fot. Kapitel/wikipedia

Mniej statków i malejące obroty ładunkowe w porcie Szczecin-Świnoujście. Pos. M. Gróbarczyk: Spadek tych obrotów uszczupla polski budżet, powodując wzrost przychodów po stronie niemieckiej

Były minister gospodarki morskiej, poseł Prawa i Sprawiedliwości, Marek Gróbarczyk, zwraca uwagę na niepokojące dane z portu Szczecin-Świnoujście. Ostrzega, że mniej statków i malejące obroty ładunkowe są symptomem nadchodzącej katastrofy gospodarczej, jaką premier Donald Tusk przygotował dla Pomorza Zachodniego.

Z danych Urzędu Statystycznego w Szczecinie wynika, że  w lutym br. do portów morskich województwa zachodniopomorskiego zawinęło 479 statków. To o 108 statków mniej niż w styczniu br. a w porównaniu do lutego 2025 roku liczba ta była mniejsza o 157. W lutym br. spadły także obroty ładunkowe w portach. W porównaniu do poprzedniego miesiąca były one niższe o 8,6 proc., a do lutego ubiegłego roku – o 4,6 procent. Największy spadek zanotowano w przypadku ładunków masowych suchych – o ponad 32 procent.

Były minister gospodarki morskiej, Marek Gróbarczyk, zauważa, że jest to kolejny już miesiąc w tym roku, który pokazuje spadek przeładunków. W ocenie posła PiS-u rząd Donalda Tuska realizuje politykę berlińską i działa na ograniczanie konkurencyjności portu Szczecin-Świnoujście.

– To hamowanie inwestycji w postaci zablokowania budowy terminala kontenerowego w Świnoujściu, a z drugiej strony wyprzedaż nabrzeży w porcie Szczecin firmom niemieckim. To w efekcie doprowadza do sytuacji spadków przeładunku, przede wszystkim dotyczy to Świnoujścia, a więc największych statków masowych, tych oceanicznych, które wchodziły i powodowały dobre obroty w porcie Świnoujście. Tutaj następuje drastyczny spadek przeładunków, przede wszystkim towarów masowych. Spadek tych obrotów z jednej strony uszczupla polski budżet, a z drugiej strony powoduje wzrost przychodów po stronie niemieckiej – wskazuje Marek Gróbarczyk.

Poseł dodaje, że ten kierunek działań od  dawna jest widoczny i realizowany. Polityka Donalda Tuska jest daleka od tej, aby rozwijać polską gospodarkę – stwierdził członek sejmowej komisji gospodarki morskiej.

RIRM

drukuj