MEDIA – kwestia sumienia

Konferencja KSD w Łodzi

Pytania o jakość zawodu dziennikarza i o etykę dziennikarską nabierają coraz większego znaczenia. Powodem jest rosnąca siła oddziaływania mediów na życie społeczeństw. Widać, że ten wpływ jest zbyt silny. Żyjemy jakby w dwóch równoległych rzeczywistościach: „obiektywnej” i „medialnej”. Ta druga zaczyna zastępować tę pierwszą, bo wirtualne marzenia i potrzeby łatwiej jest spełnić niż te rzeczywiste. Na dodatek zapanowała dość zgodna opinia, że wybory wygrywa się w przestrzeni medialnej – w większym stopniu, niż na podstawie racjonalnych kryteriów i argumentów. Kto zatem włada infosferą, ten sprawuje rząd dusz nad społeczeństwem, może łatwo wpływać na rzeczywistość, a nawet na historię. Kłania się Orwell…

Pomysł zorganizowania forum dyskusyjnego, gdzie niezależni specjaliści mogliby kwestie te przedstawić i omówić, wyszedł od bp. Adama Lepy – wybitnego znawcy mediów, który natchnął do działania Oddział Łódzki Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy. Rozpoczęte wiosną przygotowania zaowocowały Konferencją o wymownym tytule „Dziennikarz – między prawdą a kłamstwem”. Odbyła się ona 27 października 2007 r. w auli Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi, angażując na ponad sześć godzin uwagę trzystuosobowego audytorium.

Kolejny raz okazało się, jak silna wśród Polaków jest potrzeba wiarygodnych mediów i odczucie osobistego wpływu – przez nie – na otaczającą nas rzeczywistość. Równocześnie media i ludzie mediów bardzo potrzebują ewangelizacji. Prawda Ewangelii wydobywa na pierwszy plan kwestię sumienia. Dla dziennikarza jest to wymóg obiektywizmu, rzetelności warsztatowej i poczucia służby. Ludziom mediów – gdyby tylko chcieli – Ewangelia mogłaby podsunąć całkiem praktyczne wskazówki do ich pracy, na czele z nieocenioną przestrogą przed szerzeniem zgorszenia. Nie przypadkiem więc za przewodni motyw pierwszej, wykładowej części Konferencji wybrano hasło „Dziennikarz świadkiem Prawdy”.

Zakres problematyki określają tytuły kolejnych wystąpień: „Prawda – fundamentem etyki dziennikarskiej” (Krystyna Czuba), „Ataki na patriotyzm w polskich mediach” (Jerzy Robert Nowak), „Dziennikarz – świadek prawdy czy wyraziciel opinii?” (Piotr Jaroszyński), „Dziennikarz – wyraziciel opinii czy najemnik słowa?” (Bogusław Wolniewicz), „O prasie katolickiej w PRL” (Jan Żaryn), „Słowo jako świadectwo” (ks. Jerzy Bajda).

Na dziennikarza czyha dziś wiele pułapek. Sympatie polityczne oraz uwodzicielska obietnica popularności potrafią zaćmić obiektywizm, a nawet zniewolić umysł. Dziennikarz nie zawsze jest dysponentem własnego sumienia. Często w formułowaniu opinii wyręcza go właściciel gazety czy stacji telewizyjnej, terroryzowany wszechwładzą reklamodawców. Trochę tak, jak w znanej definicji Emila Ciorana: „Demokracja – mówisz, co chcesz, robisz, co ci każą”.

W części drugiej Konferencji, panelowej – przebiegającej pod hasłem „Dziennikarz w realiach codzienności”, wzięli udział: Jan Engelgard, Lech Jęczmyk, Ewa Polak-Pałkiewicz, Krzysztof Wyszkowski, Antoni Zięba i Janusz Zybertowicz. Poruszyli bardzo szeroki wachlarz zagadnień – od jeszcze ciągle nieobecnych w mediach globalnych tematów tabu, po sztuczki, jakimi posługują się dziennikarze, by usidlić i wykorzystać swoich rozmówców.

Adwokatem mediów nie może być „ojciec kłamstwa i zabójca od początku”. A dziennikarz nie może pozwolić, by opisywane afery i umizgi do polityków splamiły jego duszę… Organizatorzy Konferencji mają nadzieję, że jej plon – w postaci książki i nagrania telewizyjnego – stanie się okazją do kontynuowania tych refleksji.

Tomasz Bieszczad


fot. Wojciech Wiśniewski

drukuj