Obraz autorstwa Freepik

Obóz rządzący nie rezygnuje z prób nadania przywilejów związkom jednopłciowym

Senat debatował nad rządową ustawą, która przewiduje przywileje dla związków osób tej samej płci. Kryją się one za hasłem o statusie osoby najbliższej. Rządzący forsują przepisy, choć prezydent zapowiedział ich zawetowanie.

Przepisy, które koalicja rządząca określa ustawą o statusie osoby najbliższej, w Senacie forsowała pełnomocnik rządu ds. równości, Katarzyna Kotula. Polityk przekonywała, że propozycja rozwiązuje problemy osób żyjących w związkach nieformalnych, w tym par jednopłciowych.

– Skupia się na wprowadzeniu umowy o wspólnym pożyciu, która zawierana jest w formie aktu notarialnego przez dwie dorosłe osoby niezależnie od płci – mówiła Katarzyna Kotula.

Ustawa przewiduje przywileje dla par jednopłciowych. Pozwala im m.in. na wspólne rozliczanie podatków. To przywilej, który dziś przysługuje małżonkom. Stąd stanowisko prezydenta. Karol Nawrocki ostrzegł, że takie rozwiązanie łamie konstytucję.

– W konstytucji jest wprost zapisane, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Nie podpiszę żadnego prawa, które będzie stanowić alternatywę dla małżeństwa – poinformowała głowa państwa.

Rządzący forsują przepisy choć prezydent zapowiedział weto. Rządzący chcą wymusić na nim zmianę zdania.

– Poszedł w narrację, że ludzie, którzy nie są małżeństwem, nie mogą mieć ze sobą nic wspólnego – uważa senator Wojciech Konieczny z Lewicy.

– Nie narzucimy Polakom, jak mają żyć w myśl naszej religii czy jakichkolwiek innych dążeń, ale musimy zabezpieczyć możliwość funkcjonowania takiego [rozwiązania – radiomaryja.pl] prawnego – powiedział wicemarszałek Senatu z Polski 2050, Maciej Żywno.

Senatorowie Prawa i Sprawiedliwości wnieśli o odrzucenie regulacji. Nie jest prawdą, że potrzebna jest zmiana prawa, by osoby żyjące w związkach nieformalnych miały np. dostęp do informacji – zaznaczył senator Wojciech Skurkiewicz z PiS.

– [Taka osoba – radiomaryja.pl] może upoważnić swojego partnera w drodze np. notarialnego aktu – wskazał polityk.

Ustawa to furtka do adopcji dzieci przez pary homoseksualne – ostrzega senator Janina Sagatowska z PiS.

– Już w przeszłości przedstawiciele np. Nowoczesnej przedstawiali strategię, że najpierw związki partnerskie, potem adopcja dzieci. To strategia małych kroków. Nie wolno eksperymentować na dzieciach. Dziecko ma prawo do ojca i matki – mówiła polityk PiS.

Rząd kieruje się lewicową ideologią, która uderza w rodzinę – wskazał Kamil Czechura, obrońca życia.

– Żyjemy w czasach rewolucji postmarksistowskiej, która chce zniszczyć stary, tradycyjny ład. Tutaj rodzina jest jakby siłą rzeczy, takim naturalnym obiektem, który oni atakują – zwrócił uwagę działacz pro-life.

Senatorowie zagłosują nad regulacjami w piątek.

TV Trwam News

drukuj