Wybory prezydenckie są ważne, chociaż Donald Tusk patrzy dalej i szerzej. Spogląda na następne wybory parlamentarne, bo te wszystkie działania, prześladowania, nadużycia prawa, to jest działanie wymierzone w to, żeby zniszczyć prawicę w Polsce. On chce zdelegalizować Prawo i Sprawiedliwości oraz wszystkie inne prawicowe partie. Jego celem jest to, żeby był zamknięty kordon sanitarny i tylko ludzie Donalda Tuska i wokół niego mogli na wieki rządzić. To są zapędy autorytarne. Patrząc na wybory prezydenckie, Donald Tusk publicznie mówił, iż Rafał Trzaskowski będzie kandydatem, ale wszyscy wiemy, że jak on otwiera usta, to kłamie. Wydaje mi się, iż to jednak Donald Tusk będzie tym kandydatem, bo ma niespełnione ambicje i niewyrównane rachunki z 2015 roku, kiedy ta nienawiść w jego sercu się zalała – zauważył Michał Woś, poseł Suwerennej Polski, w programie „Polski punkt widzenia” emitowanym w TV Trwam.