Kolejny protestujący z kopalni „Solino” trafił do szpitala. J. Gawęda: Nie chodzi o płace, a o bezpieczeństwo energetyczne państwa
Protest głodowy w Inowrocławskich Kopalniach Soli „Solino” S.A. wchodzi w kolejną, coraz bardziej dramatyczną fazę – mówił na antenie Radia Maryja w „Aktualnościach dnia” Jerzy Gawęda, przewodniczący zakładowej „Solidarności”. Jedna z osób biorących udział w akcji została przewieziona do szpitala. Związkowcy alarmują: stawką nie są płace, lecz bezpieczeństwo energetyczne państwa.
Świąteczny czas dla protestujących w kopalni soli „Solino” nie był łatwy. Upłynął pod znakiem głodówki i narastających ograniczeń. Jak relacjonuje przewodniczący zakładowej „Solidarności” Jerzy Gawęda, protest trwa, a jego uczestnicy mierzą się z kolejnymi trudnościami.
– Święta spędziliśmy w proteście głodowym. Dla mnie są to już trzecie święta spędzone na proteście […]. Zablokowano wiele możliwości, nie mogą wejść osoby z zewnątrz do biura, w którym odbywa się protest. Również nie wyrażono zgody, żeby w tych dniach mogli odwiedzić protestujących rodziny. Wczoraj [07.04 br. – przyp. red] weszła nowa grupa pracowników, która wymieniła pozostałe osoby, które już nie mogły kontynuować protestu – mówił na antenie Radia Maryja Jerzy Gawęda.
Wraz z upływem czasu rośnie fizyczne obciążenie protestujących. W środę jedna z osób została przetransportowana do szpitala. To kolejny sygnał pogarszającej się sytuacji.
– Jedna osoba dzisiaj została odwieziona do szpitala. Tak jak zawsze podkreślam, jest to bardzo ciężki protest – mówi Jerzy Gawęda.
Dotychczas w proteście uczestniczyło 17 osób. Rotacyjnie zastępują się kolejne grupy pracowników, w tym także przedstawiciele innych związków zawodowych.
– Protest jest akceptowany przez pracowników. Do protestu przyłączają się pracownicy należący do innych związków zawodowych. Od wczoraj [wtorek 07.04 br. – przyp. red] protestują też członkowie Związku Zawodowego Górników w Polsce – mówi.
W centrum sporu znajduje się przyszłość infrastruktury i rola „Solino” w systemie bezpieczeństwa energetycznego, a nie płace – podkreśla gość „Aktualności dnia”
– My protestujemy nie o sprawy płacowe, tylko w obronie spółki i bezpieczeństwa energetycznego, które jest zagrożone – zaznacza przewodniczący.
Zakład dysponuje unikalnym potencjałem magazynowania surowców energetycznych – od ropy i paliwo po gaz – w podziemnych komorach powstających w wysadach solnych. Jak twierdzi, możliwości te nie są wykorzystywane, a podejmowane decyzje prowadzą do ich ograniczania.
Dodatkowo pojawiają się zarzuty o chaos i brak strategii rządzących. Przewodniczący wskazuje na niespójne komunikaty płynące z resortów.
– Jeden minister energii mówił, że nie będzie tu inwestował. Drugi minister krzyczy, że są tu prowadzone duże inwestycje. Widać chaos, który jest po stronie rządzącej. My oczekujemy od strony rządowej przedstawienia jasnego programu dla kompleksu energetycznego na Kujawach. Termin zagospodarowania trzech złóż i budowy dużych pojemności magazynowych. Zwróćmy uwagę, że jesteśmy w kryzysie energetycznym – alarmuje przewodniczący.
Związkowcy domagają się przedstawienia konkretnego planu zagospodarowania złóż i rozbudowy pojemności magazynowych. Ich zdaniem obecna sytuacja wpisuje się w długotrwały proces osłabiania potencjału spółki.
– Uważamy, że to jest celowe sabotowanie tego kompleksu i próba jego unicestwienia – ocenia Jerzy Gawęda.
Protest rozpoczął się 15 marca i nie doszło jeszcze do bezpośrednich rozmów z przedstawicielami rządu. Pojawiają się jedynie inicjatywy o charakterze informacyjnym, które nie odpowiadają na skalę problemu.
Cała rozmowa z gościem „Aktualności dnia” dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl




