Minister finansów oddaje Brukseli nadzór nad giełdą i bankami?
Ministrowie finansów Unii Europejskiej porozumieli się w sprawie przeniesienia nadzoru nad giełdami, izbami rozliczeniowymi i depozytami papierów wartościowych z poziomu krajowego na unijny. Ekonomista Sławomir Horbaczewski ocenił, że minister finansów, Andrzej Domański, zgadza się na to, co dyktuje Bruksela. Jego zdaniem szef resortu finansów nie jest w stanie walczyć o polskie interesy.
Unijni ministrowie finansów w ubiegłym tygodniu porozumieli się w sprawie przeniesienia nadzoru nad giełdami, izbami rozliczeniowymi i depozytami papierów wartościowych z poziomu krajowego na unijny.
Takie uprawnienia ma zyskać Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA). Pod jego nadzór trafią też kryptowaluty, ale nie wszystkie. Urząd będzie kontrolować wyłącznie „znaczące” podmioty. Celem ma być przekierowanie prywatnych oszczędności na rynki kapitałowe.
Sławomir Horbaczewski obawia się, że Polska może stać się przedmiotem, a nie podmiotem rynku kapitałowego w Europie.
– To jest pierwszy krok – ja się tego obawiam – (…) do tego, żeby centralizować nadzór nad rynkiem finansowym, a w związku z tym również nad polityką monetarną. Musi być konkretna informacja. Tej informacji nie ma. Po co, dlaczego ma być centralizacja nadzoru nad rynkiem kapitałowym w Europie? Wydaje się, że polskie Ministerstwo Finansów, polski minister finansów, tylko kiwa głową, zgadza się na to, co jest dyktowane przez Komisję Europejską. Nie jest w stanie walczyć o polskie interesy – ocenił Sławomir Horbaczewski.
Regulacje nie obejmą w pełni giełdy we Frankfurcie, bo Niemcy wynegocjowały wyłączenia, na które zgodzili się ministrowie państw członkowskich UE. Wcześniej przeciwko specjalnemu traktowaniu niemieckiej giełdy miały protestować mniejsze kraje pod przywództwem Belgii. Belgia podnosiła, że w ramach reformy sama przekaże ESMA nadzór nad izbą rozliczeniową Euroclear, przechowującą m.in. zamrożone rosyjskie aktywa.
Teraz nad projektem będzie dyskutował Parlament Europejski. Potem odbędą się negocjacje z państwami członkowskimi.
RIRM



