fot. PAP/Leszek Szymański

Mec. A. Żmijewska: Tam, gdzie polityczna siła zaczyna zastępować prawo, rodzi się anarchia. Polska nie potrzebuje polityki w wymiarze sprawiedliwości. Potrzebuje szacunku dla Konstytucji

Tam, gdzie polityczna siła zaczyna zastępować prawo, rodzi się anarchia. Dziś warto przypomnieć sobie o Polsce, w której prawo powinno być fundamentem, a nie narzędziem w rękach zwycięzcy. Polska nie potrzebuje dziś polityki w wymiarze sprawiedliwości. Tam dla polityki nie ma miejsca. Polska potrzebuje szacunku dla Konstytucji – wskazała mec. Anna Żmijewska, adwokat z Polskiego Centrum Ochrony Praw Chrześcijan, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

W ostatnim czasie w Polsce i poza jej granicami z niepokojem obserwowany jest kryzys wokół Trybunału Konstytucyjnego. Pojawiają się doniesienia o próbach siłowego przejęcia kontroli nad tą instytucją przez obecną władzę. Mec. Anna Żmijewska podkreśliła, że takie działania naruszają podstawowe zasady państwa prawa.

– Siłowe przejmowanie przez obecną władzę kontroli nad Trybunałem Konstytucyjnym, które następowałoby z pominięciem obowiązujących przepisów prawa i konstytucyjnych procedur, powinno budzić bardzo poważny niepokój każdego obywatela, niezależnie od wyznawanych poglądów politycznych. Trybunał Konstytucyjny jest konstytucyjnym organem władzy sądowniczej, jest organem, którego zadaniem jest ochrona nadrzędności Konstytucji i kontrola zgodności prawa z Ustawą Zasadniczą. Konstytucyjna zasada podziału i równowagi władz ma chronić państwo właśnie przed taką sytuacją, w której jedna władza zaczyna podporządkowywać sobie pozostałe, a tego jesteśmy obserwatorami w obecnej chwili, w związku z próbą przejęcia Trybunału – wskazała adwokat z Polskiego Centrum Ochrony Praw Chrześcijan.

Gość Radia Maryja zauważyła również, do jak niebezpiecznych konsekwencji prowadzi zastępowanie prawa siłą polityczną.

– Tam, gdzie polityczna siła zaczyna zastępować prawo, rodzi się anarchia, czyli podważane są instytucje, słabnie autorytet Konstytucji, a obywatel przestaje mieć pewność, że prawo chroni go przed arbitralnością władzy. W skrajnym przypadku może to prowadzić do takiej sytuacji, w której przestaje obowiązywać zasada, że prawo wyznacza granice władzy, a zaczyna obowiązywać zasada, że granice te wyznacza aktualna przewaga polityczna, co jest sytuacją bardzo niebezpieczną – podkreśliła prawnik.

Mecenas Anna Żmijewska odniosła się także do analogii historycznych, wskazując na zagrożenia dla suwerenności i stabilności państwa.

– Historia Polski wyraźnie pokazuje, jak tragiczne mogą być konsekwencje osłabiania państwa, jego instytucji, czy też zdolności do ochrony własnego porządku prawnego, gdyż obecną Polskę możemy porównać do Rzeczypospolitej przed rozbiorami. Historyczna analogia powinna być przestrogą, ponieważ państwo zaczyna tracić swoją suwerenność wtedy, gdy jego własne instytucje, prawo i zasady ustrojowe przestają być przez rządzących respektowane. Każde osłabianie konstytucyjnych mechanizmów państwa powinno być traktowane jako poważne ostrzeżenie. Obrona konstytucyjności nie powinna być traktowana jako interes jednej grupy politycznej, gdyż jest to kwestia bezpieczeństwa całej wspólnoty narodowej  – zaznaczyła.

Członek Zarządu Polskiego Centrum Ochrony Praw Chrześcijan przypomniała o niedawnym spotkaniu przedstawicieli organizacji prawniczych i patriotycznych z Prezesem Trybunału Konstytucyjnego, Bogdanem Święczkowskim, które odbyło się 16 września br.

– Prezes Trybunału dał jasno do zrozumienia, że nie ugnie się w obliczu tego bezprawia, które obserwujemy. Podczas rozmów uzgodniono wspólną deklarację dotyczącą obrony Trybunału. Środowiska prawnicze z głębokim zaniepokojeniem wyraziły sprzeciw wobec jakiejkolwiek ingerencji w działalność Trybunału Konstytucyjnego, w tym zwłaszcza wobec niedopuszczalności siłowego przejęcia kontroli nad instytucją. Prawnicy wskazali też, że Trybunał jest organem konstytucyjnym o szczególnej pozycji, jego orzeczenia mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne, a także, że sędziowie są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji – poinformowała mec. Anna Żmijewska.

Gość audycji „Aktualności dnia” wskazała, że w deklaracji uznano za niedopuszczalne m.in. odmowę publikacji orzeczeń TK czy kwestionowanie statusu sędziów i składów orzekających Trybunału, a także działania formacji podległych władzy wykonawczej, które godzą niezależność sędziowską i niezależność Trybunału Konstytucyjnego.

– Dziś warto przypomnieć sobie o Polsce, w której prawo powinno być fundamentem, a nie narzędziem w rękach zwycięzcy. Polska nie potrzebuje dziś polityki w wymiarze sprawiedliwości. Tam dla polityki nie ma miejsca. Polska potrzebuje szacunku dla Konstytucji – mówiła prawnik.

Na koniec mec. Anna Żmijewska przypomniała, że prawo i państwo są dobrem wspólnym wszystkich obywateli.

– Kiedy prawo zaczyna ustępować przed siłą, interesem, czy jakąś polityczną wolą, to pojawia się anarchia, a anarchia nie daje wolności. Ona prowadzi do rozpadu zaufania, do osłabienia instytucji i w konsekwencji do upadku państwa. Dlatego obowiązkiem każdego obywatela jest stać na straży Konstytucji i prawa, niezależnie od tego, kto akurat sprawuje władzę. Państwo nie jest własnością żadnej partii ani żadnego pokolenia, jest naszym wspólnym domem, o który musimy dbać, zanim będzie za późno – podsumowała adwokat z Polskiego Centrum Ochrony Praw Chrześcijan.

Całość audycji „Aktualności dnia” z udziałem mec. Anny Żmijewskiej dostępna [tutaj].

radioamryja.pl

drukuj