fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

Partyjny kryzys w Polsce 2050

W Polsce 2050 wciąż wrze. Partia zmaga się z wewnętrznym kryzysem. Problem goni problem, a politycy wyjaśniają sprawy partii publicznie w mediach społecznościowych.

Partia Szymona Hołowni była ważnym partnerem koalicyjnym w rządzie Donalda Tuska. Po tym jak jej założyciel przestał pełnić funkcję przewodniczącego, politycy należący do ugrupowania skupili się wyłącznie na wewnętrznym kryzysie i walce o przywództwo. Największym wydarzeniem ostatnich miesięcy był proces wyboru nowego przewodniczącego, który ujawnił głębokie podziały w partii. O opamiętanie apelował na platformie X jej były przewodniczący, Szymon Hołownia. Największe dyskusje na temat przyszłego kształtu partii odbywały się w mediach społecznościowych.

,,Chaos polaryzacji, która wprowadziła do mojej partii tocząca się kampania wyborcza i śmiertelny bój dwóch frakcji kandydatek, osiągnął apogeum i musi zostać natychmiast opanowany. Obecna sytuacja zagraża nie tylko partii, ale naszej koalicji i przyszłości Polski” – napisał na portalu X Szymon Hołownia.

Ugrupowanie od miesięcy boryka się ze znacznym spadkiem poparcia w sondażach. Nowa przewodnicząca, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, zapowiedziała próbę jednoczenia ugrupowania i utrzymania jego miejsca w koalicji.

,,Najważniejsze, że proces wyborczy w naszej partii dobiegł końca. Przed nami ciężka praca, by odzyskać zaufanie wyborców” – napisała na portalu X po przegranych wyborach o przywództwo w partii Paulina Hennig-Kloska.

Wynik głosowania nie zakopał problemów, a jeszcze bardziej je odsłonił. Rozłam zauważa sama przewodnicząca partii. W wywiadzie dla Onetu przyznała, że w trakcie kampanii stały się rzeczy, których osobiście nie aprobuje.

– Nie pochwalam personalnych sporów prowadzonych publicznie – zaznaczyła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.

Sytuacja w partii powoduje osłabienie jej zasobów. Z członkostwa w ugrupowaniu zrezygnowała poseł Żaneta Cwalina-Śliwowska. Zapowiedziała jednak, że pozostaje w klubie parlamentarnym partii.

– Od jakiegoś czasu tego dialogu nie ma i jest wręcz, można powiedzieć, wojna” – zaznaczyła Żaneta Cwalina-Śliwowska.

Wciąż niewyjaśniona pozostaje kwestia odwołania z funkcji przewodniczącego klubu parlamentarnego Pawła Śliza, który miał blokować inicjatywy posłów i upubliczniać wewnętrzne dyskusje partii. Sam poseł nazywa całą sytuację próbą przejęcia sterów partii tylnymi drzwiami.

,,Od osób, które na każdym kroku tak dumnie podkreślają swoje wieloletnie doświadczenie polityczne – znacznie dłuższe od mojego – spodziewałbym się większego polotu”- polityk skomentował tak w swoich mediach, jak mówi, ,,cyniczną” próbę zmiany wewnętrznego regulaminu partii.

Podkreślił, że nie da się manipulować i jest otwarty na dyskusje.

TV Trwam News

drukuj