fot. Monikalacka, CC BY-SA 4.0 , via Wikimedia Commons

A. Maciejewski: Geopolityka światowa totalnie się zmieniła i albo wyciągniemy wnioski, albo znowu będziemy stać zapłakani w kącie, bo nikt na nas nawet nie zwróci uwagi

Unia Europejska jest wydmuszką, która ma dobre samopoczucie. My, jako Europejczycy, mamy dobre samopoczucie, ale nikt nas nie traktuje poważnie i nikt nas nie słucha. Są trzy potęgi światowe, które dzisiaj rozgrywają: Stany Zjednoczone, Chiny, Rosja. Czwarta potęga, czyli Indie, chcą się do tego dołączyć. (…) Jedynym naszym wyjściem jest tylko i wyłącznie być bardzo blisko z jednym z tej czwórki. Uważam, że Stany Zjednoczone są nam naturalnym partnerem, bardzo bliskim i wokół tego powinniśmy budować całą naszą optykę w nowej geopolityce – wskazał Andrzej Maciejewski, politolog, w piątkowym programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam. 

 

W czwartek Radosław Sikorski wygłosił w Sejmie exposé o zadaniach polskiej polityki zagranicznej w 2026 roku. Mówił m.in. o niepodległej Ukrainie, imperialnej Rosji i Unii Europejskiej jako podstawie bezpieczeństwa kraju. Krytycznie exposé szefa MSZ ocenił politolog Andrzej Maciejewski.

Pan minister Sikorski powiedział – moim zdaniem – jedno z najgorszych exposé. To był taki stand-up polityczny, który bardziej przypominał publicystykę. W komentarzu napisałem, że pan Sikorski jest dobrym mówcą, sprawnym retorykiem, ale jeżeli nie ma o czym mówić i nie ma czym się chwalić, to po prostu mówi o wszystkim i o niczym. To jest dowód na to, że jak się nie ma pomysłu, jak się nie wie, co się chce zrobić, to tak naprawdę w sekundach się zamyka kluczowe polskie interesy. Mi tam zabrakło przede wszystkim polskiego patriotyzmu międzynarodowego. Nie sentymentów, nie lamentów, nie utyskiwań, tylko twardej, realistycznej, międzynarodowej polityki Polski – zaznaczył.

Gość programu „Polski punkt widzenia” odniósł się również do słów Radosława Sikorskiego, który mówił o stabilnym sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi, ale bez „frajerstwa”.

Jest to bardzo nieelegancko i niekulturalnie powiedziane. (…) Sikorski po raz kolejny udowodnił, że od lat na to pracuje, aby był lekceważony w najważniejszej stolicy państwa na świecie i nie był poważnie traktowany przez prezydenta. To jest dokładnie to, o czym się ciągle mówi, a pan Sikorski z uporem maniaka i pan premier robią wszystko dokładnie na odwrót – zauważył Andrzej Maciejewski.

Politolog zwrócił uwagę, że obecnie geopolityka światowa totalnie się zmieniła i albo wyciągniemy wnioski, albo znowu będziemy stać zapłakani w kącie, bo nikt na nas nawet nie zwróci uwagi.

 – Kto dzisiaj unijną dyplomację traktuje poważnie na świecie? Jaki był wpływ i znaczenie dyplomacji unijnej w tym, aby konflikt na Ukrainie nie trwał 4 lata, tylko był zakończony wcześniej? Jaki był wpływ Unii Europejskiej i dyplomacji unijnej na konflikty w Afganistanie, dzisiaj mamy Palestynę? Zerowy. Unia Europejska jest wydmuszką, która ma dobre samopoczucie. My, jako Europejczycy, mamy dobre samopoczucie, ale nikt nas nie traktuje poważnie i nikt nas nie słucha. Są trzy potęgi światowe, które dzisiaj rozgrywają: Stany Zjednoczone, Chiny, Rosja. Czwarta potęga, czyli Indie, chcą się do tego dołączyć. Europa jest daleko z tyłu i gospodarczo, i biznesowo. Dzisiaj jest tylko konsumentem. Gdzie jest dzisiaj cała produkcja europejska? W Azji albo w Chinach. (…) Staliśmy się tylko i wyłącznie składem towarowym, gdzie z całego świata dorzucają nam towary, a my jesteśmy tylko konsumentami płacącymi rachunki.  (…) Jedynym naszym wyjściem jest tylko i wyłącznie być bardzo blisko z jednym z tej czwórki. Uważam, że Stany Zjednoczone są nam naturalnym partnerem, bardzo bliskim i wokół tego powinniśmy budować całą naszą optykę w nowej geopolityce. Nie kombinujmy – podkreślił.

radiomaryja.pl

drukuj