fot. PAP/Rafał Guz

Prof. P. Grochmalski: Donald Trump w krótkim czasie odzyskał pozycję Ameryki i Zachodu w wielu kluczowych elementach, stosując zasadę Ronalda Reagana: „Pokój poprzez siłę”, czyli nie tak jak Europa myślała, że można się dogadywać

Dotąd Donald Trump przeprowadzał skuteczne operacje, nie tylko militarne. Zwróćmy uwagę, że w bardzo krótkim czasie odzyskał pozycję Ameryki i Zachodu w wielu kluczowych elementach, stosując zasadę Ronalda Reagana: „Pokój poprzez siłę”, czyli nie tak jak sobie to Europa myślała, że można się dogadywać. W pewnych kwestiach jest punkt krytyczny i ostatecznie o sprawczości państwa decyduje siła i zdolności do jej używania. Europa, gdyby miała sprawczość i gdyby miała siłę, to z pewnością nie doszłoby do wojny rosyjsko-ukraińskiej. Niemcy wręcz zachęcali do tej wojny, finansując zbrojenia, finansując szkolenia, finansując współpracę z przemysłem zbrojeniowym, bo mało kto wie, że Niemcy wtedy współpracowali z rosyjskim przemysłem zbrojeniowym – powiedział prof. Piotr Grochmalski, ekspert ds. bezpieczeństwa, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

Na Bliskim Wschodzie wciąż trwają ataki USA i Izraela na Iran. W odpowiedzi Iran atakuje kraje Zatoki Perskiej. W środę Iran wystrzelił w kierunku Turcji rakietę balistyczną. Została ona przechwycona przez obronę powietrzną NATO nad wschodnią częścią Morza Śródziemnego. Obecne działania Stanów Zjednoczonych i Izraela są próbą ograniczenia zagrożenia płynącego z Teheranu.

Kluczem było wykorzystanie sytuacji pogłębiającego się kryzysu władzy autorytarnej w Iranie. Mocnym sygnałem była skala mordów dokonanych przez formację Strażników Rewolucji, ale także milicje. Liczby idące w dziesiątki tysięcy są porażające – wskazał ekspert ds. bezpieczeństwa.

Gość audycji „Aktualności dnia” przypomniał, że przemoc i brutalne represje towarzyszą funkcjonowaniu irańskiego reżimu  od początku rewolucji islamskiej w 1979 roku.

Mamy pierwszą falę mordów, głównie wysokich oficerów, ludzi z otoczenia Pahlawiego, czy też oficerów tajnej służby, co miało być tym instrumentem trzymania porządku. Ilość masowych egzekucji, gdzie wieszano ludzi na ulicach (…). W latach 1979-1980 zamordowano ponad 10-12 tys. osób. To był okres stabilizacji nowej władzy po rewolucji. Mamy też inne działania. Zajęcie ambasady amerykańskiej w Teheranie i uwięzienie dyplomatów. Pamiętamy nieudaną misję prezydenta Cartera (…). Dopiero po 444 dniach, prezydentowi Reaganowi udaje się doprowadzić do uwolnienia zakładników – mówił ekspert ds. bezpieczeństwa.

Kiedy zakończy się wojna na Bliskim Wschodzie i czy grozi nam szersza eskalacja? To pytanie, które w ostatnich dniach jest na ustach całego świata. W ocenie prof. Piotra Grochmalskiego działania USA wpisują się w strategię „pokoju poprzez siłę” znaną z czasów prezydenta Ronalda Reagana.

Jest to mało prawdopodobne, żeby Stany Zjednoczone popełniły taki strategiczny błąd, bo byłby to błąd. Dotąd Donald Trump przeprowadzał skuteczne operacje, nie tylko militarne. Zwróćmy uwagę, że w bardzo krótkim czasie odzyskał pozycję Ameryki i Zachodu w wielu kluczowych elementach, stosując zasadę Ronalda Reagana: „Pokój poprzez siłę”, czyli nie tak jak sobie to Europa myślała, że można się dogadywać. W pewnych kwestiach jest punkt krytyczny i ostatecznie o sprawczości państwa decyduje siła i zdolności do jej używania. Europa, gdyby miała sprawczość i gdyby miała siłę, to z pewnością nie doszłoby do wojny rosyjsko-ukraińskiej. Niemcy wręcz zachęcali do tej wojny, finansując zbrojenia, finansując szkolenia, finansując współpracę z przemysłem zbrojeniowym, bo mało kto wie, że Niemcy wtedy współpracowali z rosyjskim przemysłem zbrojeniowym – zaznaczył ekspert ds. bezpieczeństwa.

Gość Radia Maryja zwrócił uwagę, że dla Polski kluczowe jest rozumienie sytuacji międzynarodowej i realistyczna ocena zagrożeń.

–  Żyjemy w środowisku bardzo niebezpiecznym, w związku z tym kluczem dla ewentualnego naszego bezpieczeństwa jest rozumienie charakteru relacji międzynarodowych, wyciąganie z tego wniosków i projektowanie trafnej polityki – mówił.

Polska jest dziś w lepszej sytuacji w zakresie bezpieczeństwa energetycznego, dzięki inwestycjom, które pozwoliły ograniczyć zależność od rosyjskich surowców.

Mamy bezpieczeństwo gazowe, dzięki temu, co zrobiliśmy, czyli ogromne pieniądze wydane na to, żebyśmy mieli własne, niezależne od Rosji dostawy gazu. Odbieramy po części gaz z Bliskiego Wschodu, ale to jest niewielka część. Większy problem jest oczywiście z Zatoką Perską, bo to jest klucz dla bezpieczeństwa energetycznego świata, nie Stanów Zjednoczonych. Amerykanie w którymś momencie zdali sobie sprawę, że za bardzo uzależnieni są od dostaw ropy i gazu z Bliskiego Wschodu i dokonali głębokiej zmiany. Dzisiaj opierają się głównie na własnym wydobyciu – podkreślił ekspert ds. bezpieczeństwa.

Cała rozmowa z prof. Piotrem Grochmalskim dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj