Prokuratura wszczęła czynności sprawdzające ws. posła Michała Kołodziejczaka
Prokuratura wszczęła czynności sprawdzające w sprawie skandalu z byłym wiceministrem rolnictwa w rządzie Donalda Tuska, Michałem Kołodziejczakiem. Na razie nie ma wniosku o uchylenie immunitetu ani twardego działania służb, choć w tle sprawy jest posiadanie i zażywanie narkotyków.
Afera wokół Michała Kołodziejczaka wybuchła po publikacji reportażu w Kanale Zero, w którym byłe współpracownice oskarżyły posła o przemoc psychiczną i fizyczną, poniżanie oraz nakłanianie do zażywania środków odurzających. Miało nawet dochodzić do podawania narkotyków podstępem.
– Wiesz co jest, k…a, przerażające? Jak ty mi proponowałeś narkotyki, dziesięć razy ci, k…a, powiedziałam, że nie. Było to nie w porządku, powiedziałam, że nie chcę. To ci zarówno powiedziałam, jak i napisałam w wiadomości i w obu kwestiach mnie za to przeprosiłeś. Tylko wiesz, co jest z s…syństwem największym? Nie branie narkotyków jest przestępstwem, tylko wykorzystywanie, k…a, i proponowanie ludziom narkotyków – mówiła jedna z kobiet w upublicznionym nagraniu rozmowy telefonicznej z politykiem.
W reakcji na doniesienia Michał Kołodziejczak został zawieszony w prawach członka Klubu Parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej.
„W związku z doniesieniami medialnymi dotyczącymi posła Michała Kołodziejczaka, klub Koalicji Obywatelskiej podjął decyzję o jego zawieszeniu w prawach członka. Potępiamy zachowania, które zostały przedstawione w udostępnionych materiałach. Nie akceptujemy żadnej formy przemocy i wyrażamy solidarność z poszkodowanymi kobietami” – napisała na platformie X rzecznik klubu KO, Dorota Łoboda.
W związku z doniesieniami medialnymi dotyczącymi posła Michała Kołodziejczaka, klub Koalicji Obywatelskiej podjął decyzję o jego zawieszeniu w prawach członka. Potępiamy zachowania, które zostały przedstawione w udostępnionych materiałach. Nie akceptujemy żadnej formy przemocy i wyrażamy solidarność z poszkodowanymi kobietami.
— Dorota Łoboda (@DorotaLoboda) October 9, 2026
Sam polityk udał się w asyście jednego ze znanych detektywów do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, zawiadamiając służby o sprawie i odpierając zarzuty.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie dopiero dziś podjęła działania, opublikowała też w mediach społecznościowych oficjalny komunikat.
„W związku z doniesieniami medialnymi dotyczącymi zachowań posła Michała Kołodziejczaka, w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie zarejestrowano dziś z urzędu materiały i wszczęto czynności sprawdzające w zakresie zmuszania do określonego zachowania i udzielania środków odurzających” – czytamy.
W związku z doniesieniami medialnymi dotyczącymi zachowań posła Michała Kołodziejczaka, w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie zarejestrowano dziś z urzędu materiały i wszczęto czynności sprawdzające w zakresie zmuszania do określonego zachowania i udzielania środków odurzających.
— Prokuratura Okręgowa w Warszawie (@Prok_Okreg_Wawa) October 12, 2026
Głos w sprawie zabrał również minister sprawiedliwości-Prokurator Generalny, Waldemar Żurek, jednoznacznie odnosząc się do działań organów ścigania.
„Standardy państwa prawa są proste: jeśli pojawia się podejrzenie przestępstwa, prokuratura działa z urzędu. Niezależnie od nazwiska i zajmowanego stanowiska. Nie ma świętych krów” – oznajmił Waldemar Żurek.
Zgodnie z procedurą karną jeśli czynności sprawdzające potwierdzą uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa, wydane zostanie postanowienie o wszczęciu śledztwa.
TV Trwam News



