fot. PAP/Radek Pietruszka

Powstaną dwa Trybunały Konstytucyjne? Pogłębia się chaos w polskim sądownictwie

Zamieszanie wokół sędziów Trybunału Konstytucyjnego pogłębi chaos wokół sądownictwa i całego systemu stanowienia prawa – mówią politycy koalicji rządowej i opozycji. Winą za tę sytuację obarczają się nawzajem. Jest też obawa, że w najbliższym czasie może dojść do sytuacji, w której będą dwa Trybunały Konstytucyjne.

Czwartkowe wydarzenie w Sali Kolumnowej Sejmu przejdzie niewątpliwie do historii polskiej polityki. Prawnicy składali ślubowanie wobec prezydenta, chociaż w Sali Kolumnowej ani w Sejmie głowy państwa nie było. Takie ślubowanie nie jest skuteczne – mówiła prof. Anna Łabno, konstytucjonalista.

– Nie mam żadnych wątpliwości, że taki skutek prawny nie mógł nastąpić – zaznaczyła prof. Anna Łabno.

Skutecznie urząd objęło dwoje sędziów wybranych 12 marca. Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostak złożyli przed prezydentem ślubowanie 1 kwietnia. Osobliwe ślubowania czwórki prawników to zapowiedź dalszego chaosu wokół Trybunału Konstytucyjnego, co przyznali zgodnie politycy koalicji rządzącej, jak i opozycji. Ale kto odpowiada za tę sytuację? Tu mają już różne zdania.

– Brak woli prezydenta do kooperacji z Sejmem, który dokonał prawidłowego wyboru członków TK, będzie prowadziło do coraz mniejszego zaufania, które i tak już nie jest za wysokie – to opinia poseł Anny Marii Żukowskiej z Lewicy.

– Ci sędziowie, którzy złożyli ślubowanie w Sejmie, stworzą swój TK, bo rozumiem, że prezes TK nie dopuści ich do jakiekolwiek pracy w Trybunale. Chaos się tylko pogłębia – powiedziała z kolei europoseł Anna Bryłka z Konfederacji.

Czy możliwie jest zatem, że koalicja rządowa powoła swój Trybunał Konstytucyjny ze swoimi sędziami? Takie obawy ma profesor prawa Jan Majchrowski, który także podkreślił, że czwórka sędziów złożyła ślubowanie nieprawidłowo.

– A zatem nie będzie mogła być dopuszczona do orzekania. To jest zupełnie oczywiste. I teraz można się spytać: może chodzi o to, żeby wytworzyć jakiś drugi, konkurencyjny Trybunał Konstytucyjny? – wskazał prof. Jan Majchrowski.

Co do skuteczności ślubowania wątpliwości zdają się mieć sami prawnicy wybrani do Trybunału Konstytucyjnego. Sędzia Markiewicz i sędzia Korwin-Piotrowska do dziś są sędziami sądów powszechnych. Nie zrezygnowali ze swoich dotychczasowych posad. Nie odpowiadali też na pytania dotyczące tej sprawy.

– Można łączyć funkcję sędziego sądu powszechnego i jednocześnie sędziego Trybunału Konstytucyjnego? – postawił pytanie dziennikarz Telewizji Trwam sędziemu Markiewiczowi, ale pozostało ono bez odpowiedzi.

Według prawa nie można łączyć funkcji sędziwego Trybunału z funkcją sędziego sądu powszechnego. Poseł Anna Gembicka z Prawa i Sprawiedliwości zauważyła, że sędziowie Markiewicz i Korwin-Piotrowska sami mają wątpliwości co do skutecznego objęcia funkcji w Trybunale.

– Jeżeli nie złożyli swoich urzędów w sądach powszechnych, to wynika z tego, iż de facto sami uważają, że to pseudoślubowanie nie jest ważne – wskazała poseł Anna Gembicka.

Chaos wokół TK oraz podważanie przez koalicję rządową Sądu Najwyższego, Krajowej Rady Sądownictwa, statusu prezesa Narodowego Banku Polskiego to działania niebezpieczne dla państwa – podkreślił prof. Jan Majchrowski.

– Czy my nie mamy czasem do czynienia z operacją zwijania państwa polskiego we wszystkich możliwych jego wymiarach? (…) Czy mamy doprowadzić do sytuacji, która była już w Polsce pod koniec XVIII wieku? – stawiał pytania prof. Jan Majchrowski.

A ta sytuacja doprowadziła do największej tragedii w naszych dziejach, mianowicie do zniknięcia Polski z mapy świata na 123 lata.

TV Trwam News

drukuj