Minister Waldemar Żurek próbuje ręcznie sterować składem Sekcji Postępowania Międzynarodowego w Sądzie Okręgowym w Warszawie – wszystko, by wsadzić posła M. Romanowskiego do więzienia
Minister sprawiedliwości szuka sędziów do Sekcji Postępowania Międzynarodowego w Sądzie Okręgowym w Warszawie. To sędzia z tej sekcji będzie orzekał w sprawie kolejnego wniosku o Europejski Nakaz Aresztowania wobec posła PiS, Marcina Romanowskiego. Eksperci wskazują, że działania resortu sprawiedliwości wpisują się w upolitycznianie wymiaru sprawiedliwości.
Sędzia Dariusz Łubowski odmówił wydania Niemcom Wołodymyra Żurawlowa – Ukraińca podejrzanego o udział w wysadzeniu gazociągów Nord Stream.
– Panie Żurawlow, jest Pan wolny – oznajmił sędzia Dariusz Łubowski.
Tej decyzji rządzący nie zakwestionowali. Liberalno-lewicowej władzy nie spodobała się jednak inna decyzja sędziego – o uchyleniu Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec b. wiceministra sprawiedliwości, Marcina Romanowskiego. Prokuratura Waldemara Żurka ponownie złożyła wniosek o rozpatrzenie wniosku o areszt posła PiS oraz o wyłącznie z orzekania sędziego Dariusza Łubowskiego.
– W uzasadnieniu wówczas napisał, że żyjemy dzisiaj w dyktaturze. Napisał prawdę, napisał to, co większość społeczeństwa myśli dzisiaj i dlatego go spotykają represje – wskazał poseł PiS, Michał Wójcik.
Sędzia Dariusz Łubowski orzeka w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Między innymi w tym sądzie – ale także w wielu innych w całej Polsce – obecna władza wymieniła prezesów i wiceprezesów sądów.
– Minister sprawiedliwości musi mieć zaufanie do osób, które kierują pracami sądów rejonowych, sądów okręgowych – przekonywał poseł Polski 2050, Sławomir Ćwik.
Minister sprawiedliwości zrobił to jednak bez zgody kolegiów i bez zgody KRS. Po co? Wytłumaczył to sędzia Zygmunt Drożdżejko ze stowarzyszenia „Sędziowie RP”.
– Wymiana prezesów, odpowiednie ukształtowanie np. sądu warszawskiego spowodowało, że mogliśmy mieć do czynienia z aresztami bardzo wątpliwymi – zaakcentował sędzia Zygmunt Drożdżejko.
Przykładem jest proces torturowanego ks. Michała Olszewskiego. Tu składowi orzekającemu przewodzi sędzia ze stowarzyszenia „Iustitia” pozostająca w osobistym konflikcie ze Zbigniewem Ziobro.
– Jeżeli skład pozbawiony jest tego przymiotu niezawisłości, niestety dla obywatela rodzi to realne ryzyko, niesprawiedliwości wyroku – zaznaczyła sędzia Monika Smusz–Kulesza.
Sędziowie apelują o zaprzestanie politycznych walk o sądownictwo i wskazują na realne problemy w wymiarze sprawiedliwości. Na wyrok w sprawie cywilnej w sądzie I instancji trzeba czekać nawet dwa lata. Z apelacją proces trwa nawet do pięciu lat.
– Postępowania może przyspieszyć chociażby uspokojenie atmosfery w sądach, chociażby nieprzenoszenie sędziów pomiędzy wydziałami – podsumowała sędzia Monika Smusz-Kulesza.
Problem może się pogłębić, bo rządzący forsują ustawy sądowe, które mają doprowadzić do różnicowania sędziów i cofnięcia awansów sędziom powołanym po 2017 roku.
TV Trwam News



