Pos. dr Z. Kuźmiuk: Kilkanaście rządów od 1989 do 2023 roku zadłużyło nas na bilion 700 miliardów złotych. Obecny rząd Donalda Tuska – zaledwie przez trzy lata – na bilion 100 miliardów
Prezydent zwraca uwagę na problem tempa zadłużania naszego kraju. Kilkanaście rządów od 1989 do 2023 roku zadłużyło nas na bilion 700 miliardów złotych, a obecny rząd Donalda Tuska – zaledwie przez trzy lata – na bilion 100 miliardów. Oczywiście mamy zwiększone wydatki na zbrojenia, ale to przecież wszystkiego nie tłumaczy. Widać wyraźny problem z dochodami budżetowymi – wskazał Zbigniew Kuźmiuk, poseł Prawa i Sprawiedliwości oraz ekonomista, podczas „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.
– Chodzi o stabilizację państwa. Funkcjonujemy w bardzo trudnych warunkach: za naszą granicą toczy się wojna, mamy gigantyczne wydatki na zbrojenia i cały szereg niepokojów na świecie. Nie ulega wątpliwości, że brak budżetu i funkcjonowanie na podstawie prowizorium byłoby kolejną formą destabilizacji, więc choćby z tego powodu pan prezydent zdecydował się tę ustawę podpisać – powiedział Zbigniew Kuźmiuk.
Szef państwa polskiego nie zostawił jednak na ustawie budżetowej „suchej nitki”.
– Prezydent zwraca uwagę na problem tempa zadłużania naszego kraju (…). Kilkanaście rządów od 1989 do 2023 roku zadłużyło nas na bilion 700 miliardów złotych, a obecny rząd Donalda Tuska – zaledwie przez trzy lata – na bilion 100 miliardów (…). Oczywiście mamy zwiększone wydatki na zbrojenia, ale to przecież wszystkiego nie tłumaczy. Widać wyraźny problem z dochodami budżetowymi (…). Jeżeli mamy wzrost gospodarczy, większą sprzedaż, większą konsumpcję, to w oczywisty sposób wpływy z VAT powinny wyraźnie rosnąć – tłumaczył ekonomista.
Prezydent wezwał rząd do natychmiastowej zmiany w budżecie w zapisach dotyczących służby zdrowia.
– W 2025 roku brakowało 14 mld złotych na zapłatę zobowiązań w ochronie zdrowia (…). W 2026 rok weszliśmy z zobowiązaniami Narodowego Funduszu Zdrowia wobec szpitali na poziomie 10 mld złotych. Konsekwencją tego było nieprzyjmowanie pacjentów do szpitali na zabiegi planowe i odsyłanie ich na kolejny rok. Ba! Dotyczyło to nawet pacjentów onkologicznych, którzy powinni mieć szybką ścieżkę. Na następny rok brakuje 23 mld zł, co oznacza, że pieniądze w NFZ skończą się w październiku – szpitale od października nie będą przyjmować pacjentów. Prezydent jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo, a bezpieczeństwo zdrowotne to jeden z najpoważniejszych elementów bezpieczeństwa. Karol Nawrocki zwraca uwagę, że nie może być tak, że publicznie godzimy się, iż w systemie zabraknie 23 mld zł i wszyscy ci, którzy za to odpowiadają, nie robią sobie z tego nic. To jest absolutnie niedopuszczalne! Mam nadzieję, że Trybunał Konstytucyjny to potwierdzi, a rządzący zostaną zobowiązani do tego, aby fundusze NFZ powiększyć – mówił poseł.
Polityk zwrócił uwagę, że rząd zaplanował już inne wyjście z kryzysowej sytuacji w służbie zdrowia – likwidowanie porodówek.
– Proszę sobie wyobrazić, że w rejonie Bieszczad nie ma już żadnej porodówki. Jak my mamy pozytywnie wpływać na przyrost naturalny, kiedy do kobiet idzie komunikat, że w promieniu kilkudziesięciu – jeżeli nie więcej – kilometrów nie ma oddziału porodowego? Co więcej, w życie weszło rozporządzenie podpisane przez ministra zdrowia o tym, że porody w takich szpitalach będą przyjmowane na SOR – tam, gdzie przyjmuje się ofiary wypadków. Bardzo często są to różnego rodzaju ludzie z urazami czy po alkoholu. Trudno to sobie wyobrazić, a taki komunikat poszedł do wszystkich Polek. To jest bicie na alarm i prezydent na ten alarm bije – podkreślił gość Radia Maryja.
Cała rozmowa z posłem Zbigniewem Kuźmiukiem dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl



