fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

Trwają pracę nad ustawą o sędziach pokoju. Niektóre kwestie wymagają dopracowania

Sejm skierował do dalszych prac w komisji prezydenckie projekty zakładające wprowadzenie sądów pokoju. Posłowie w głosowaniu nie poparli wniosku Koalicji Obywatelskiej o odrzucenie ich już w pierwszym czytaniu.

Utworzenie sądów pokoju to jeden z najważniejszych postulatów Kukiz’15. Współpraca Pawła Kukiza z prezydentem Andrzejem Dudą zaowocowała powołaniem specjalnego zespołu, który przygotował projekt ustawy. Jego szczegóły w Sejmie przedstawił prezydencki doradca Paweł Mucha. Sądy pokoju mają rozstrzygać drobne sprawy wykroczeniowe i wybrane występki.

– Między innymi takie jak: prowadzenie pojazdów w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, niedostosowanie się do polecenia zatrzymania pojazdu mechanicznego czy prowadzenie pojazdu po cofnięciu uprawnień w zakazie, zakłócanie miru domowego, rozpijanie małoletniego, napaść z powodu ksenofobii, rasizmu lub nietolerancji religijnej – tłumaczył.

Do sądów pokoju trafić mają także sprawy cywilne.

– W sprawach cywilnych do właściwości sądów pokoju będą należały sprawy o zawezwanie do próby ugodowej, o alimenty oraz rozpoznawane w postępowaniu uproszczonym, jeżeli przepis szczególny tak stanowi – wyjaśnił doradca prezydenta RP.

Według założeń ustawy, sędzia pokoju będzie wybierany na jedną sześcioletnią kadencję. Będzie musiał mieć wykształcenie prawnicze i co najmniej trzyletnie doświadczanie. Warunkiem będzie też obywatelstwo polskie i wiek między 29. a 70. rokiem życia. Prawnik Iwona Tworzydło-Woźniak ma wątpliwości, czy takie wymagania wystarczą.

– Z całą pewnością staż trzyletni bez konieczności zdania egzaminu, bez konieczności odbycia aplikacji sędziowskiej nie jest adekwatny do wiedzy i praktyki sędziowskiej, którą nabywają kandydaci na sędziów rejonowych – zwróciła uwagę prawnik.

Prezydencki projekt krytykuje opozycja, która w sejmie przedstawiła własne propozycje ustawowe dotyczące sędziów pokoju.

– Proponuje się, aby sądy pokoju stanowiły czwarty – obok sądów rejonowych, okręgowych i apelacyjnych – element sądownictwa powszechnego usytuowany najniżej w tej hierarchii. Proponuje się, aby kandydaci na sędziów pokoju byli wybierani w wyborach powszechnych na poziomie jednostek samorządu terytorialnego – mówił poseł PSL Krzysztof Paszyk.

– Proponujemy, żeby wyłanianie sędziów pokoju odbywało się z udziałem społeczności lokalnych, czyli mieszkańców, którzy popierają danego kandydata. Ten wybór miałby się dokonywać przez rady gmin – doprecyzowała poseł Anna Maria Żukowska z Lewicy.

Projekty zgłoszone przez opozycję wraz z prezydenckimi propozycjami trafiły do sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Zdaniem prawnika Stanisława Zapotocznego, ustanowienie sędziów pokoju może przyspieszyć procedury sądowe i rozstrzyganie małych spraw.

– Obecne działania być może będą miały pozytywny skutek tam, gdzie odciąży się sędziów, którzy mają tych spraw dużo, a dociąży tych, którzy spraw mają czasami wielokrotnie mniej. Wówczas jest szansa, że będzie przyspieszenie postępowania – zaznaczył prawnik.

Równolegle Ministerstwo Sprawiedliwości wychodzi z własnym projektem dotyczącym spłaszczenia struktury sądownictwa. Zakłada on ponadto zmiany w statusie sędziów oraz sposobie ich delegowania. Propozycje są kolejnym etapem reformy wymiaru sprawiedliwości. Zdaniem wiceministra sprawiedliwości Marcina Romanowskiego powinny być skorelowane z prezydenckim projektem o sędziach pokoju.

– Żeby nie było tak, że z jednej strony spłaszczamy strukturę, z drugiej strony wprowadzamy kolejne stopnie sędziowskie, czy kolejne struktury sądów i zamiast przyspieszyć oraz usprawnić postępowanie, możemy doprowadzić do jakichś opóźnień – zwrócił uwagę wiceminister.

Prezydencki projekt dotyczące sędziów pokoju jest ciekawym rozwiązaniem, jednak wymaga pewnej rozwagi. Jak mówił Marcin Romanowski, warto pochylić się nad poszczególnymi rozwiązaniami.

– Chociażby pytanie, czy rzeczywiście sprawy wykroczeniowe powinny trafiać do sądów pokoju, czy nie tylko drobne sprawy cywilnoprawne, kwestie związane na przykład z koniecznością opinii biegłego. Również można mieć też pewne wątpliwości co do spraw alimentacyjnych, bo przecież proponujemy alimenty natychmiastowe – wskazywał wiceszef resortu sprawiedliwości.

Projekty ustaw sądowych zaprezentowane przez ministra sprawiedliwości są obecnie w trakcie opiniowania w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

TV Trwam News

drukuj