Opozycja krytykuje rząd za opieszałość przy wprowadzaniu obniżek cen paliw
Ceny na stacjach paliw spadły prawie o złotówkę, ale tylko do końca sierpnia. Opozycja krytykuje rząd i wylicza, ile Polacy przepłacili za paliwo przez ostatnie półtora miesiąca. Rządzący wprost przyznają, że nie mają pieniędzy na przedłużenie programu CPN.
Program Ceny Paliw Niżej wszedł w życie. Na stacjach benzyna i diesel tańsze o kilkadziesiąt groszy za litr.
– Program CPN to jest gigantyczna operacja, także finansowa. Około ponad 1,5 mld zł kosztuje miesięcznie ten program – informuje rzecznik rządu, Adam Szłapka.
Program potrwa jednak nie miesiąc, a dwa tygodnie – do końca wakacji.
– Niecała złotówka taniej na litrze. Nie jest to jakieś znaczące, ale w skali kraju na pewno – mówi jeden z zapytanych kierowców.
– Wielkie cuda się zdarzyły, prawda. Tydzień będziecie korzystać, na powroty z urlopów. Kpina po prostu – dodaje inny z użytkowników dróg.
Polskie Stronnictwo Ludowe chwali się, że to minister energii z tego ugrupowania, Miłosz Motyka, obniża ceny paliw.
– Trzeba niebywałej bezczelności PSL-owskiej, żeby robić sobie grafiki na stronie PSL-u, jak to Miłosz Motyka ratuje Polaków i obniża ceny paliwa. To dlaczego Miłosz Motyka w związku z tym złupił Polaków na 4 mld zł i to w okresie szczytu wakacji? – stawia pytanie kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera, prof. Przemysław Czarnek.
Politycy Prawa i Sprawiedliwości zaapelowali do rządu premiera Donalda Tuska o przedłużenie programu Ceny Paliwa Niżej. Od dziś obowiązują nowe maksymalne ceny paliw. To element programu, który funkcjonował przed wakacjami.https://t.co/PPXLiyaNS4
— Radio Maryja (@RadioMaryja) August 17, 2026
Opozycja zwraca uwagę, że przez ostatnie 47 dni Polacy płacili za paliwo więcej niż faktycznie mogli zapłacić.
– Przypomnijmy, że cały lipiec i połowa sierpnia Polacy, w tym turyści i rolnicy, którzy wyjeżdżali w szczycie żniw w pole, byli zmuszeni do kupowania paliwa bez CPN-u, czyli bez obniżki cen VAT-u z 23 do 8 proc., a także bez obniżki cen akcyzy do stawek minimalnych. Dokładnie przez 47 dni płaciliśmy wszyscy paliwo najdroższe w historii Polski – wskazuje prof. Przemysław Czarnek.
W ten sposób Polacy zapłacili za paliwo prawie 4 mld zł więcej. Obecny program CPN jest okrojony w porównaniu do poprzedniego. Spadł tylko VAT z 23 do 8 procent. Akcyza pozostała niezmieniona. Obniżce nie podlega LPG, co oznacza, że z promocji nie skorzystają przedsiębiorcy, rolnicy oraz kierowcy z samochodami na gaz.
– Zamiast rolnikom pomóc, to z premedytacją skasowali ochronę cen, skasowali tarczę paliwową właśnie na czas żniw – wskazuje poseł Anna Gembicka z PiS.
Rządzący nie ukrywają, że program był zawieszony ze względu na słabą kondycję budżetu. Po lipcu deficyt wyniósł już 141 miliardów złotych.
– Rząd ma potężne zapotrzebowanie finansowe ze względu na ogromny deficyt budżetowy i dług publiczny, więc łapie każde kilkaset milionów, które tylko można złapać – mówi ekonomista dr Jarosław Czaja.
Rządzący przekonują, że paliwo byłoby tańsze przed dłuższy okres i dla wszystkich, gdyby prezydent Karol Nawrocki nie skierował do Trybunału Konstytucyjnego ustawy o nadmiarowych zyskach spółek paliwowych.
– Gdyby Pałac Prezydencki grał z nami do jednej bramki i stanął po stronie Polaków, to dzisiaj nie byłoby rozmowy na temat tego, dlaczego program nie jest kontynuowany na taki, a nie inny czas, albo dlaczego był przerwany – przekonuje zastępca szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, Jakub Stefaniak.
Michał Nieznański z Konfederacji wskazuje, że ustawa była absurdalna i jawnie niekonstytucyjna. Prezydent nie miał innego wyjścia.
– Mamy sytuację, w której rząd chce narzucić wsteczne opodatkowanie koncernów paliwowych za nadmiarowe zyski. Nie rozumie tego, że takie nadmiarowe zyski i nadmiarowy podatek dla tych firm byłby potem ujęty w cenach paliw – wskazuje Michał Nieznański.
Rzecznik rządu sugeruje, że po wakacjach, mimo wysokich cen paliw, program CPN nie zostanie przedłużony.
TV Trwam News




