fot. PAP/Piotr Polak

Komisja Europejska z pogwałceniem prawa próbuje doprowadzić do wprowadzenia umowy z Mercosurem – wszystko pod dyktando Berlina i przy udawanym sprzeciwie D. Tuska

Komisja Europejska ogłasza, że bezcłowy handel między Unią Europejską a Mercosurem może ruszyć od zaraz. Oficjalnie umowa będzie realizowana tymczasowo, za czym kryje się presja z Niemiec. Jako pierwszy taki scenariusz sugerował kanclerz Friedrich Merz. Tymczasowość jest możliwa, bo umowę ratyfikowały już Argentyna i Urugwaj. Rząd Donalda Tuska, pomimo obietnic, nadal nie zaskarżył umowy do TSUE.

 Największa umowa handlowa w historii Wspólnoty staje się faktem. Po 25 latach negocjacji – między UE a blokiem państw Mercosur – już dzisiaj może rozpocząć częściową, wolną wymianę handlową – poinformowała szefowa KE, Ursula von der Leyen.

– Mercosur uosabia ducha, w jakim Europa działa na arenie międzynarodowej. Europa staje się silniejsza i niezależna. Nasze firmy, pracownicy i obywatele odniosą korzyści – powiedziała Ursula von der Leyen.

Komisja Europejska mogła wdrożyć tymczasowo umowę po jej ratyfikowaniu przez co najmniej jeden kraj należący do Mercosur. W czwartek porozumienie przyjęły, jako pierwsze z bloku, parlamenty Urugwaju i Argentyny.

Prezydent Francji, Emmanuel Macron, nie krył oburzenia po decyzji KE.

– W istocie, dla Francji jest to zaskoczenie – i to nieprzyjemne – a dla Parlamentu Europejskiego to brak szacunku – zauważył prezydent Francji.

KE przepchnęła umowę z pominięciem Parlamentu Europejskiego, a to właśnie Europarlament zaskarżył wadliwy mechanizm przyjęcia umowy handlowej do TSUE. Rząd Donalda Tuska obiecywał, że jako kraj także zaskarży to porozumienie, ale tak się nie stało.

Wicepremier Władysław Kosiniak–Kamysz przekonywał, że rządzący przyglądają się sprawie i czekają.

– Minister Krajewski dostał ode mnie zadanie, żeby rozpoznać i przeprowadzić pełną analizę możliwych działań – twierdził wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.

Liberalno-lewicowa koalicja ma jeszcze czas, by zaskarżyć decyzję wykonawczą Rady UE, ale – w opinii europoseł Anny Bryłki z Konfederacji – to się nie stanie.

– Widzę tutaj brak woli politycznej, żeby w jakikolwiek sposób umowę w sprawie Mercosur blokować. Tego zaangażowania także nie było widać w momencie budowania mniejszości blokującej – mówiła europoseł Anna Bryłka.

Prawo i Sprawiedliwość oskarżyło o wejście Mercosuru w życie ministra rolnictwa, Stefana Krajewskiego, którego w czwartek liberalno-lewicowa koalicja obroniła przed dymisją.

– Odrzucił wniosek o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra rolnictwa i rozwoju wsi – ogłoszono w Sejmie.

Ministra rolnictwa, Stefana Krajewskiego, bronił premier. W swoim 10-minutowym wystąpieniu Donald Tusk nie wspomniał nic o działaniach rządu mających zablokować czy opóźnić wejście Mercosuru w życie. Skupił się za to na atakowaniu PiS.

– Mercosur, Zielony Ład, zboże ukraińskie, we wszystkich tych sprawach psuliście z powodu niekompetencji, pazerności, nieuczciwości – wyliczał Donald Tusk.

Natomiast od dzisiaj rzeczywistość dla polskich rolników i konsumentów jest zła. W zamian za niemieckie czy hiszpańskie samochody do Europy popłynie tańsza i gorszej jakości żywność, co już się dzieje. Przez kilka miesięcy na europejskie stoły trafiała skażona wołowina z Brazylii. Zawierała w sobie rakotwórczy hormon wzrostu.

To tylko przedsmak – zaalarmował poseł PiS, Krzysztof Ciecióra.

– My, konsumenci, nie będziemy mieli takiej możliwości, aby wiedzieć, co tak naprawdę spożywamy – wskazał poseł Krzysztof Ciecióra.

Umowa handlowa z Mercosurem gwarantuje preferencje celne dla południowoamerykańskich producentów wołowiny, drobiu, nabiału, cukru i etanolu. W tych gałęziach produkcji to Polska była, do tej pory, jednym z największych eksporterów w Europie.

TV Trwam News

drukuj