fot. PAP/Leszek Szymański

Decydujący tydzień w Prawie i Sprawiedliwości. Co z posłami, którzy nie chcą opuścić stowarzyszeń działających w ramach partii?

Obecny tydzień będzie kluczowy dla Prawa i Sprawiedliwości. Do czwartku politycy tej partii mają czas na wystąpienie ze wszelkich stowarzyszeń o charakterze politycznym. Ci, którzy tego nie zrobią, będą musieli odejść z ugrupowania.

Na ten moment z działalności w wewnątrzpartyjnych stowarzyszeniach nie chcą wycofać się politycy zaangażowani w inicjatywę ,,Rozwój Plus” Mateusza Morawieckiego. Jeśli nie zmienią zdania, grozi im wyrzucenie z Prawa i Sprawiedliwości.

Taki scenariusz oznaczałby rozłam w PiS, który – zdaniem wiceprezesa tej partii, Tobiasza Bocheńskiego – osłabi ugrupowanie i zaszkodzi Polsce. Europoseł apeluje do swoich kolegów o dostosowanie się do decyzji prezydium PiS.

– Termin czwartkowy to jest data, w której każdy poseł, senator i europoseł Prawa i Sprawiedliwości ma zadeklarować, że chce być dalej członkiem Prawa i Sprawiedliwości. Są tacy, którzy zrobić tego nie chcą i mnie to bardzo boli. Cały czas apelujemy do nich o jedność i o zmianę zdania, bo to nie jest tak, że kilka osób może narzucać całej partii, panu prezesowi Kaczyńskiemu, swoje zdanie i dokonywać takich awantur na zewnątrz. Jestem naprawdę pełen nadziei, że oni zmienią swoje stanowisko – wskazuje Tobiasz Bocheński.

W ubiegłym tygodniu kierownictwo PiS zobowiązało działaczy partii do wystąpienia ze stowarzyszeń „prowadzących działalność polityczną” w ramach ugrupowania.

Swoje stowarzyszenie ,,Po Pierwsze Polska” zlikwidował Jacek Sasin. Mateusz Morawiecki zapowiedział z kolei, że swojego stowarzyszenia nie rozwiąże.

 

RIRM

drukuj