fot. TV Trwam News

Kurski: Bez pieniędzy podatników TVP może upaść

Trwają prace nad uszczelnieniem abonamentu radiowo-telewizyjnego. Ma on zapewnić realne wsparcie finansowe telewizji publicznej. Bez pieniędzy podatników TVP może upaść – alarmuje jej prezes, Jacek Kurski.

O trudnej sytuacji mediów publicznych wiadomo od dawna. Aby uniknąć katastrofy finansowej zarząd podjął działania naprawcze. W okresie od stycznia do września 2016 roku udało się zaoszczędzić ok. 30 mln złotych, jednak to i tak niewiele w obliczu licznych wydatków. Czeka nas telewizja z prawdziwego zdarzenia albo nie będziemy jej mieli – alarmował Jacek Kurski, apelując o uszczelnienie abonamentu.

– Ta tragiczna sytuacja telewizji czy mediów publicznych bierze się również z nieodpowiedzialnych działań poprzednich władz – premiera Donalda Tuska, który wzywał Polaków do niepłacenia abonamentu. My dzisiaj zdajemy sobie sprawę, że sama konstrukcja tego abonamentu jest nieskuteczna, jest przestarzała i szukamy nowych rozwiązań – mówi Jacek Sasin, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Zadłużenie mediów publicznych jest efektem złego zarządzania przez prezesa Kurskiego i braku obiektywizmu – przekonuje Rafał Grupiński z Platformy Obywatelskiej.

– Kwestie uregulowania ustawowego wsparcia telewizji publicznej na pewno są do rozwiązania, ale tylko wtedy, kiedy ta telewizja stanie się ponownie telewizją publiczną. Obywatele nie będą chcieli finansować telewizji Prawa i Sprawiedliwości – komentuje poseł PO.

Nowe rozwiązania, jakie zaproponuje Prawo i Sprawiedliwość muszą być zgodne z uregulowaniami europejskimi oraz zagwarantować mediom publicznym realizację misji publicznej, dlatego – jak mówi poseł Jacek Sasin – prace nad uszczelnieniem abonamentu trwają tak długo.

– Telewizja nie może się ścigać na oglądalność z telewizjami komercyjnymi i nie może w związku z tym polegać wyłącznie na reklamodawcach. Stąd potrzebny jest mechanizm budżetowego finansowania również telewizji. Mam nadzieję, że wkrótce go wypracujemy – tłumaczył Jacek Sasin.

W obliczu środków, jakie otrzymuje telewizja publiczna, musi pojawić się pytanie o ich właściwe i racjonalne wydawanie – wskazuje prof. Jerzy Jastrzębski z Uniwersytetu Wrocławskiego.

– Popatrzmy choćby na sieć telewizji regionalnych w Polsce, przy czym niektóre z tych ośrodków są praktycznie niewidoczne nawet dla lokalnej publiczności, zatem istnieje pytanie, czy jest sens utrzymywania tak gęstej sieci ośrodków regionalnych. Istnieje pytanie, czy jest sens zakupu tak olbrzymiego pakietu programów sportowych – zwraca uwagę prof. Jerzy Jastrzębski.

Znaczna część osób przestała płacić abonament po kuriozalnej wypowiedzi Donalda Tuska – mówi ekonomista dr Lech Jańczuk. Jak dodaje, nowe regulacje muszą być pozbawione luk prawnych, by uniknąć patologicznej sytuacji, gdzie część odbiorców płaci, a część unika płacenia abonamentu.

– To musi być uregulowane w taki sposób, aby już zapobiegło patologicznej sytuacji, że nie wszyscy są traktowani w sposób równy, sprawiedliwy – że część płaci, część nie. Zobaczymy, jakie będą te rozwiązania, ale mam nadzieję, że być może zostaną one jakoś powiązane albo z rachunkami za prąd – wskazuje ekonomista.

Nad uszczelnieniem opłaty abonamentowej pracują m.in. przedstawiciele telewizji publicznej, Poczty Polskiej, która ściąga opłatę, a także Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz Rady Mediów Narodowych. Przychód telewizji publicznej szacuje się na 1 mld 400 mln złotych. Ponosi jednak ona odpowiedzialność za realizację kosztochłonnych obowiązków publicznych.

TV Trwam News/RIRM

 

drukuj