PiS domaga się od rządu przedstawienia planu wyjścia Polski z systemu ETS
Prawo i Sprawiedliwość chce zmusić rząd do przedstawienia planu wyjścia Polski z unijnego systemu ETS, aby obniżyć rachunki Polaków. W ubiegłym roku Trybunał Konstytucyjny jednoznacznie orzekł, że ETS został wprowadzony niezgodnie z polską konstytucją i unijnymi traktami. Rząd nie uznaje jednak tego orzeczenia.
Walkę z niekorzystną dla Polski unijną polityka klimatyczną Przemysław Czarnek zapowiedział tuż po tym, jak prezes Jarosław Kaczyński ogłosił go kandydatem PiS na premiera.
– Nie mamy żadnego Zielonego Ładu. Żadnych OZE. My mamy nasz miks węglowy – mówi prof. Przemysław Czarnek.
Teraz Przemysław Czarnek przedstawił projekt uchwały wzywający rząd do przedstawiania w ciągu dwóch tygodni planu opuszczenia przez Polskę unijnego systemu ETS.
– Nie może być tak, że Polacy to bankomaty absurdalnej, lewackiej, zideologizowanej polityki klimatycznej Unii Europejskiej. Stop ekoterroryzmowi Unii. Wychodzimy z ETS-u – dodaje.
Dyrektywa wprowadzająca ETS nie została przyjęta jednomyślnie przez wszystkie państwa członkowskie. Pomimo sprzeciwu Polski, została narzucona przez Brukselę – co było niezgodne z unijnymi traktatami oraz polską Konstytucją. W ubiegłym roku potwierdził to Trybunał Konstytucyjny.
– Wykreowanie kontrolowanej normy prawnej ograniczającej stosowanie normalnej procedury ustawodawczej nastąpiło z pominięciem suwerennej woli państwa członkowskiego – podkreśla prezes TK, Bogdan Święczkowski.
Orzeczenie nie zostało jednak uznane oraz opublikowane przez rząd, dlatego PiS wzywa premiera Donalda Tuska do działania.
– Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 10 czerwca daje panu premierowi Tuskowi podstawę do wszelkich tego typu działań – wskazuje prof. Przemysław Czarnek.
Przedstawiona przez PiS uchwała musi uzyskać poparcie Sejmu. Na głosy koalicji rządowej największa partia opozycja nie ma co liczyć. Rządzący przekonują, że takie działania doprowadzą do Polexitu.
– Przede wszystkim to nie uchwałami się dzieje, tylko negocjacjami w Unii Europejskiej – mówi poseł Koalicji Obywatelskiej, Dorota Łoboda.
– Mówią, że coś jest nie tak, a rządzili 8 lat, więc nic nie zblokowali, nic nie zmienili, nic nie zrobili – dodaje poseł Lewicy, Grzegorz Napieralski.
Prawo i Sprawiedliwość musi się też mierzyć z oskarżeniami, że to za rządów Zjednoczonej Prawicy wprowadzona została część elementów polityki klimatycznej, a sprzeciw ówczesnego premiera był nieskuteczny – co przypomina Jan Szyszko, wiceminister funduszy z Polski 2050.
– Mateusz Morawiecki był na szczycie unijnym, który akceptował ETS2 i rzeczywiście nie zagłosował za tym, ale co z tego, że nie zagłosował, skoro nie potrafił przekonać unijnych partnerów do tego, żeby inne rozwiązanie wchodziło w życie? – dodaje Jan Szyszko.
Europoseł Tobiasz Bocheński pyta w kontrze o skuteczność obecnego rządu w walce o polskie interesy. Donald Tusk wynegocjował tylko przesunięcie wejścia ETS 2 o rok, czyli po wyborach parlamentarnych w Polsce.
– Co ten rząd załatwił w Unii Europejskiej takiego, co sprawia, że polska racja stanu, polska gospodarka lepiej się rozwija? Nic nie załatwił, szanowni Państwo, a prezydencja była jedną wielką kpiną – mówi Tobiasz Bocheński.
Według PiS wyjście Polski z ETS-u doprowadzi do obniżki cen energii oraz ciepła systemowego. Polityka klimatyczna dławi polską gospodarkę – wskazuje dr inż. Bogdan Sedler.
– Trzeba zdecydowanie postawić weto i dalej postawić na nowoczesne technologie. Eksperci mówią, że można węgiel zgazowywać. Były już takie projekty w Polsce. To żadna nowość światowa – zauważa dr inż. Bogdan Sedler.
Dyskusja o zawieszeniu lub całkowitej likwidacji systemu ETS trwa w większości państw Unii Europejskiej. Konkretne kroki w tym kierunku wykonały już rządy Czech i Słowacji.
TV Trwam News



