fot. PAP/UKRINFORM

Zmasowany rosyjski atak na Ukrainę. Polska poderwała myśliwce, lecz nie doszło do naruszenia naszej przestrzeni powietrznej

W związku ze zmasowanym atakiem Rosji na terytorium Ukrainy Polska była zmuszona poderwać myśliwce. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych informuje, że nie doszło do naruszenia naszej przestrzeni powietrznej.

Głośne wybuchy i eksplozje rozświetliły niebo nad Kijowem dziś wczesnym rankiem. Alarm bombowy ogłoszono w całym kraju.

Rosja dokonała zmasowanego ataku dronowo-rakietowego. W Kijowie uszkodzonych zostało kilka budynków w trzech dzielnicach miasta.

– Mimo że minęły cztery lata wojny, za każdym razem, gdy rozbrzmiewa alarm, czuję strach, taki chłód w duszy, taki niepokój. Chcę gdzieś biec. Natychmiast się ubieram i biegnę do metra – mówiła mieszkanka Kijowa.  

Rakiety i drony uderzyły także na obwód charkowski. Rannych zostało 14 osób.

Rosjanie zaatakowali również Zaporoże. Nikt na szczęście nie zginął. Rannych zostało 7 osób.

W związku ze zmasowanym atakiem polskie Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poinformowało, że poderwano polskie i sojusznicze samoloty w celu zabezpieczenia polskiej przestrzeni powietrznej.

„Informujemy, że nie zaobserwowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP” – oznajmiło Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych we wpisie na platformie X.

Do nalotów doszło w dniu, w którym przedstawiciele USA i Ukrainy spotkają się w Genewie, by przygotować kolejne rozmowy z Rosją w sprawie zakończenia wojny.

– Myślę, że w przypadku zawieszenia broni Rosjanie mogą po prostu zyskać na czasie i przygotować się bardziej. W rzeczywistości nie chcą pokoju i rozejmu – oceniła mieszkanka Ukrainy.

– Powinni byli wywrzeć większą presję na Putina. I to nie Ukraina powinna się poddać, ale kraj agresor – Rosja – dodała kolejna Ukrainka.

W środę prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, poinformował, że rozmawiał przez telefon z prezydentem USA, Donaldem Trumpem. Omówił z nim przygotowania dzisiejszego dwustronnego spotkania w Genewie i zorganizowania w marcu trójstronnego spotkania zespołów negocjacyjnych z perspektywą wyjścia na spotkanie przywódców.

„Nasze zespoły intensywnie pracują i podziękowałem im za całą ich pracę oraz za aktywne zaangażowanie w negocjacje i wysiłki na rzecz zakończenia wojny” – zaznaczył Wołodymyr Zełenski.

Sekretarz stanu USA, Marco Rubio, podkreślił, że wojna na Ukrainie nie ma militarnego rozwiązania, argumentując, że jedynie negocjacje mogą zakończyć konflikt.

– Administracja nadal zwiększa presję na Moskwę – przekonywał Marco Rubio.

Na razie nie ma zapowiedzi, by w Genewie miało dojść do negocjacji trójstronnych Ukraina-USA-Rosja.

 

TV Trwam News

drukuj