Nowe forum bezpieczeństwa
Fundacja monitorująca poczynania rządu będzie prowadzić działalność w
zakresie bezpieczeństwa narodowego i porządku publicznego, obronności państwa i
funkcjonowania Sił Zbrojnych RP. Ma dbać o dobre imię ministra Aleksandra
Szczygły i propagować jego dorobek.
"W swojej działalności publicznej mieliśmy zaszczyt pracować dla śp.
Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i Aleksandra Szczygło. To Oni nauczyli nas
szacunku do przeszłości, niezłomności w dążeniu do celów i zaangażowania w
sprawy ważne dla Polski. To Oni zaszczepili w nas myśl, którą chcemy
kontynuować. Naszym osobistym celem, obok zadań statutowych, będzie
upamiętnienie osoby naszego Patrona – Ministra, Przyjaciela, Szefa, Nauczyciela
– śp. Aleksandra Szczygło. Wzorując się na Jego obywatelskiej postawie i
zaangażowaniu w sprawy publiczne, pragniemy stworzyć forum będące źródłem
wymiany myśli i koncepcji najlepszych dla Polski rozwiązań" – piszą o pomyśle
powołania fundacji współpracownicy i przyjaciele ministra Szczygły, szefa Biura
Bezpieczeństwa Narodowego, który zginął w katastrofie smoleńskiej. Wśród celów
statutowych fundacji jej twórcy wymieniają działania w zakresie podtrzymywania i
upowszechniania tradycji narodowej oraz pielęgnowania polskości.
– Pomysł powołania fundacji narodził się kilka miesięcy po katastrofie
smoleńskiej, kiedy grono przyjaciół i współpracowników Aleksandra Szczygły
poczuło potrzebę w pewnym sensie kontynuowania pracy i działań, które on
podejmował w zakresie bezpieczeństwa narodowego. Po pierwsze, stwierdziliśmy, że
nie ma tego typu instytucji, która bezpośrednio zajmowałaby się szeroko
rozumianym bezpieczeństwem narodowym. Po drugie, chcieliśmy uhonorować i
upamiętnić osobę jej patrona śp. Aleksandra Szczygły – mówi Jacek Kotas,
wiceminister obrony narodowej w rządzie Prawa i Sprawiedliwości. – Do powołania
fundacji skłoniły nas dodatkowo pojawiające się po katastrofie smoleńskiej
insynuacje Radosława Sikorskiego i Bogdana Klicha dotyczące rzekomych zaniechań
ministra Szczygły, kiedy pełnił on funkcję ministra obrony narodowej, chodzi
m.in. o brak zakupu samolotów dla VIP-ów. Uznaliśmy, że tego typu kłamliwe
informacje nie mogą pozostać bez odpowiedzi – dodaje Kotas. Pomysłodawcy
fundacji chcą zaangażować w jej bieżącą działalność ekspertów z zakresu szeroko
pojętego bezpieczeństwa oraz osoby doświadczone w wykonywaniu zadań publicznych
m.in. w Kancelarii Prezydenta, Biurze Bezpieczeństwa Narodowego czy
Ministerstwie Obrony Narodowej i innych urzędach administracji państwowej. Z
fundacją współpracują już byli wiceministrowie obrony czy osoby pełniące funkcje
kierownicze w instytucjach kierowanych przez Szczygłę. Zależy im, aby ich
fundacja zyskała z czasem status fundacji opiniotwórczej, dlatego w styczniu
planują otwarcie portalu internetowego poświęconego bezpieczeństwu. –
Chcielibyśmy się skupić na redagowaniu i wydawaniu portalu internetowego, w
którym byłyby analizowane bieżące sprawy z zakresu bezpieczeństwa, ale także
organizować sympozja, seminaria, konferencje dotyczące najbardziej aktualnych
tematów w tym zakresie. Rzadko się na przykład mówi o tym, że bezpieczeństwem
narodowym może być również system wartości, system idei, tego, co dla Narodu
jest ważne – mówi Kotas. Uruchomienie portalu internetowego jest planowane na
styczeń 2012 roku. – Nie tworzymy fundacji po to, żeby tylko krytykować, przede
wszystkim chcemy pokazywać problemy i o nich rozmawiać. Być może wspólnie
będziemy potrafili znaleźć ich rozwiązanie. Liczymy na współpracę z
Ministerstwem Obrony Narodowej, z Biurem Bezpieczeństwa Narodowego i ze
wszystkimi instytucjami, które w swoim zakresie działalności mają na uwadze
interes bezpieczeństwa państwa. Każdego, kto byłby zainteresowany współpracą z
nami, proszę o kontakt na mój e-mail: [email protected] – mówi były wiceminister
obrony. Mimo że fundacja została zawiązana w kwietniu, do tej pory ma problemy z
zalegalizowaniem. – Borykamy się z rejestracją fundacji. Te kłopoty spowodowane
są uwagami sądu dotyczącymi treści statutu, w części są one zrozumiałe, w części
nie – podkreśla Kotas. Pomimo tych kłopotów fundacja współpracowała już m.in. z
Wojskowym Klubem Biegacza "Meta" z Lublińca przy organizacji "Biegu Katorżnika"
i biegu "Galernik Team" im. Aleksandra Szczygły. Współorganizowała też panel
dyskusyjny "Wojskowe misje UE i NATO narzędziem polityki i interesu. Wyzwania i
zagrożenia" podczas XXI Forum Ekonomicznego w Krynicy oraz Dzień Jednostki
Wojskowej Komandosów w Akademii Obrony Narodowej. – Powołanie instytucji,
zwłaszcza pozarządowej, która ma na celu badanie kwestii bezpieczeństwa
narodowego, jest cenną inicjatywą, co do tego nie ma wątpliwości. To musi być
jednak profesjonalnie pracujący ośrodek, z zapleczem materialnym, trudno bowiem
tego typu badania prowadzić na zasadzie chałupniczej – ocenia prof. Romuald
Szeremietiew, były minister obrony. Rozwiązaniem kwadratury koła określa jednak
w miarę owocną współpracę takiej fundacji z Ministerstwem Obrony Narodowej i
instytucjami rządowymi. Jak mówi, istnieje przepaść między tym, co prezentują
niezależne ośrodki na temat bezpieczeństwa narodowego, a tym, co oficjalnie
przedstawiają ośrodki rządowe. – Mam własne doświadczenie, jeżeli idzie o
współpracę, wprawdzie nie tworzyłem żadnej fundacji, ale zajmuję się tematem
bezpieczeństwa narodowego i mogę powiedzieć, że jestem ignorowany przez ośrodki
rządowe, nawet na poziomie uczelni wojskowych jak Akademia Obrony Narodowej czy
Wojskowa Akademia Techniczna. Władze boją się mnie zapraszać z tego powodu, że
jestem znany jako osoba, która krytykuje to, co robi Ministerstwo Obrony
Narodowej czy minister obrony – mówi prof. Szeremietiew.
Piotr Czartoryski-Sziler
