Finansowa zapaść państwa. Pos. J. Sasin: Gdzie są pieniądze Polaków, które w czasach PiS służyły obywatelom?
Spadki zysków, miliardowe straty i widmo kolejnych zwolnień – tak według Prawa i Sprawiedliwości wygląda dziś sytuacja strategicznych spółek Skarbu Państwa. Po serii kontroli poselskich przeprowadzonych m.in. w Orlenie, Jastrzębskiej Spółce Węglowej i Grupie Azoty politycy PiS zapowiadają publikację raportu o stanie państwowych spółek. W „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja były wicepremier i były minister aktywów państwowych, pos. PiS Jacek Sasin mówił o finansowej zapaści państwa, która – jego zdaniem – dotyczy zarówno największych koncernów jak i finansów publicznych.
Posłowie Prawa i Sprawiedliwości rozpoczęli serię kontroli poselskich w najważniejszych spółkach Skarbu Państwa. Działania objęły m.in. Orlen, Jastrzębską Spółkę Węglową oraz Grupę Azoty. Jak podkreślają politycy opozycji, impulsem do kontroli są pogarszające się wyniki finansowe przedsiębiorstw uznawanych za strategiczne dla bezpieczeństwa gospodarczego państwa.
Jacek Sasin, były minister aktywów państwowych, na antenie Radia Maryja przekonywał, że sytuacja w państwowych koncernach uległa gwałtownemu pogorszeniu po zmianie władzy.
– Jesteśmy bardzo zaniepokojeni sytuacją w sektorze spółek Skarbu Państwa pod rządami „Koalicji 13 grudnia”. Właściwie przez cały ten okres, a to już 2,5 roku, odkąd ta koalicja przejęła w Polsce władzę, sytuacja spółek Skarbu Państwa znacząco się pogorszyła – mówił polityk PiS.
Poseł wskazywał przede wszystkim na sektor wydobywczy, paliwowy i chemiczny. Przykładem jest Jastrzębska Spółka Węglowa, która jeszcze w 2022 roku osiągała rekordowe wyniki finansowe.
– Mamy zapaść w polskim górnictwie […], w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, która wydobywa węgiel koksowniczy niezbędny do produkcji hutniczej […]. Dzisiaj ta firma jest sztandarowym przykładem tego, jak fatalnie dzieje się w sektorze spółek Skarbu Państwa. To firma, która jeszcze w roku 2022, ostatnim pełnym roku rządów Prawa i Sprawiedliwości, wtedy kiedy byłem ministrem aktywów państwowych, notowała rekordowe zyski ponad 6 miliardów złotych rocznego zysku […]. Minęły zaledwie dwa lata i rok 2024 przyniósł też 6 miliardów, ale straty. To było aż tak gwałtowne, że aż nieprawdopodobne. Wpadnięcie z nieba do piekła – przypomina pos. Jacek Sasin.
Były minister aktywów państwowych mówił również o problemach Orlenu i Grupy Azoty. Według niego obecna kondycja tych przedsiębiorstw może mieć bezpośredni wpływ na rynek pracy oraz bezpieczeństwo gospodarcze kraju.
– W tej chwili strata już również w tej firmie [Orlen – przyp. red] jest dramatyczna […]. W Azotach 4,5 miliarda złotych straty w ostatnim kwartale. To są rzeczywiście sytuacje i fakty, które muszą porażać, bo mówimy tutaj o sektorach polskiej gospodarki, które nie tylko odpowiadają za zupełnie strategiczne obszary, bo przecież takimi są jest energetyka, chemia, przemysł zbrojeniowy, sektor paliwowy, wydobywczy, surowcowy, ale to również ogromna ilość miejsc pracy, dzisiaj w wielu przypadkach zagrożona redukcjami zatrudnienia – alarmuje.
Gość „Aktualności dnia” wskazał na redukcję zatrudnieni m.in. w Poczcie Polskiej i PKP Cargo. Jak wyjaśnia, redukcje te mają związek z pogarszającą się sytuacją finansową przedsiębiorstw.
– To są firmy, które dokonują zwolnień grupowych i to są rzeczywiście sygnały niepokojące, a to też wpisuje się w tę akcję kontroli poselskich w spółkach – dodaje.
To – jak wskazuje polityk PiS – wpisuje się w szerszy kryzys finansów publicznych. W jego ocenie Polska zmaga się dziś z gwałtownym wzrostem zadłużenia oraz rekordowym deficytem budżetowym.
– Mamy wręcz do czynienia już z finansową zapaścią. Pytamy rządzących, gdzie są te pieniądze, gdzie są pieniądze Polaków, które w czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości służyły wszystkim obywatelom, a dzisiaj wyparowały –powiedział były wicepremier.
Poseł zwrócił także uwagę na wycofywanie się z Polski zagranicznych inwestorów i na brak programów inwestycyjnych w samorządach.
– W przypadku małych polskich firm, no to faktycznie ich kondycja jest fatalna i jest to spowodowane likwidacją programów inwestycyjnych, takich jak przede wszystkim Polski Ład dla samorządów, program inwestycji strategicznych, gdzie miliardy złotych płynęły na inwestycje lokalne realizowane właśnie przez te firmy. Lokalne firmy dające zatrudnienie w gminach, w powiatach. Dzisiaj te firmy albo upadają, albo są w bardzo trudnej sytuacji finansowej – wskazuje pos. PiS.
Polityk PiS ostrzegał ponadto przed skutkami dalszego zadłużania państwa w związku z umową SAFE oraz możliwością utraty kontroli nad finansami publicznymi.
Cała rozmowa z gościem „Aktualności dnia” dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl




