Skażony słonecznik z Argentyny w bułgarskim porcie. Rolnicy alarmują
Zatruty słonecznik z krajów Mercosuru trafił do Bułgarii.
Na początku tego roku Unia Europejska przypieczętowała umowę z krajami Mercosuru. Zlekceważyła protesty rolników i obawy konsumentów o bezpieczeństwo żywności. Skutki umowy już są odczuwalne choć jej tymczasowe stosowanie ma się dopiero rozpocząć.
Do bułgarskiego portu trafił skażony słonecznik z Argentyny. Zakontraktowano 440 ton ziarna. To aż 25 proc. rocznej produkcji słonecznika w tym kraju. Badania wykazały znaczne przekroczenie dopuszczalnych norm pestycydów. W ziarnie wykryto także metale ciężkie takie jak ołów czy kadm. Sprawa wywołała protesty rolników. Służby zapewniają, że skażony słonecznik nie trafi do produkcji żywności. Ma zostać wykorzystany do produkcji m.in. oleju technicznego. Jednak nieprzerobiony słonecznik ma trafić na eksport do krajów trzecich.
Problem dotyczy nie tylko jakości produktu, ale również jego wpływu na ceny. Rolnicy w Bułgarii alarmują, że już sama informacja o napływie dużych transportów słonecznika spowodowała spadek cen skupu o 10 proc. Sprawa w Bułgarii nie jest odosobnionym przypadkiem. Niedawno problem pojawił się w przypadku wołowiny importowanej z Brazylii do Holandii.
TV Trwam News



