Wpisy

Dr A. Dąbrowski o próbie zrównania związków jednopłciowych z małżeństwami: Nie można szukać pobocznych dróg, którymi próbuje się podważyć konstytucję

Obecni rządzący jeszcze niedawno machali konstytucją, mówili, że konstytucja Rzeczypospolitej jest nieprzestrzegana. Czytamy tę samą konstytucję, mamy orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego. Jasno jest napisane, że małżeństwo jest związkiem kobiety i mężczyzny. Nie można szukać jakichś innych dróg pobocznych, którymi próbuje się podważyć konstytucję. Jeżeli to się robi, to mamy do czynienia z państwem, które tak naprawdę zaczyna być państwem totalitarnym – nie bójmy się tego powiedzieć. Jeżeli rządzący krajem nie przestrzegają konstytucji, to tak naprawdę są osobami, które niszczą ustrój państwa – mówił w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja dr Artur Dąbrowski, prezes Akcji Katolickiej archidiecezji częstochowskiej.

Dr O. Kida: Nie ma możliwości, by w polskim prawie istniało małżeństwo, które składałoby się z innych osób niż kobieta i mężczyzna. Artykuł 18. Konstytucji RP bezwzględnie to wyklucza

Dochodzę do wniosku, że sąd nie zna treści Konstytucji RP i nie przygotował się właściwie do orzekania w tym zakresie. To co zostało powiedziane jest sprzeczne w stosunku do tego, co od dawna orzeka Trybunał Konstytucyjny. Nie ma takiej możliwości, by w polskim prawie istniało takie małżeństwo, które składałoby się z innych osób niż kobieta i mężczyzna. Artykuł 18 to bezwzględnie wyklucza, dlatego że jest to norma programowa, która wskazuje kierunek państwa. Trybunał Konstytucyjny mówi wprost, że jedynym normatywnym elementem tego przepisu, czyli takim z którego można coś wywieść, jest prawna definicja małżeństwa. Nie ma takiej możliwości w polskim prawie, aby funkcjonowało małżeństwo, które nie spełnia tej definicji – mówił dr Oskar Kida, konstytucjonalista, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

M. Perłowski: TSUE rości sobie prawa do tego, żeby zaingerować w polskie prawo rodzinne, do czego nie ma kompetencji

To jednoznaczna próba wprowadzenia do polskiego prawa czegoś, co w polskim prawie nigdy nie powinno zaistnieć. Ta sprawa dotyka z jednej strony kwestii suwerenności państwa polskiego, a z drugiej strony dotyka kwestii ochrony instytucji małżeństwa i rodziny. TSUE rości sobie prawa do tego, żeby w pewien sposób zaingerować w polskie prawo rodzinne, do czego kompetencji nie ma – mówił Marcin Perłowski, dyrektor Centrum Życia i Rodziny, komentując w sobotnim „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej nakazujące Polsce uznawanie za małżeństwa formalnych związków jednopłciowych zawartych za granicą.

Przywileje dla par jednopłciowych. Rząd chce niższych podatków dla osób LGBT

Rząd przyjął ustawę nadającą przywileje dla par jednopłciowych. Homoseksualiści po zarejestrowaniu swojego związku będą mogli wspólnie rozliczać się z fiskusem, tym samym będą płacić niższe podatki. Będą też zwolnieni z podatku od darowizn. Do tej pory z takich przywilejów mogły korzystać tylko rodziny, w których rodzą się i wychowują przyszli obywatele.

Rząd przyjął projekt ustawy o statusie osoby najbliższej w związku

Rządowa propozycja ustawy o statusie osoby najbliższej w związku zakłada, że umowę o wspólnym pożyciu będą mogły zawrzeć dwie osoby, które ukończyły 18. rok życia, bez względu na płeć. Osoby, które taką umowę zawrą będą miały status osoby najbliższej. Będzie im przysługiwała m.in. możliwość wspólnego rozliczania podatków i ubezpieczenia zdrowotnego, dziedziczenia bez podatku oraz dostęp do informacji medycznej.

Prezydium Komisji Konferencji Episkopatów Unii Europejskiej krytycznie o wyroku ws. uznawania związków jednopłciowych

Prezydium Komisji Konferencji Episkopatów Unii Europejskiej (COMECE) z niepokojem przyjęło niedawny wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej dotyczącego uznawania związków jednopłciowych między państwami członkowskimi. Księża biskupi wskazali, że Unia Europejska nie ma mandatu, by wpływać na ustawodawstwo poszczególnych krajów w zakresie prawa rodzinnego, a sam przepis może być pożywką do pogłębiania nastrojów antyeuropejskich.