fot. PAP/Rafał Guz

Policja zatrzymała Zbigniewa Ziobrę. Jednak nielegalna komisja zakończyła posiedzenie, nie czekając na doprowadzenie polityka

Sąd Okręgowy w Warszawie zgodził się wcześniej na jego przymusowe doprowadzenie na posiedzenie sejmowej komisji śledczej do spraw Pegasusa. Od rana policja poszukiwała polityka PiS w jego domu w województwie łódzkim, a także w mieszkaniu w Warszawie. Finalnie polityk został zatrzymany w siedzibie TV Republika.

https://youtu.be/G8GCHo1Qb5c

Komisja ds. Pegasusa działa nielegalnie – wyłączył ją z obiegu prawnego Trybunał Konstytucjny wyrokiem z września 2024 r. Przed nielegalną komisją nigdy nie stawię się dobrowolnie. Decyzja sądu o moim zatrzymaniu i doprowadzeniu ma charakter przestępczy. Nigdzie się jednak nie…

Zbigniew Ziobro zapewnił, że podporządkuje się policjantom. Podkreślił przy tym, że w Polsce jest łamane prawo.

– Mamy do czynienia z sytuacją, w której doszło do złamania zasad prawa, ponieważ polska konstytucja mówi, że wyroki polskiego Trybunału Konstytucyjnego są ostateczne i niepodważalne. To jest wyrok Trybunału Konstytucyjnego, mam jego wydruk, który delegalizuje tenże twór, jakim była komisja śledcza ds. Pegasusa. Ja o tym Państwa informuję, ale szanując to, że działa się na rozkaz jako formacja, podporządkuję się oczywiście Pana zaleceniom. Mamy dzisiaj do czynienia z sytuacją, w której rząd Donalda Tuska notorycznie, używając przemocy, łamie prawo – mówił Zbigniew Ziobro.

Sejmowa komisja śledcza ds. Pegasusa opowiedziała się tymczasem za trzydziestodniowym aresztem dla Zbigniewa Ziobrę. Komisja rozpoczęła obrady o 10.30, w tym samym czasie policja dokonywała zatrzymania polityka.

Członkowie komisji z koalicji rządzącej stwierdzili, że w obliczu nieobecności Zbigniewa Ziobrę na posiedzeniu należy skierować wniosek do sądu o areszt.

RIRM

drukuj