fot. PAP/Leszek Szymański

Konfederacja oraz Prawo i Sprawiedliwość domagają się powołania komisji w sprawie skandalu w Warszawskim Szpitalu Południowym

Konfederacja oraz Prawo i Sprawiedliwość domagają się powołania specjalnej komisji, która wyjaśni, co działo się w Warszawskim Szpitalu Południowym. Opozycja nie wierzy, że prokuratura Waldemara Żurka rzetelnie podejdzie do sprawy, bo dotyczy ona polityków Koalicji Obywatelskiej.

Nie pozwólmy zamieść tej sprawy pod dywan – zaapelował wicemarszałek Sejmu z Konfederacji, Krzysztof Bosak.

„Polityczny układ zamknięty stworzony w Warszawie przez panów Kierwińskiego i Trzaskowskiego pod patronatem Donalda Tuska nie może zostać zamieciony pod dywan w upolitycznionej prokuraturze” – napisał polityk na platformie X.

Rozwiązaniem ma być komisja śledcza. Apeluje o to także były premier, poseł Mateusz Morawiecki z Prawa i Sprawiedliwości.

– Żądam komisji śledczej, jawnej komisji śledczej, powołanej jak najszybciej – powiedział parlamentarzysta PiS.

Prezes PiS, Jarosław Kaczyński, chce, by sprawę wyjaśniła niezależna komisja złożona z ekspertów.

„Czas na niezależną Komisję Zaufania Publicznego, która w sposób apolityczny i dogłębny wyjaśni to, co dzieje się w warszawskich szpitalach. Komisja ta powinna składać się m.in. z prawników, lekarzy, ekspertów, przedstawicieli organizacji społecznych oraz osób zaufania publicznego. To nie tylko kwestia poznania prawdy, ale także bezpieczeństwa pacjentów w przyszłości” – napisał Jarosław Kaczyński na platformie X.

Do propozycji utworzenia komisji odniósł się premier Donald Tusk.

– Bardzo przestrzegałbym przed taką polityczną grą wokół tej sprawy – oznajmił szef rządu.

Koalicja rządowa próbuje umyć ręce od afery w Szpitalu Południowym. Okazuje się jednak, że w placówce rzeczywiście kluczowe były znajomości partyjne. To dlatego lekarze nie zgłaszali żadnych nieprawidłowości, do których miało dochodzić przez działalność kierownika SOR-u, 28-letniego polityka Koalicji Obywatelskiej, Dawida Kacprzyka.

– Lekarze, z którymi rozmawiamy, którzy dzisiaj zgłaszają się do Naczelnej Izby Lekarskiej, mówią również o tym, że „nic to nie da, gdybyśmy zgłosili, bo tamta władza i koneksje polityczne były tak silne, że na pewno zostalibyśmy zwolnieni, tak jak…” – i tutaj podają ten przykład. Nie znam drugiego takiego przykładu, że rezydent, lekarz, który rozpoczyna swoją karierę, ma takie przełożenie, żeby mógł skonfliktować się ze starszym kolegą, doświadczonym lekarzem i doprowadzić do jego zwolnienia – mówił w Kanale Zero prezes Naczelnej Izby Lekarskiej.

Etyk, filozof polityki, prof. Zbigniew Orbik, wskazał, iż w stolicy nic nie działo się bez wiedzy najważniejszych osób w Koalicji Obywatelskiej.

– Rafał Trzaskowski jest prezydentem Warszawy i odpowiada on praktycznie za wszystko, co dzieje się w jego mieście. Pan Kierwiński jest szefem Platformy w Warszawie. Jest to, jak mówią wszyscy, najpotężniejsza postać Koalicji Obywatelskiej właśnie w Warszawie, w stolicy i on także jest odpowiedzialny za to, co się w Warszawie dzieje – zwrócił uwagę prof. Zbigniew Orbik.

Przewodniczącym rady nadzorczej szpitala był burmistrz i radny Ursynowa z Koalicji Obywatelskiej, Robert Kempa. W radzie była także wiceprezydent Warszawy, Aldona Machnowska-Góra. Zarówno zarząd szpitala, jak i rada nadzorcza zostały odwołane po ujawnieniu nieprawidłowości w placówce. Koalicja Obywatelska nie wyciągnęła jednak konsekwencji politycznych wobec działaczy związanych z aferą.

TV Trwam News

drukuj