fot. PAP/EPA

Pos. do PE J. Ozdoba o pakcie migracyjnym: Przyszły rok nie jest jeszcze takim zagrożeniem, ponieważ na czas wyborów parlamentarnych PO sprytnie odkłada wszystkie najgorsze rozwiązania, również na gruncie europejskim

Istnieje ryzyko, że Polska będzie zmuszana do przyjęcia gigantycznej liczby nielegalnych migrantów. Niestety muszę Państwa zasmucić, powiedzieć, że tak, ale żeby nie być tylko pesymistą, jest nadzieja na to, że po prostu to wszystko trzeba będzie wyrzucić do kosza i dlatego przyszłoroczne wybory są tak ważne. (…) Uważam, że przyszły rok nie jest jeszcze takim zagrożeniem jak rok 2028, dlatego że w przyszłym roku, w wyborach parlamentarnych, Platforma sprytnie wszystkie najgorsze rozwiązania, typu europodatki na samochody, odkłada, aby w roku wyborczym Polacy nie wiedzieli tak naprawdę, co oznacza „Koalicja 13 grudnia”, również na gruncie europejskim – mówił w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Jacek Ozdoba, europoseł Prawa i Sprawiedliwości.

Od 12 czerwca na terenie Unii Europejskiej zacznie obowiązywać Pakt o migracji i azylu, który zawiera m.in. mechanizm solidarnościowy. Oznacza to, że państwa UE będą zobowiązane do przyjmowania nielegalnych migrantów, a jeśli odmówią ich przyjęcia, poniosą karę finansową. Polska tymczasowo – na okres jednego roku – jest zwolniona z tego mechanizmu, ze względu na przyjęcie przez nasz kraj dużej liczby uchodźców wojennych z Ukrainy.

– W tym roku, zgodnie z oficjalnymi komunikatami, Polska nie będzie przyjmowała nielegalnych migrantów z uwagi na to, że jesteśmy zwolnieni, ale tylko na ten rok. Co roku, ponieważ taka była decyzja polityczna środowiska Donalda Tuska i również części europosłów wybranych z list Platformy Obywatelskiej – a PO rządzi w Unii Europejskiej – co roku będzie decyzja, jakie kraje są zobowiązane do przyjęcia migrantów, a jakie nie. I co to de facto oznacza? Możemy zakładać, że w przyszłym roku np. Komisja Europejska stwierdzi, że 100 tys. migrantów, np. w Hiszpanii czy w Grecji, Włoch, którzy pochodzą z północnej Afryki, zostanie przerzuconych po różnych krajach. Wtedy bierze się pod uwagę różne, nie do końca sprecyzowane statystyki, np. Polska będzie musiała przyjąć 20 tys. nielegalnych migrantów. Można się domyślić, że to na pewno nie będą inżynierowie, a na pewno nie będą to lekarze. (…) Instrumenty, które zaakceptowano są bardzo niebezpieczne, dlatego, że UE pod względem decyzji politycznej będzie mogła decydować, kto i jakie liczby będzie musiał przyjąć. Jeżeli tego nie zrobi, to będą kary, będą konsekwencje – podkreślił Jacek Ozdoba.

Europoseł PiS przekonywał, że w przypadku odsunięcia od władzy obecnej koalicji rządzącej w wyborach w 2027 roku wciąż istnieje możliwość, aby Polska nie musiała przyjmować do siebie nielegalnych migrantów. Zdaniem gościa „Aktualności dnia” Bruksela – ze względu właśnie na zbliżające się w Polsce głosowanie – może zwolnić nasz kraj z mechanizmu solidarnościowego o kolejne 12 miesięcy, aby ułatwić wyborcze zwycięstwo obecnej koalicji rządzącej.

– Istnieje ryzyko, że Polska będzie zmuszana do przyjęcia gigantycznej liczby nielegalnych migrantów. Niestety muszę Państwa zasmucić, powiedzieć, że tak, ale żeby nie być tylko pesymistą, jest nadzieja na to, że po prostu to wszystko trzeba będzie wyrzucić do kosza i dlatego przyszłoroczne wybory są tak ważne. (…) Uważam, że przyszły rok nie jest jeszcze takim zagrożeniem jak rok 2028, dlatego że w przyszłym roku, w wyborach parlamentarnych, Platforma sprytnie wszystkie najgorsze rozwiązania, typu europodatki na samochody, odkłada, aby w roku wyborczym Polacy nie wiedzieli tak naprawdę, co oznacza „Koalicja 13 grudnia”, również na gruncie europejskim – wskazał polityk.

Polityczna poprawność w krajach Europy Zachodniej powoduje, że nie porusza się tematu przestępczości wśród nielegalnych migrantów tam przebywających.

– Mamy do czynienia z czymś bardzo niebezpiecznym, to znaczy nadmierną polityczną poprawnością, która oznacza, że na przykład w informacjach medialnych, przykład chociażby masowego molestowania kobiet podczas sylwestra w Kolonii, gdzie media niemieckie cenzurowały to, nie mówiąc o tym, że to byli nielegalni migranci. Również w statystykach niektóre kraje umieszczają na przykład przestępstwa na tle seksualnym czy takie powszechne przestępstwa, na przykład kradzieże, że nie były dokonywane przez migrantów, tylko na przykład po prostu była podana statystyka. Ale my wiemy, że to jest rzeczywiście bardzo duży problem. I co z tym zrobić? Oczywiście należy pomagać, ale na pewno nie na gruncie europejskim. Możliwość budowania im domów czy wspierania technologicznego – (…) to na miejscu, czyli na przykład w krajach afrykańskich, a nie w Europie – zaznaczył Jacek Ozdoba.

Tylko twarda polityka zera tolerancji oraz masowa deportacja nielegalnych migrantów do krajów pochodzenia przyniesie pożądany skutek w postaci przywrócenia bezpieczeństwa na naszym kontynencie – zauważył gość Radia Maryja.

– Może to będzie niepoprawne polityczne, ale muszę to powiedzieć – jeżeli jest sytuacja, że jakikolwiek migrant ma zagrażać naszym żonom, naszym dzieciom, komukolwiek, to mnie to po prostu nie interesuje, jaki jest powód jego kryzysu. Na początku czy przede wszystkim ma być bezpieczeństwo nas wszystkich, naszych domów, naszej ojczyzny, naszej wiary. Oni nie szanują naszej kultury. Widzę, co się dzieje w Belgii, gdzie kościoły są niszczone, gdzie wiara chrześcijańska jest niszczona i pewien paradoks polega na tym, że muzułmanie, czyli ludzie, którzy twierdzą, że są tolerancyjni, tworzą atmosferę, która za chwilę będzie nietolerancyjna. Dlaczego? Dlatego, że ci migranci są po prostu nietolerancyjni, czyli zaczynamy żyć w społeczeństwie, które jest dyskryminowane, jeżeli chodzi o kolor skóry, dlatego że po prostu my jako osoby, które są gospodarzami, zaczynamy być dyskryminowani – wyjaśnił europoseł PiS.

Całą rozmowę z europosłem Jackiem Ozdobą w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [TUTAJ].

radiomaryja.pl

drukuj