Rosja nadal atakuje Ukrainę
Ukraina apeluje do sojuszników o kolejne transze wsparcia. Samoloty F-16 przekazała Belgia. Tymczasem mieszkańcy Lubelszczyzny ponownie otrzymali alert Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.
W środę było już kilka ataków Rosji na Kijów. Tym razem celem była dzielnica mieszkalna – zginęły dwie osoby, ranny został tez siedemnastolatek. Ukraina zaapelowała do partnerów o dalsze wsparcie obrony powietrznej. W ostaniem czasie Kijów otrzymał kolejny pakiet pocisków do systemów NASAMS. Oczekuje także pocisków do systemów Patriot.
– Przygotowujemy nowe negocjacje, w tym dotyczące obrony powietrznej i dalszego wsparcia dla Ukrainy. Rozmowy zaplanowano już na ten tydzień – mówił Wołodymyr Zełenski, prezydent Ukrainy.
Spore wsparcie dotrze niebawem z Brukseli.
– Belgia podjęła dziś także decyzję w sprawie myśliwców F-16. W tym roku otrzymamy trzy kolejne maszyny, co dodatkowo wzmocni nasze zdolności w zakresie obrony powietrznej – wskazał prezydent Ukrainy.
Niewykluczone, że na wsparcie Ukrainy Rosja odpowie kolejnymi prowokacjami.
– Jeśli przyznajecie, że w nasze zasoby uderza wasza broń, a my ją strącamy, to nazywajcie to, jak chcecie. Ale nie mam wątpliwości, że to Europa prowadzi przeciwko nam wojnę. I mówimy o tym od dawna – oznajmił Siergiej Ławrow, minister spraw zagranicznych Rosji.
Wiadomo, że wsparcia Ukrainie nie udzieli Korea Południowa. Obecnie na linii Kijów-Seul jest spore napięcie. Prezydent Zełenski przekazał na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ, że jego kraj przekazał Koreańczykom dwóch żołnierzy walczących po rosyjskiej stronie. Informacja, według ustaleń, miała być poufna.
– Ukraina jak dotąd nie przeprosiła rządu Korei Południowej ani nie wyraziła ubolewania w związku z ujawnieniem tej sprawy – powiedział Yoo Yeong-Ha, południowokoreański poseł.
Jeńcy pochodzili z Korei Północnej. Korei Południowej ze względów dyplomatycznych ujawnienie sprawy z pewnością nie jest na rękę.
– U jeńców, którzy przybyli do Korei Południowej, nie stwierdzono poważnych problemów zdrowotnych. Potwierdzono również wielokrotnie, że ich decyzja o przyjeździe do Korei Południowej była dobrowolna – zaznaczył Yoo Yeong-Ha.
Tymczasem rosyjskie naloty na Ukrainę znów mogły wzbudzić niepokój wśród mieszkańców Lubelszczyzny. Otrzymali oni alert Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.
TV Trwam News


