Konferencja o odbudowie Ukrainy w Gdańsku w cieniu napiętych relacji Warszawa-Kijów
Kiedy świat dyskutuje o tym, jak będzie wyglądała sytuacja po wojnie, prezydent Wołodymyr Zełenski bojkotuje konferencję w Gdańsku, odsyła Order Orła Białego, a Kijów wycina polskie firmy z biznesu na Ukrainie.
Prezydenci, premierzy, komisarze i ludzie biznesu dyskutują w Gdańsku o odbudowie Ukrainy. Ranga wydarzenia została znacznie obniżona przez nieobecność prezydenta Wołodymyra Zełenskego, który zrezygnował z przyjazdu do Polski. To odpowiedź na odebranie Ukraińcowi przez prezydenta Karola Nawrockiego Orderu Orła Białego za gloryfikowanie UPA – formacji odpowiedzialnej za zbrodnię ludobójstwa na Polakach.
– Polska nie zgodzi się na gloryfikowanie tych, którzy mordowali polskich, bezbronnych cywilów – oświadczył Prezydent RP.
Prezydent Zełenski i byli prezydenci Ukrainy odesłali do Polski swoje ordery. To Kijów eskaluje konflikt – mówi prof. Mieczysław Ryba.
– Nie starali się go załagadzać i uważają, i sam Zełenski, że to jest w politycznym interesie, że to nakręci mu popularność na Ukrainie – ocenił historyk.
Zwrot Ukraińcom swojego orderu zapowiedział prezes Jarosław Kaczyński. W 2022 roku jako ówczesny wicepremier otrzymał od Wołodymyra Zełenskiego Order Jarosława Mądrego.
– To będzie wyraz mojego stosunku, nie tyle może do Ukraińców, co do tych elit ukraińskich, a z drugiej strony to jest akt lojalności wobec naszego prezydenta – zaznaczył prezes PiS.
Kijów w Gdańsku reprezentuje premier Julia Swyrydenko.
Obecna w Gdańsku Ursula von der Leyen potwierdziła wypłatę ponad 3 mld euro unijnej pomocy i zapowiedziała kolejną transzę.
– W najbliższych dniach rozpoczniemy wypłatę pierwszych 6 mld euro na produkcję dronów – powiedziała.
Premier Donald Tusk liczy na znaczący udział Polski w odbudowie Ukrainy.
– Nasze plany odbudowy Ukrainy to nie jest miraż. Kiedy mówimy: tak, wspólnie odbudujemy zniszczone miasta ukraińskie po wojnie, to mówimy to dlatego, bo wierzymy, że to będzie po wojnie. To „po wojnie” zdarzy się – powiedział szef rządu.
Premier Swyrydenko zapowiada zawarcie szeregu porozumień.
– W ciągu kolejnych dwóch dni tej konferencji oczekujemy podpisania ponad 160 umów wartych 10 mld euro – oświadczyła.
Rząd miesiącami przekonywał, że szczyt w Gdańsku otworzy polskim firmom drogę do odbudowy Ukrainy. Władza mówiła o dwustu umowach o współpracy podpisanych w Gdańsku. Okazuje się, że nie wszystkie dotyczą Polski, co zdradził poseł Paweł Kowal z KO.
– Ciągiem będą podpisane umowy, porozumienia, listy intencyjne około dwustu, w tym kilkanaście z udziałem Polski – poinformował.
O tym jak bardzo Ukraina jest zainteresowana Polską pomocą pisze portal money.pl. Lwów podpisał w środę w Gdańsku sześć umów o współpracy na 2,5 mln z zagranicznymi partnerami. Nie ma wśród nich Polski. Mer Lwowa Andrij Sadowy nie powinien pojawiać się nad Wisłą, a gości się w Gdańsku – mówi Michał Urbaniak z Konfederacki.
– Przyjeżdża banderowiec, który nie dość, że oszukuje polskie firmy, to jeszcze będzie tuczył się na tym, że robi interesy z wszystkimi dookoła, tylko nie z Polakami, a Polacy zapłacą mu za nocleg – zwrócił uwagę polityk.
Lwów nie tylko nie podpisuje umów z polskimi firanami ale z tymi, z którymi do niedawna współpracował nie rozlicza się. Przykład spółki, która budowała tam zakład przetwarzania odpadów – kiedy 95 proc. inwestycji było ukończone, władze Lwowa odebrały firmie dostęp do budowy i sprzętu. Miasto zarządzane przez mera Sadowego nie zapłaciło firmie 10 mln euro, mimo decyzji sądów na korzyść polskiego przedsiębiorcy – mówi dr Bogdan Pliszka.
– Mer Lwowa nie realizuje tego wyroku. Twierdzi, że jeżeli zapadnie taki wyrok w sądzie ukraińskim, to on zapłaci – wskazał.
Ponadto w 2022 roku podczas konferencji w Lugano, pierwszej o odbudowie Ukrainy, pojawiła się mapa, na której Polska miałby pracować nad rewitalizacją Donbasu… od lat okupowanego przez Rosję, i którego Ukraina zapewne już nie odzyska.
TV Trwam News



