prezydenta ds. polityki zagranicznej, oraz szefa KRRiT Jana Dworaka.
Chodziło więc o to, by w nimbie odpornych na polityczne sugestie niezależnych
dziennikarzy pozbyć się niewygodnego zastępcy.
Pamiętajmy, że już raz Iwona Schymalla kierowała telewizyjną Jedynką. Było to za
prezesury Piotra Farfała związanego z LPR i Romanem Giertychem. Wróciła do niej
jesienią ubiegłego roku. Przeprowadzono wówczas zwolnienia dziennikarzy
"Wiadomości" i dokonano stopniowej likwidacji programów publicystycznych, m.in.
"Misji specjalnej", "Bronisław Wildstein przedstawia", a w ostateczności również
"Warto rozmawiać".
Maciej Walaszczyk
