fot. PAP/Lech Muszyński

Rząd przyjął projekt ustawy o ochronie działalności rolniczej

Czy to koniec skarg na rolników za to, że w nocy hałasują kosząc zboże, albo że z ich obór wydziela się nieprzyjemny zapach? Rząd przyjął projekt ustawy o ochronie działalności rolniczej.

Ta sprawa zbulwersowała nie tylko rolników. Sąd nakazał hodowcy trzody chlewnej spod Łodzi zapłatę 110 tys. złotych kary za uciążliwe zapachy z gospodarstwa. Rolnika pozwali sąsiedzi, którzy na wieś sprowadzili się z miasta. Wieś to  miejsce  pracy gospodarzy – tę oczywistość przypomina pan Dariusz, rolnik z Lubelszczyzny.

– Może czasami śmierdzi, ale to nie z winy rolnika, tylko to wynika z charakteru jego pracy – mówi.

Dlatego mieszkańcy miast, sprowadzając się na wieś w poszukiwaniu spokoju i kontaktu z naturą, muszą mieć świadomość miejsca gdzie przyjeżdżają – zauważa pan Kazimierz, rolnik spod Białegostoku.

Ktoś kto podejmuje decyzję, żeby zamieszkać na wsi, wybudować dom, siedlisko, kupić działkę, czy przyjeżdżać na weekendy, to przyjeżdżając powinien podporządkować się temu miejscu – zauważa pan Kazimierz.

Brak zrozumienia wsi powoduje konflikty nowych mieszkańców z rolnikami, którzy od lat uprawiają na tym terenie ziemie. Niekiedy zdarza się, że rolnicy są karani za wykonywanie swego zawodu. Zmienić ma to nowa ustawa, której projekt właśnie przyjął rząd. Projekt ma zabezpieczyć interesy rolników – mówi rzecznik rządu Adam Szłapka.

Jeśli ktoś postanowi kupić jakąś ziemię czy nieruchomość na terenach tradycyjnie rolniczych i będzie chciał składać skargi, że mu przeszkadza działalność rolnicza czyli hałasy nieprzyjemne zapachy to będzie miał to utrudnione – mówi rzecznik rządu.

Rządowy projekt przewiduje, że zakłócanie spoczynku nocnego wynikające z prowadzenia działalności rolniczej, na przykład  koszenie zboża w czasie żniw, nie będzie podlegało karze. Nie będzie też kar za odgłosy wydawane przez zwierzęta, ani za zapach, jaki pochodzi z obór, jeśli gospodarstwo prowadzone jest zgodnie z zasadami.  W rządowym projekcie zapisano, że osoba kupująca nieruchomość na wsi musi oświadczyć w akcie notarialnym, że ma świadomość skutków prowadzenia działalności rolniczej. To bardzo ważny zapis – zauważa poseł Jarosław Rzepa z PSL-u.

Osiedlasz się na terenach wiejskich, podpisujesz zobowiązanie, że to, co jest charakterystyką obszarów wiejskich, akceptujesz – dodaje.

Projekty ustaw chroniące rolników i ich pracę przed roszczeniowymi nowymi mieszkańcami wsi złożył wcześniej prezydent Karol Nawrocki oraz posłowie PiS i Konfederacji. Wydaje się, że w Sejmie będzie zgoda na rozwiązanie tego problemu rolników  – uważa Michał Nieznański.

Polski rolnik musi mieć możliwość produkcji plonów rolnych, ewentualnie produkcji trzody chlewnej tam, gdzie obecnie mieszka i ludzie, którzy się wprowadzają na te tereny muszą wiedzieć z czym to się wiąże – dodaje.

Zdecydowanej większości Polaków, bo aż 78 proc., tereny wiejskie kojarzą się  przede wszystkim z przyrodą i nieskażonym środowiskiem. Połowie z miejscem odpoczynku, relaksu i spokoju. Jedynie 6 proc. ankietowanych kojarzy wieś z ciężką pracą. Rolnicy nie chcą konfliktować się z mieszkańcami miast, wręcz przeciwnie zapraszają ich na wieś i liczą za zrozumienie.

Na wsi ludzie z miast są bardzo mile widziani, zapraszamy – mówi rolnik z Lubelszczyzny.

TV Trwam News

drukuj