
PiS składa projekt ustawy zakładający obniżenie VAT-u i akcyzy na paliwo w okresie wakacyjnym
Prawo i Sprawiedliwość proponuje wakacyjną obniżkę cen paliw. Alarmuje, że rząd łupi Polaków, bo ma problem z deficytem.

Prawo i Sprawiedliwość proponuje wakacyjną obniżkę cen paliw. Alarmuje, że rząd łupi Polaków, bo ma problem z deficytem.

We wtorek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 5,95 zł, benzyny 98 – 6,54 zł, a oleju napędowego – 6,26 zł. Oznacza to spadek cen maksymalnych wszystkich paliw względem poniedziałku.

Mamy do czynienia ewidentnie z manipulowaniem zarówno społeczeństwem, jak i opinią publiczną. Najpierw ceny idą do góry, później są obniżane i pokazuje się to jako gest wobec społeczeństwa. Po wdrożeniu w Polsce unijnej tzw. dyrektywy Omnibus obowiązuje zapis, że w każdym przypadku informowania o obniżeniu cen należy również uwidocznić informację o najniższej cenie towaru lub usługi w okresie 30 dni przed wprowadzeniem obniżki. Gdybyśmy teraz powiedzieli, że przed wprowadzeniem tej obniżki ceny były zdecydowanie poniżej sześciu złotych, to trochę inaczej to wszystko wygląda. Moim zdaniem to bezczelne podejście do tego, żeby społeczeństwu się wydawało, że tutaj rząd robi bardzo duży gest – tłumaczył w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Sławomir Horbaczewski, ekonomista.

Od wtorku paliwo ma być tańsze o ponad złotówkę na litrze. Rząd wprowadził ceny maksymalne na benzynę i olej napędowy. Opozycja doceniła decyzję, ale wskazała, że za późno jest wprowadzona. Wyraziła też oczekiwanie dot. zniesienia VAT-u na żywność do końca roku.

To, że cała sytuacja trwała blisko trzy tygodnie, spowoduje gigantyczny wzrost inflacji. Ceny na stacjach przekładają się podażowo. To wpłynie bardzo niekorzystnie na to, iż w sklepach i usługach będziemy mieć o wiele wyższe stawki. Rząd nie kiwnął przez trzy tygodnie palcem, a konsekwencje tego będą odczuwalne przez wiele miesięcy. To jest wielkie zaniechanie – mówił Andrzej Śliwka, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w programie „Polski punkt widzenia” emitowanym w TV Trwam.

Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawy obniżające ceny paliw – poinformował w piątek wieczorem na platformie X rzecznik prezydenta, Rafał Leśkiewicz. Nowe przepisy umożliwią ograniczenie wzrostu cen paliw na stacjach m.in. poprzez wprowadzenie ceny maksymalnej.

Jeszcze przed świętami możemy spodziewać się obniżek cen paliw. Surowiec ma potanieć od kilku do kilkunastu groszy. Z powodu zawirowań związanych z amerykańskimi cłami, ropa na światowych giełdach w ciągu tygodnia staniała o 10 dolarów do poziomu około 60 dolarów za baryłkę.
