17 października demonstracja „Edukacja i nauka grają o swoją przyszłość” w Warszawie
Tragiczne wydarzenia w polskich szkołach nie mogą przykryć także innych problemów, z jakimi boryka się oświata. Dlatego w przyszłą sobotę w Warszawie odbędzie się organizowana przez „Solidarność” demonstracja nauczycieli pod hasłem „Edukacja i nauka grają o swoją przyszłość”.
Polska szkoła mierzy się z wieloma problemami. Większość z nich wynika z niewystarczających nakładów na edukację. Według szacunków „Solidarności” w Polsce brakuje około stu tysięcy nauczycieli w szkołach. Związkowcy ostrzegają – w obecnym kształcie finansowania sytuacja kadrowa w oświacie może być jeszcze gorsza.
– Sposób finansowania oświaty zmienił się na niekorzyść dla większości samorządów, więc jeśli samorządy szukają oszczędności, to w pierwszej kolejności będą szukać oszczędności na oświacie – zwrócił uwagę Lesław Ordon z Krajowej Sekcji Wychowania i Oświaty NSZZ „Solidarność”.
Można przyjąć, że samorządy raczej będą szukać, zwłaszcza że deficyt budżetowy, a co za tym idzie – dług publiczny, jest rekordowy. W przypadku przekroczenia progu ostrożnościowego długu publicznego według ustawy o finansach publicznych podwyżki dla nauczycieli nie będą już możliwe. Edukacja ciągle potrzebuje pieniędzy, a nauczyciel musi mieć godną pensję – podkreśliła poseł Prawa i Sprawiedliwości do Parlamentu Europejskiego, Anna Zalewska.
– Edukacja potrzebuje pieniędzy, nauczyciel musi być doskonale wynagradzany, oprzyrządowany, bo proszę zobaczyć, że ten rząd doprowadził do sytuacji, że uczeń nic nie musi, a nauczyciel nic nie może – stwierdziła Anna Zalewska.
Problemy wychowawcze są coraz większe, jednak rządzący nie rezygnują z ideologicznej reformy „Kompas Jutra”, która wprowadza antyrodzinną edukację zdrowotną. Posłowie z Koalicji Obywatelskiej nazywają tegoroczną reformę „potrzebami XXI wieku”.
– Staramy się wprowadzić reformę wymiaru oświaty tak, aby szkoła odpowiadała na potrzeby XXI wieku dotyczące chociażby zdrowego odżywiania. To wszystko się dzisiaj dzieje. Środowisko związane z oświatą ma absolutnie prawo domagać się więcej – powiedział poseł Patryk Jaskulski z KO.
Niektórzy koalicjanci, mimo że wcześniej głosowali za wprowadzeniem „Kompasu Jutra”, krytykują ciągłe zmiany Ministerstwa Edukacji.
– Polska szkoła potrzebuje spokoju, konsekwencji i nieprzewracania programów co rok, bo to do niczego nie prowadzi. Potrzebuje odpowiednich nakładów. Na pewno nakłady powinniśmy systematycznie zwiększać, żeby one podążały za realiami – zaznaczył poseł Jarosław Rzepa z Polskiego Stronnictwa Ludowego.
Zwolennikami wielkich nakładów na edukację nie jest Konfederacja. Według Michała Nieznańskiego największym problemem w szkołach jest ideologia.
– Słyszymy o jakichś dietach planetarnych czy edukacji zdrowotnej, która ze zdrowiem ma bardzo mało wspólnego. Myślę, że można usiąść z nauczycielami do głębokiej rozmowy, bo szkolnictwo w Polsce to jest kolejny filar naszego życia społeczno-politycznego, który wymaga głębokiej reformy – powiedział polityk.
Poziom w szkołach spada, a to przekłada się z kolei na stan uczelni wyższych.
– Przychodzą do uczelni wyższej słabiej, gorzej wykształceni absolwenci szkół średnich, maturzyści – podkreślił Lesław Ordon.
Demonstracja „Edukacja i nauka grają o swoją przyszłość” odbędzie się 17 października na Placu Zamkowym w Warszawie.
TV Trwam News




