fot. https://www.gov.pl/web/premier

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz nowym przewodniczącym Polski 2050

Po burzliwej kampanii i wewnętrznej wojnie o władzę Polska 2050 ma nowego przewodniczącego. Szymona Hołownię zastąpi Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

Minister funduszy kontra minister klimatu. Tak wyglądała druga tura wyborów na szefa Polski 2050. W sobotnim internetowym głosowaniu 309 osób poparło Paulinę Hennig-Kloskę. 350 głosów otrzymała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz o to na została nowym przewodniczącym partii.

„Poprowadzę nas do przodu z wizją i odwagą. We współpracy z Szymonem Hołownią i Pauliną Hennig-Kloską” – napisała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz na X.

Gratulacje koleżance złożyła Paulina Hennig-Kloska.

 „Najważniejsze, że proces wyborczy w naszej partii dobiegł końca. Przed nami ciężka praca, by odzyskać zaufanie wyborców” – wskazała minister klimatu.

Sobotnie wybory odpowiadają na pytanie, kto będzie następcą Szymona Hołowni. Nie odpowiadają jednak na pytanie, czy partia przetrwa jako całość. Były już lider złożył na początku tygodnia deklarację.

– Nie widzę innego rozwiązania. Tak, opuszczę Polskę 2050, bo nie będzie to już Polska 2050 ani Szymona Hołowni, ani tych wartości, z którymi te Polskę 2050 zakładałem – mówił Szymon Hołownia.

Polskę 2050 skłóciła rywalizacja wyborcza. Do tego Szymon Hołownia i grupa posłów skupiona wokół niego chciała unieważnić wybory i powstrzymać wymianę lidera.

Spokojnie nie będzie – wskazał dr Krzysztof Kawęcki, politolog.

– Raczej należy spodziewać się – i to w nieodległej perspektywie – dalszych podziałów, zapewne też odejść z klubu parlamentarnego tej partii – powiedział dr Krzysztof Kawęcki.

Koalicjanci Polski 2050 przyglądają się kolegom ze spokojem. Nie obawiają się podziału na frakcje minister Pełczyńskiej-Nałęcz i minister Hennig-Kloski. Nie obawiają się, że to uderzy w koalicje rządową.

 – Zawsze obie panie minister lojalnie pracowały w ramach koalicji, rozwiązywały problemy i realizowały to, na co się umówiliśmy ponad dwa lata temu w umowie koalicyjnej – stwierdził Krzysztof Hetman, europoseł PSL.

Polska 2050, po tym jak Szymon Hołownia stracił funkcję marszałka Sejmu, zgłosiła się do Donalda Tuska po fotel wicepremiera. Od miesięcy jednak temat jest rozmywany. Lewica i Koalicja Obywatelska unikają konkretnej deklaracji.

– Nie ma tego w umowie koalicyjnej, więc to jest coś, gdzie trzeba usiąść po prostu i się dogadać, i ewentualnie zmienić ustalenia – oznajmiła Dorota Olko, poseł Lewicy.

Polska 2050 jesienią rekomendowała na funkcję wiceszefa rządu Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz. Minister powtarzała, że co prawda nie ma fotela wicepremiera dla Polski 2050 w umowie koalicyjnej, ale dla Radosława Sikorskiego także nie było, a stanowisko otrzymał.

 – W każdej sprawie decyduje premier. Premier uznał, że pozycja ministra spraw zagranicznych jest tak istotna w tym niespokojnym świecie, że wymaga wzmocnienia – zaakcentował Michał Szczerba, europoseł KO.

Opozycja uważa, że premier będzie grał na rozbicie koalicjanta.

– Donald Tusk nie lubi szantażu i nie da stanowiska wicepremiera dla pani Pełczyńskiej-Nałęcz, pomimo że wygrała wybory – zauważył Łukasz Rzepecki z Konfederacji.

Zdaniem prawicy to nie koniec problemów w Polsce 2050.

– Ja myślę, że w najbliższych dniach i tygodniach będziemy obserwowali odejścia z Polski 2050, bo pamiętajmy o tym, że te wyniki wyborów na szefową Polski 2050 pokazują pęknięcie prawie pół na pół – podsumował Jarosław Krajewski, poseł PiS.

Poparcie Polski 2050 w sondażach rzadko przekracza 2 procent.

TV Trwam News

drukuj