fot. trybunal.gov.pl

Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok ws. ślubowania sędziów – chaos prawny uregulowany, a spór polityczny przybiera na sile

TK wydał wyrok ws. ślubowania sędziów – chaos prawny uregulowany, a spór polityczny przybiera na sile. Prezydent nie ma bezwzględnego obowiązku odebrania ślubowania od osoby wskazanej na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Jednocześnie ślubowanie musi odbyć się w obecności prezydenta – tak orzekł Trybunał Konstytucyjny. Tym samym zakończył prawny spór o ślubowanie złożone przez czterech sędziów w Sejmie. To jednak nie kończy, a zaognia spór polityczny.

Trybunał Konstytucyjny wydał orzeczenie w sprawie procedury powoływania sędziów do Trybunału. Obowiązek zaprzysiężenia osoby wskazanej przez Sejm nie ma dla prezydenta bezwzględnego i automatycznego charakteru, jeśli istnieją wątpliwości co do legalności ich wyboru.

– Z językowej wykładni art. 4 ust. 1 ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego żadną miarą nie wynika, że Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej ma obowiązek odebrać ślubowanie – powiedział Bartłomiej Sochański, wiceprezes Trybunału Konstytucyjnego, sędzia sprawozdawca.

W ustnym uzasadnieniu podkreślił, że ślubowanie musi być złożone w obecności prezydenta, bo to nie tylko podniosła uroczystość, ale zdarzenie, które wywołuje konkretne skutki prawne.

Niewątpliwie sformułowanie „wobec prezydenta” oznacza wymóg złożenia ślubowania w obecności prezydenta RP, rozumianej dosłownie i faktycznie, a nie jako abstrakcyjnej, deklarowanej relacji odnoszącej się do nieobecnego prezydenta – wyjaśnił Bartłomiej Sochański.

Trybunał wskazał, że bez złożenia ślubowania przed prezydentem, sędzia wskazany przez Sejm nie może rozpocząć urzędowania. Co oznacza, że sędziowie elekci, którzy ślubowanie złożyli przed notariuszem w Sejmie, a nie przed prezydentem, nie są sędziami Trybunału Konstytucyjnego. Wtorkowe orzeczenie powinno zakończyć trwający od tygodni spór prawny. Jednak koalicja rządowa nie zamierza respektować wyroku Trybunału.

– To orzeczenie to jest czysta publicystyka. To jest tylko próba wrzucenia kamyczka do politycznej dyskusji, ale ono nie ma żadnego znaczenia prawnego – podkreślił Arkadiusz Myrcha, wiceminister sprawiedliwości.

Zwiastuje to zaostrzenie sporu politycznego. Poseł Prawa i Sprawiedliwości, Mariusz Gosek, wskazał, że wyrok TK jest obowiązujący. Ślubowanie może przyjąć tylko prezydent i to warunek do objęcia urzędu przez sędziego.

– W mojej ocenie, ten delikt czy tę okoliczność będzie miał za zadanie rozstrzygnąć pan prezydent. To jest już absolutna prerogatywa pana prezydenta – wyjaśnił poseł Mariusz Gosek.

W skardze do TK posłowie PiS wskazywali także na niekonstytucyjność kumulowania wakatów oraz na to, że procedurę wyboru sędziów powinna określać ustawa, a nie regulamin Sejmu. W tym zakresie Trybunał Konstytucyjny umorzył postępowanie.

TV Trwam News

drukuj