Prof. P. Grochmalski: Donald Trump w krótkim czasie odzyskał pozycję Ameryki i Zachodu w wielu kluczowych elementach, stosując zasadę Ronalda Reagana: „Pokój poprzez siłę”, czyli nie tak jak Europa myślała, że można się dogadywać
Dotąd Donald Trump przeprowadzał skuteczne operacje, nie tylko militarne. Zwróćmy uwagę, że w bardzo krótkim czasie odzyskał pozycję Ameryki i Zachodu w wielu kluczowych elementach, stosując zasadę Ronalda Reagana: „Pokój poprzez siłę”, czyli nie tak jak sobie to Europa myślała, że można się dogadywać. W pewnych kwestiach jest punkt krytyczny i ostatecznie o sprawczości państwa decyduje siła i zdolności do jej używania. Europa, gdyby miała sprawczość i gdyby miała siłę, to z pewnością nie doszłoby do wojny rosyjsko-ukraińskiej. Niemcy wręcz zachęcali do tej wojny, finansując zbrojenia, finansując szkolenia, finansując współpracę z przemysłem zbrojeniowym, bo mało kto wie, że Niemcy wtedy współpracowali z rosyjskim przemysłem zbrojeniowym – powiedział prof. Piotr Grochmalski, ekspert ds. bezpieczeństwa, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.
Na Bliskim Wschodzie wciąż trwają ataki USA i Izraela na Iran. W odpowiedzi Iran atakuje kraje Zatoki Perskiej. W środę Iran wystrzelił w kierunku Turcji rakietę balistyczną. Została ona przechwycona przez obronę powietrzną NATO nad wschodnią częścią Morza Śródziemnego. Obecne działania Stanów Zjednoczonych i Izraela są próbą ograniczenia zagrożenia płynącego z Teheranu.
– Kluczem było wykorzystanie sytuacji pogłębiającego się kryzysu władzy autorytarnej w Iranie. Mocnym sygnałem była skala mordów dokonanych przez formację Strażników Rewolucji, ale także milicje. Liczby idące w dziesiątki tysięcy są porażające – wskazał ekspert ds. bezpieczeństwa.
Gość audycji „Aktualności dnia” przypomniał, że przemoc i brutalne represje towarzyszą funkcjonowaniu irańskiego reżimu od początku rewolucji islamskiej w 1979 roku.
– Mamy pierwszą falę mordów, głównie wysokich oficerów, ludzi z otoczenia Pahlawiego, czy też oficerów tajnej służby, co miało być tym instrumentem trzymania porządku. Ilość masowych egzekucji, gdzie wieszano ludzi na ulicach (…). W latach 1979-1980 zamordowano ponad 10-12 tys. osób. To był okres stabilizacji nowej władzy po rewolucji. Mamy też inne działania. Zajęcie ambasady amerykańskiej w Teheranie i uwięzienie dyplomatów. Pamiętamy nieudaną misję prezydenta Cartera (…). Dopiero po 444 dniach, prezydentowi Reaganowi udaje się doprowadzić do uwolnienia zakładników – mówił ekspert ds. bezpieczeństwa.
Kiedy zakończy się wojna na Bliskim Wschodzie i czy grozi nam szersza eskalacja? To pytanie, które w ostatnich dniach jest na ustach całego świata. W ocenie prof. Piotra Grochmalskiego działania USA wpisują się w strategię „pokoju poprzez siłę” znaną z czasów prezydenta Ronalda Reagana.
– Jest to mało prawdopodobne, żeby Stany Zjednoczone popełniły taki strategiczny błąd, bo byłby to błąd. Dotąd Donald Trump przeprowadzał skuteczne operacje, nie tylko militarne. Zwróćmy uwagę, że w bardzo krótkim czasie odzyskał pozycję Ameryki i Zachodu w wielu kluczowych elementach, stosując zasadę Ronalda Reagana: „Pokój poprzez siłę”, czyli nie tak jak sobie to Europa myślała, że można się dogadywać. W pewnych kwestiach jest punkt krytyczny i ostatecznie o sprawczości państwa decyduje siła i zdolności do jej używania. Europa, gdyby miała sprawczość i gdyby miała siłę, to z pewnością nie doszłoby do wojny rosyjsko-ukraińskiej. Niemcy wręcz zachęcali do tej wojny, finansując zbrojenia, finansując szkolenia, finansując współpracę z przemysłem zbrojeniowym, bo mało kto wie, że Niemcy wtedy współpracowali z rosyjskim przemysłem zbrojeniowym – zaznaczył ekspert ds. bezpieczeństwa.
Gość Radia Maryja zwrócił uwagę, że dla Polski kluczowe jest rozumienie sytuacji międzynarodowej i realistyczna ocena zagrożeń.
– Żyjemy w środowisku bardzo niebezpiecznym, w związku z tym kluczem dla ewentualnego naszego bezpieczeństwa jest rozumienie charakteru relacji międzynarodowych, wyciąganie z tego wniosków i projektowanie trafnej polityki – mówił.
Polska jest dziś w lepszej sytuacji w zakresie bezpieczeństwa energetycznego, dzięki inwestycjom, które pozwoliły ograniczyć zależność od rosyjskich surowców.
– Mamy bezpieczeństwo gazowe, dzięki temu, co zrobiliśmy, czyli ogromne pieniądze wydane na to, żebyśmy mieli własne, niezależne od Rosji dostawy gazu. Odbieramy po części gaz z Bliskiego Wschodu, ale to jest niewielka część. Większy problem jest oczywiście z Zatoką Perską, bo to jest klucz dla bezpieczeństwa energetycznego świata, nie Stanów Zjednoczonych. Amerykanie w którymś momencie zdali sobie sprawę, że za bardzo uzależnieni są od dostaw ropy i gazu z Bliskiego Wschodu i dokonali głębokiej zmiany. Dzisiaj opierają się głównie na własnym wydobyciu – podkreślił ekspert ds. bezpieczeństwa.
Cała rozmowa z prof. Piotrem Grochmalskim dostępna jest [tutaj].
radiomaryja.pl




