fot. PAP/Leszek Szymański

Prof. M. Szewczak: Wybór K. Nawrockiego zatrzymał planowane przez rząd D. Tuska rozprawienie się z dzisiejszą opozycją

Z pewnością wybór Karola Nawrockiego na prezydenta zatrzymał to wszystko, co planował rząd Donalda Tuska, czyli tak naprawdę zrealizowanie nie tyle tych swoich konkretów, ale generalne rozprawienie się z dzisiejszą opozycją. To było z pewnością duże zaskoczenie, gdyż rządzący spodziewali się, że to Rafał Trzaskowski będzie wprowadzał im kolejne ustawy i kolejne pomysły – mówił w poniedziałkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja prof. Marcin Szewczak, prawnik, europeista.

Mija rok od momentu, kiedy Karol Nawrocki wygrał wybory prezydenckie.

–  Patrząc z punktu widzenia polityki krajowej, z pewnością ten wybór zatrzymał to wszystko, co planował rząd Donalda Tuska, czyli tak naprawdę zrealizowanie nie tyle tych swoich konkretów, ale generalne rozprawienie się z dzisiejszą opozycją. To było z pewnością duże zaskoczenie, gdyż [rządzący – radioamaryja.pl] spodziewali się, że to Rafał Trzaskowski będzie wprowadzał im kolejne ustawy i kolejne pomysły – zwrócił uwagę prof. Marcin Szewczak.

Prezydent nie tylko wetuje szkodliwe ustawy, ale w zamian proponuje własne projekty regulujące ważne dla Polaków sprawy, jednak bez destrukcyjnych zapisów. Nieprawdziwe są też stwierdzenia o tym, że Karol Nawrocki wetuje wszystkie ustawy bez wyjątku.

– Zawetował chyba bodajże 33 ustawy, a podpisał ponad 200, czyli tam, gdzie tak naprawdę rząd realizuje działania, które w jakiś sposób mają pomóc Polakom w codziennym funkcjonowaniu, pan prezydent to akceptuje, a tam, gdzie nie są to działania zgodne z funkcjonowaniem Polski i Polaków (…) – wetuje – zaznaczył prawnik.

Niespełna rok kadencji prezydenta Karola Nawrockiego upływa nie tylko pod znakiem aktywnej polityki krajowej. Głowa państwa nie zaniedbuje również działań na arenie międzynarodowej.

– Mamy chyba wreszcie takiego męża stanu, który jest nie tyle rozpoznawalny w całym świecie, ale przede wszystkim ma bardzo dobre relacje towarzyskie [z przywódcami sojuszniczych państw – radiomaryja.pl] – i tutaj trzeba podkreślić te relacje towarzyskie z Donaldem Trumpem, gdzie chyba wcześniej, pomimo pewnej relacji pana prezydenta Andrzeja Dudy, tak to nie wyglądało. Wydaje się, że pan prezydent Nawrocki faktycznie nawiązał [dużą – radiomaryja.pl] liczbę przyjaźni. To z pewnością już owocuje i będzie owocowało. Również wśród wielu innych przewódców państw europejskich widać, w jaki sposób podchodzą do pana prezydenta Nawrockiego – chociażby pani premier [Włoch, Giorgia – radiomaryja.pl] Meloni. To nie jest tylko zwykłe (…) koleżeństwo w ramach współpracy politycznej, to jest coś więcej, to jest też dbałość o przyszłość tego świata i przyszłość Europy, w tym również Polski, a wyzwania cały czas są niezmienne – mówił europeista.

Chodzi przede wszystkim o zachowanie suwerenności.

– Wydaje się, że – patrząc na politykę krajową – zbliżające się wybory w przyszłym roku – pan prezydent z pewnością będzie chciał odegrać istotną rolę w celu zjednoczenia prawicy, tak aby rząd Donalda Tuska nie miał możliwości kontynuacji. W przypadku areny międzynarodowej to jest tak naprawdę podnoszenie polskiej racji stanu jako pierwszeństwa w zestawieniu z tym wszystkim, co mamy, chociażby płynące z Unii Europejskiej, czyli dociskanie kolanem poszczególnych państw w celu centralizacji, stworzenia superpaństwa – i temu pan prezydent w sposób zdecydowany się przeciwstawia – podkreślił gość „Aktualności dnia”.

Rozmówca Radia Maryja stwierdził, że Donald Tusk nie doceniał Karola Nawrockiego podczas ubiegłorocznych wyborów. Nawet rozważając możliwość wygranej obywatelskiego kandydata, premier uważał go za słabego przeciwnika względem siebie. Niespełna rok sprawowania urzędu przez obecnego prezydenta pokazuje jednak, że szef rządu – jeżeli tak myślał – był w błędzie.

Całość rozmowy z prof. Marcinem Szewczakiem jest dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj