fot. www.gov.pl

Polacy nie chcą polexitu

Według sondażu dla „Dziennika Gazety Prawnej” większość Polaków nie chce polexitu. Nie chcą go też politycy Zjednoczonej Prawicy, ale wskazują, że Komisja Europejska nie może naruszać unijnych traktatów. Według ekspertów Polska nie musi obawiać się utraty środków z unijnego Funduszu Odbudowy.

Do dziś Komisja Europejska nie zaakceptowała Krajowego Planu Odbudowy. To uniemożliwia wypłatę Polsce środków pomocowych z Funduszu Odbudowy. Według wiceministra funduszy Waldemara Budy zwłoka Komisji jest niezrozumiała.

– 12 lipca wysłaliśmy ostateczną wersję, ona na poziomie technicznym została zatwierdzona i od tamtego czasu nie ma oczekiwania co do zmiany Planu (…) Każdy kraj członkowski te środki musi otrzymać. Nie ma możliwości pominięcia nie tylko Polski, ale jakiegokolwiek kraju – powiedział polityk w TVN24.  

Wiceminister podkreślił, że zwłoka KE nie może być łączona z naciskami Komisji dotyczącymi likwidacji Izby Dyscyplinarnej SN. Dyskusja na temat polexitu rozgorzała po tym, gdy szef klubu PiS Ryszard Terlecki, komentując blokowanie środków dla Polski, wskazał na potrzebę wyjścia z UE. Dziś pytany przez dziennikarzy, czy chce referendum w tej sprawie, zaprzeczył.

– Wyjścia Polski z Unii? A po co? (…) Polacy chcą być w Unii, tylko w Unii praworządnej i uczciwej – zaznaczył.

To nie przekonuje posła PSL-u Marka Sawickiego. Jak podkreślił, głosów ze strony PiS dotyczących polexitu jest więcej.

– Jeśli mówi o tym prawa ręka Jarosława Kaczyńskiego, Marek Suski, jeśli mówi o tym minister Buda, to trzeba jasno powiedzieć, że to nie jest wyimaginowana koncepcja, to jednak coś w tych głowach się rodzi – dodał.

Według sondażu dla „Dziennika Gazety Prawnej” i RMF ponad 88 proc. respondentów chce pozostania Polski w UE. Za opuszczeniem Wspólnoty jest nieco ponad 7 proc. badanych. Polska od lat notuje jeden z najwyższych w Europie współczynników sympatii do UE – mówił socjolog Mateusz Schmidt.

– Polska cały czas jest beneficjentem środków europejskich z poprzednich osi programowych i cały czas te zmiany, głównie infrastrukturalne, są widoczne na polskich ulicach – wskazał.

Jak podkreśliła poseł PO Joanna Kluzik-Rostkowska, Polacy widzą obecne problemy Wielkiej Brytanii po brexicie.

– W zasadzie brak rąk do pracy w bardzo wielu dziedzinach, również pojawiły się duże kłopoty dla firm z Polski, które kiedyś inwestowały w Wielkiej Brytanii, a w tej chwili się okazuje, że muszą mieć wielkie zabezpieczenia i prawne, i finansowe – zaznaczyła Joanna Kluzik-Rostkowska.  

Poseł PO chce, aby rząd podjął działania satysfakcjonujące KE. Możliwości polexitu nie bierze pod uwagę poseł Kukiz’15, Jarosław Sachajko. Jak mówił, możliwe, że to KE zależy na polexicie.

– Nie wiem, co się dzieje w tej chwili z KE, że ona znowu próbuje atomizować UE i nastawiać jedne państwa przeciwko drugim (…) To są podobne działania, jakie były w stosunku do Wielkiej Brytanii – wskazał polityk Kukiz’15.

Poseł PiS Kazimierz Smoliński nie ma wątpliwości, że Polska potrzebuje UE, pod warunkiem, że ta nie będzie łamać traktatów.

– Unia nie ma prawa ingerować w nasz system prawny, w zakresie sądownictwa, szczególnie że nigdzie tego nie ma, a w Polsce to się odbywa – wyjaśnił.  

Na powiązanie unijnych środków z praworządnością zgodził się w ubiegłym roku premier Mateusz Morawiecki. Przed tym mechanizmem przestrzegała go Solidarna Polska.

– Łączą środki wypłacane z budżetu unijnego właśnie nie z praworządnością, tylko z polityką i lewacką ideologią, która panuje w Brukseli. To był niewątpliwie błąd – podkreślił Marcin Romanowski.

Wiceminister dodał, że Polska dalej musi wskazywać na pozatraktatowe działania KE. Nie grozi nam utrata środków z Funduszu Odbudowy.

– Wykluczenie z tego Polski jest nie tylko bezprawnym uderzeniem w nasz kraj, ale również uderzeniem w interesy niemieckich, francuskich czy holenderskich przedsiębiorców – zaznaczył polityk.

Jak wskazał prof. Zdzisław Winnicki, polityczne naciski KE na Polskę nie zmienią pozytywnego postrzegania UE przez Polaków.

– Polacy specjalnie nie interesują się ani Izbą Dyscyplinarną, ani rzekomym naruszeniem praworządności – ocenił ekspert.

PiS podkreśliło, że reforma sądownictwa będzie kontynuowana.

TV Trwam News

drukuj