fot. PAP/Leszek Szymański

Zondacrypto korzysta na opieszałości prokuratury i rządu

Prokuratura wciąż nie podjęła decyzji o zabezpieczeniu dowodów w sprawie afery Zondacrypto. Media ostrzegają, że w tym czasie niszczone są dowody. Opozycja mówi o błędnym działaniu prokuratury Waldemara Żurka. Część rządzących chce powołania sejmowej komisji śledczej.

Niewypłacalność giełdy kryptowalut Zondacrypto uderzyła w co najmniej 30 tys. osób, które powierzyły jej oszczędności, licząc na intratne zyski. Problemy finansowe giełdy zaczęły się na początku kwietnia. Śledczy szacują straty na co najmniej 350 mln zł. Mowa o giełdzie, która nie była nadzorowana w naszym kraju.

– Mówimy tutaj o spółce, która funkcjonuje i jest zarejestrowana w Estonii, więc nie ma możliwości ze strony Komisji Nadzoru Finansowego zablokowania działalności takiej firmy – mówi ekonomista Przemysław Majewski.

Do prokuratury zgłaszają się kolejne pokrzywdzone osoby. W piątek Prokurator Generalny, Waldemar Żurek, ogłosił rozpoczęcie śledztwa. Tu jednak pojawiły się zaskakujące problemy. Śledztwo stoi w miejscu, gdyż prokurator wyznaczony do prowadzenia sprawy zawnioskował o wyłączenie z postępowania. Powód to jego wcześniejsza współpraca z Zondacrypto przy innych sprawach. Co jeszcze bardziej zaskakujące, wyznaczono kolejnego prokuratora, który jest na urlopie.

– W Katowicach policja czeka na jakiś sygnał od prokuratorów czy osób odpowiedzialnych, żeby móc wejść do firmy i zabezpieczyć dowody, a pracownicy i dziennikarze zgłaszają problem już od dawna, że dowody są w sprawie niszczone – zaznacza poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk z Prawa i Sprawiedliwości.

Nadzór ministra sprawiedliwości, Prokuratora Generalnego, Waldemara Żurka, nad sprawą okazuje się niewspółmierny do zapowiedzi i wystąpień w mediach. Tymczasem portal Wirtualna Polska, powołując się na pracowników Zondacrypto, donosi o niszczeniu dowodów w firmie.

„Pracownicy Zondy alarmowali, że są niszczone dowody i dokumenty. A w poniedziałek wieczorem wszyscy usłyszeli, żeby zresetować komputery i telefony do ustawień fabrycznych” – napisał na portalu X dziennikarz Szymon Jadczak.

Nieoficjalnie policja dopiero w piątek otrzyma dokumenty, które pozwolą wejść do biur Zondacrypto. Dowody znikają, a prokuratura nie garnie się do rozwiązania sprawy.

– Bardzo ciężko będzie tą sprawę wyjaśnić, a jeszcze bardziej ciężko będzie odzyskać pieniądze dla Polaków. (…) Wszystko będzie teraz zrzucane podobno na jedną czy drugą partię polityczną, co jest absolutnie skandalem – podkreśla Michał Nieznański z Konfederacji.

Giełda nie ogłosiła upadłości, ale jej pracownicy otrzymali wypowiedzenia z powodu likwidacji pracodawcy. Prezes giełdy, Przemysław Kral, przebywa w Monako. Przekonuje, że nie może nic zrobić, bo nie ma dostępu do bitcoinów wartych ponad miliard zł. Klucz do konta ma mieć poprzedni właściciel firmy, który od 2021 roku uznawany jest za zaginionego.

Sprawa rozpala opinię publiczną, a marszałek Sejmu, Włodzimierz Czarzasty, przekonuje, że tu konieczne są działania parlamentu.

– To jest wymarzony materiał na komisję śledczą – mówi Włodzimierz Czarzasty.

Stanowisko Lewicy podziela Polskie Stronnictwo Ludowe. Szef klubu partii, Krzysztof Paszyk, zauważa, że komisja śledcza jest potrzebna. Przekonuje, że sprawa Zondacrypto to historia na styku biznesu, ruskich pieniędzy i polityków prawicy. Innego zdania jest Koalicja Obywatelska.

– Cała sprawa wymaga bardzo szybkich, bardzo intensywnych działań ze strony różnych instytucji państwowych – wskazuje senator Krzysztof Kwiatkowski z KO.

Pomysł komisji śledczej odrzuca także opozycja.

– Obecnie sensu nie widzę, ponieważ wszystkie tego typu inicjatywy spalają na panewce – podkreśla poseł Dorota Arciszewska-Mielewczyk.

Według socjologa dr. Jakuba Kopra teraz potrzebne są sprawne działania prokuratury, wolne od politycznych nacisków.

– Ta platforma jest poza polską jurysdykcją. Byłoby to tylko polityczne bicie piany – zwraca uwagę dr Jakub Koper.

Zondacrypto jest sponsorem Polskiego Komitetu Olimpijskiego i wielu klubów sportowych. Część z nich rozwiązało umowy, m.in. kluby piłkarskie Pogoń Szczecin i Wieczysta Kraków.

TV Trwam News

drukuj