W Polsce tak naprawdę mamy dość niski udział usług, zwłaszcza jeśli mówimy o turystyce. Skala kryzysu była znacznie mniejsza w Polsce niż w państwach południa Europy. Korzystaliśmy również na zmianach łańcuchów dostaw. Tak naprawdę polski przemysł stał się beneficjentem pandemii. Trzeba natomiast uważać, bo może to być zjawisko jednorazowe. Nie możemy kierować się zbyt dużym optymizmem, bo nasza gospodarka poniosła też duże koszty – zwracał uwagę dr Marcin Kędzierski, ekonomista, w czwartkowym wydaniu „Polskiego punktu widzenia” na antenie TV Trwam.