Groźby zamachu na premiera oraz szefa MON. Sprawca zamierzony błyskawicznie, co nie jest standardem w przypadku gróźb mailowych kierowanych wobec innych osób publicznych i instytucji
Mężczyzna, który groził atakiem na premiera i wicepremiera – zatrzymany. Groźbę wysłano drogą mailową. W wielu innych przypadkach, gdy śmiercią grożono przez pocztę elektroniczną, służby rozkładały ręce.
ABW, Policja i Służba Ochrony Państwa postawione w stan najwyższej gotowości.
– Sprawa, podkreślam, jest śmiertelnie poważna – mówił rzecznik koordynatora służb specjalnych, Jacek Dobrzyński.
Chodzi o groźby zamachu na Prezesa Rady Ministrów i jego zastępcę. Zgłoszenie do służb miało wpłynąć w niedzielę. Pogróżki wysłano drogą mailową.
– To zgłoszenie o potencjalnym zamachu na premiera Donalda Tuska, także wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza, zostało przesłane za pośrednictwem SOP-u do Policji – poinformowała rzecznik MSWiA, Karolina Gałecka.
Sprawę sarkastycznie skomentował jeden z liderów Konfederacji, Sławomir Mentzen.
„Jeśli premier Tusk dostał groźby śmierci mailem, to niestety nie da się z tym nic zrobić. Wielokrotnie grożono mi śmiercią przez maila. Policja zawsze umarzała postępowanie, ponieważ nie dało się namierzyć nadawcy. Mam jednak nadzieję, że Tusk będzie miał szczęście i akurat w jego przypadku służby dadzą radę!” – napisał w mediach społecznościowych Sławomir Mentzen.
I dały radę, o czym poinformował Marcin Kierwiński.
„Mężczyzna, który groził i planował atak na premiera Donalda Tuska, został zatrzymany przez Policję” – oznajmił szef MSWiA w mediach społecznościowych.
Tak spektakularnych działań służb, jak w przypadku zatrzymania osoby grożącej premierowi, nie było jednak, gdy anonimowe groźby o podłożeniu ładunków wybuchowych kierowane były wobec Radia Maryja, Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu oraz Fundacji „Lux Veritatis”. Umarzano także sprawy gróźb zabójstwa wymierzone w o. Tadeusza Rydzyka CSsR, ze względu na niską szkodliwość społeczną czynu. Powstaje pytanie, dlaczego akurat dziś media otrzymują informację o groźbach kierowanych wobec premiera i wicepremiera.
– Moim zdaniem jesteśmy uczestnikami przedstawienia politycznego, nawet cyrku politycznego. Pamiętajmy, że takie rzeczy związane z zamachami, niebezpieczeństwem, zagrożeniem zabezpiecza się dyskretnie – wskazał ekspert ds. bezpieczeństwa, Sebastian Trojak.
Jak dodał prof. Mieczysław Ryba, z podobnym działaniem mieliśmy do czynienia w przeszłości.
– Kiedyś mówiono o zamachu na Bronisława Komorowskiego przed wyborami prezydenckimi, które przegrał. To jest taka metoda odwracania uwagi od spraw trudnych, np. afery związanej z ministrem Kołodziejczakiem – zwrócił uwagę prof. Mieczysław Ryba.
Michał Kołodziejczak, wiceminister rolnictwa w rządzie Donalda Tuska, musi mierzyć się z oskarżeniami o stosowanie przemocy, zażywanie narkotyków i nakłanianie innych osób do ich zażywania. W aferze pojawiają się także nagrania czynności seksualnych. Kołodziejczakowi zawieszono członkostwo w klubie Koalicji Obywatelskiej.
TV Trwam News


