fot. PAP/Leszek Szymański

Weto prezydenta utrzymane. Rządowa nowelizacja Kodeksu postępowania karnego sprzyjająca przestępcom – zablokowana

Sejmowej większości nie udało się odrzucić prezydenckiego weta do nowelizacji Kodeksu postępowania karnego. Część zawetowanych przepisów mogła doprowadzić do unikania aresztów przez pedofilów.

Zawetowanego rządowego projektu bronił w Sejmie wiceminister sprawiedliwości, Arkadiusz Myrcha. Przekonywał, że weto prezydenta było polityczne, a nie merytoryczne. Nowelizacja zakazywała korzystania z nielegalnie zdobytych dowodów czy dawała prawo do obrońcy już od pierwszego dnia zatrzymania.

– Jednym podpisem wyrzucono do kosza największą reformę Kodeksu postępowania karnego – mówił wiceminister Arkadiusz Myrcha.

Ustawa miała ograniczyć też areszty tymczasowe. Rząd chciał, aby były stosowane tylko w przypadku przestępstw zagrożonych karą od dwóch lat więzienia. Obecnie granicą jest kara jednego roku. Zaproponowana przez rząd zmiana pozwoliłaby unikać aresztu niektórym pedofilom działającym w internecie, których przestępstwa są zagrożone karą dwóch lat więzienia – wskazywał szef Kancelarii Prezydenta, minister Zbigniew Bogucki.

– Taki człowiek wyszedłby na wolność i całkiem swobodnie prowadził swój proceder, dalej mógłby pisać obrzydliwe treści do dzieci. I mówię to z jednej strony jako człowiek, który wykonywał obowiązki prokuratorskie, z drugiej strony jako adwokat, ale z trzeciej strony mówię to jako rodzic w imieniu rodziców. Nie ma na to zgody prezydenta! – zaznaczył prezydencki minister.

Minister sprawiedliwości, Waldemar Żurek, nie odpowiedział na merytoryczne argumenty prezydenta i skupił się na politycznym ataku.

– Byście chcieli mieć takie przepisy, żeby wszystkich trzymano w aresztach – stwierdził.

– Pan mówi, że inaczej można interpretować w Szczecinie prawo i inaczej w Rzeszowie. Panie ministrze, podstawowa, generalna zasada prawa karnego: jego jasność, czytelność, określoność. Panie ministrze, studenci na drugim roku prawa to wiedzą – mówił Zbigniew Bogucki.

Do nacisków na prezydenta rządzący próbowali wykorzystać część kibiców, którzy na kilku stadionach krytykowali weto prezydenta blokujące zmiany w stosowaniu aresztów. Ostatecznie weto prezydenta zostało utrzymane dzięki sprzeciwowi PiS.

– Podtrzymamy weto prezydenta – powiedział prezes Jarosław Kaczyński.

Weto obroniła też Konfederacja, która wstrzymała się od głosu. Rządzącym zabrakło 20 głosów. Rządowa nowelizacja korzystna dla pedofilów zbiegła się w czasie z doniesieniami o aferze pedofilskiej i zoofilskiej w szeregach Koalicji Obywatelskiej. Premier Tusk oskarża o polityczne rozgrywanie sprawy.

– Jest wyjątkowym skandalem próba takiego politycznego wykorzystywania zbrodni pedofilii – wskazał szef rządu.  

Prezydent po wecie rządowego projektu przedstawił swój projekt nowelizujący Kodeks postępowania karnego, już bez błędów merytorycznych oraz tych, na których zyskiwali przestępcy.

– Pan prezydent wyrzucił to całe złe prawo, natomiast przedłożył swoją propozycję, która zawiera także te rozwiązania, które znajdowały się w ustawie rządowej, a które były dobre – wyjaśnił Zbigniew Bogucki.

W Sejmie trwają też prace nad zmianą regulaminu, które mają ograniczyć możliwość zabierania głosu w trakcie debat przez szefa Kancelarii Prezydenta.

 

TV Trwam News

drukuj