Niepewna sytuacja Lasów Państwowych
Minister Klimatu i Środowiska Paulina Hennig – Kloska w ostatnim momencie wycofała z prac kontrowersyjny projekt ustawy, który może sparaliżować funkcjonowanie Lasów Państwowych. Nowelizacja nie miała poparcia w koalicji. Resort nie rezygnuje jednak z walki o wdrożenie przepisów, które ułatwią aktywistom zaskarżania planów urządzania lasu.
W miniony czwartek posłowie mieli zająć się ustawą wdrażającą kontrowersyjne orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotyczące Lasów Państwowych. Trybunał po skardze aktywistów nakazał Polsce ułatwienie procedury zaskarżania planów urządzania lasu. Ustawę, która szła jeszcze dalej, przygotował resort klimatu i środowiska. Jednak w ostatnim momencie ją wycofał.
– W trakcie odbytych spotkań stwierdziliśmy, że oczekujemy zmian. Ważny okazał się też głos społeczny w tej sprawie – mówiła Minister Klimatu i Środowiska, Paulina Hennig – Kloska.
Zmian w projekcie przygotowanym przez resort klimatu i środowiska domagali się ludowcy.
– Tutaj nie ma konsensusu, dlatego ta ustawa nie będzie miała dalszego biegu – mówi pos. PSL Urszula Pasławska.
Poseł Urszula Pasławska przekonuje równocześnie, że wytyczne z Luksemburga muszą być zrealizowane.
– Myślę, że oczywiście zmiany w kontekście chociażby wyroku TSUE, czyli możliwości odwołania się od planów urządzenia lasów, one są koniecznością – dodaje.
Plan Urządzenia Lasu to strategiczny dokument dla każdego nadleśnictwa. Jest przygotowywany na dziesięć lat przez leśników i naukowców na podstawie wiedzy terenowej oraz przyrodniczej. Resort klimatu i środowiska chce, aby właściwie każdy obywatel mógł go zaskarżyć. Oczekiwanie na rozstrzygnięcia sąd doprowadzi do paraliżu gospodarki leśnej w Polsce – ostrzega poseł PiS Paweł Sałek.
– Ta ustawa nadaje się tylko i wyłącznie do kosza. To jest kolejny element promieniowania wielofunkcyjnej, zrównoważonej, wielkopowierzchniowej gospodarki leśnej, którą przeprowadza ten rząd – mówi pos. PiS Paweł Sałek.
Projekt ustawy krytykują leśnicy i przyrodnicy. Polski Klub Ekologiczny 80 zrzeszający 2 tys. naukowców przekazał swoje negatywne stanowisko Marszałkowi Sejmu
„Szczególny niepokój budzi ryzyko marginalizowania głosu leśników, naukowców, praktyków gospodarki leśnej, związków zawodowych, samorządów oraz sektora leśno-drzewnego. Rzeczywisty dialog społeczny nie może polegać na wysłuchaniu wyłącznie najbardziej aktywnych medialnie środowisk” – brzmi stanowisko Polskiego Klubu Ekologicznego 80.
Do tej pory aktywiści próbowali blokować gospodarkę leśną organizując protesty w miejscach pozyskania drewna. Ich działania prawne były nieskuteczne. Teraz mogliby sparaliżować całe lasy.
– Po prostu lasy by stanęły, bo nie byłoby nad nimi żadnego nadzoru, nie byłaby prowadzona żadna gospodarka w lasach, nawet ta, która jest niezbędna – mówi Zbigniew Kuszlewicz przewodniczący Krajowego Sekretariatu Zasobów Naturalnych, Ochrony Środowiska i Leśnictwa NSZZ „Solidarność”.
Niekorzystne dla stabilności lasów państwowych przepisy może zablokować prezydent Karol Nawrocki. Resort klimatu ma tego świadomość.
– Wiemy też, że pan prezydent nie podpisze ustawy, która będzie dawała możliwość blokowania gospodarki leśnej naraz w całym kraju – mówi Paulina Hennig – Kloska.
W tym tygodniu rząd przyjął również projekt przepisów, które nakładają na Lasy Państwowe nową daninę w wysokości 2 proc. przychodów ze sprzedaży drewna. Według leśników i opozycji, może to poważnie zagrozić stabilność finansowej lasów.
TV Trwam News




