fot. PAP

Cztery firmy w przetargu, związkowcy TVP odwiesili strajk

Czterech wykonawców wystartowało w przetargu na przejęcie pracowników TVP – poinformował rzecznik Telewizji Polskiej Jacek Rakowiecki. W proteście przeciwko planom outsourcingu związkowcy odwiesili akcję strajkową. Oferty były przyjmowane do piątku.

To drugi przetarg na firmę mającą przejąć ok. 550 pracowników telewizji publicznej – grafików, charakteryzatorów, montażystów i część dziennikarzy. W poprzedniej procedurze czworo wykonawców wycofało swoje oferty i przetarg nie przyniósł rozstrzygnięcia.

Brak dialogu ze strony prezesa TVP Juliusza Brauna oraz wznowienie przetargu na przejęcie pracowników telewizji publicznej – to główne powody odwieszenia strajku przez związkowców.

Akcja strajkowa została odwieszona, ponieważ prezes Braun lekceważy stronę społeczną, jaką jest związek „Wizja”. Oprócz jednego spotkania, podczas którego praktycznie nie doszliśmy do żadnego porozumienia, nie odbyło się żadne inne. „Wizja” pisała i czeka w dalszym ciągu na spotkanie z prezesem, celem omówienia postulatów strajkowych. Tymczasem jest cisza. Jeżeli prezes Braun nas lekceważy, nie mieliśmy innego wyjścia, musieliśmy strajk odwiesić. Druga sprawa – zarząd spółki nie wycofał się z outsourcingu, co jest dla nas bardzo dużym zaskoczeniem – powiedziała Barbara Markowska – Wójcik, przewodnicząca związku zawodowego „Wizja”.

W sprawie jest wiele niejasności mocno podważający argumenty Juliusza Brauna. Przypomnijmy, że zdaniem prezesa TVP zwolnienie ok. 550 pracowników ma służyć poprawie finansów Telewizji Publicznej.

Minister Zdrojewski wyraźnie mówi o tym, że ustawa m.in. o finansowaniu mediów publicznych jest zaawansowana. Po drugie na koncie telewizji publicznej są pieniądze. Dodatkowo Telewizja Polonia, czyli nasz kanał ogłosił, że szuka dziennikarzy do współpracy. Warto postawić zatem pytanie: Dlaczego outsourcować chce się dziennikarzy? Czemu to ma służyć? Czy faktycznie poprawie finansów telewizji, czy cel jest zupełnie inny? My podejrzewamy, że ten cel jest inny – dodała Barbara Markowska – Wójcik.

Zdaniem przewodniczącej związku, działania telewizji mają pozwolić firmom zewnętrznym na czerpanie zysków z tzw. abonamentu.

Chodzi o to, by wyprowadzić maksymalną liczbę osób ze spółki, sprzedać część majątku, co się przecież dokonuje. Zarząd chce sprzedać np. część terenów przy ul. Woronicza w Warszawie. Jak już będą pieniądze, nie będzie ludzi i nie będzie majątku, to hulaj dusza. Z naszych wspólnych pieniędzy zebranych z tzw. abonamentu będą potem czerpać zyski firmy zewnętrzne, część uprzywilejowana, część nie. Dzisiaj widzimy już jakie firmy są uprzywilejowane, które czerpią zyski z naszych pieniędzy. Ja sądzę, że to o to chodzi. Potem okaże się, że np. część programów, część anten zostanie sprywatyzowanych – podkreśliła przewodnicząca związku zawodowego „Wizja”.

Zgodnie z zapowiedziami wydelegowani pracownicy mają otrzymywać wynagrodzenie w niezmienionej wysokości przez rok, na okres dwóch lat mają mieć zagwarantowane zlecenia z telewizji.

Decyzję o kolejnym przetargu podjął zarząd telewizji w ramach trwającej w spółce restrukturyzacji.Oferty w pierwszym przetargu złożyły firmy: Manpower Group i Gi Group oraz dwa konsorcja – firm: Wadwicz, The Chimney Pot i Floty Filmowej oraz firm: Murator, Time i Medella.

RIRM

drukuj